|
|
W numerze: |
Masoneria na wymarciu?
Czy amerykańska masoneria to obecnie kluby nudnych osiemdziesięciolatków, których istnienie jest zagrożone? Ostatnio można odnieść takie wrażenie. Jednak lansowanie takiego wizerunku tylko pozornie może masonerii zaszkodzić. W dobie internetu świeża krew na pewno się przyda. Dość matactw!
Oświadczenie Grzegorza Brauna w budynku wrocławskiego sądu po zakończeniu umorzeniem jego procesu 12 kwietnia 2008 r. zostałem poturbowany przez policjantów („Opcja” nr 5/77). Moja skarga została odrzucona przez komendanta tutejszej policji i sąd, a na wokandę weszło oskarżenie przeciwko mnie „bezstronnych świadków”, wrocławskich policjantów, przygotowane przez wrocławską prokuraturę. Zostałem osądzony, trwało to blisko trzy lata – proces toczył się za zamkniętymi drzwiami, co samo w sobie było skandaliczne. Koalicja Obywatelska przeciw dyktatowi Berlina
W ostatnim czasie na niemieckiej scenie politycznej ożywioną działalność rozwija założona w 2007 roku Koalicja Obywatelska (Zivile Koalition), ponadpartyjna organizacja podkreślająca mocno swoją finansową niezależność od państwa. Chce ona być oddolną grupą nacisku działająca na rzecz zasadniczych reform społecznych, gospodarczych i politycznych. Przewodniczącą Koalicji Obywatelskiej (KO) jest adwokatka Beatrix von Storch, którą wspiera mąż, Sven von Storch. Prawda czasu i prawda ekranu czyli aktorzy innego filmu (1). Jerzy Nasierowski, eksponent tęczowej rewolucji
Dawne grzeszne nałogi traktowane są teraz niemal jak obyczaje. Seneka 15 listopada 1985 roku Czesław Kiszczak rozpoczął Akcję „Hiacynt”. W ciągu zaledwie paru lat służbom bezpieczeństwa PRL udało się w ramach tej akcji zebrać „różowe teczki” z zawartością 11.000 akt osobowych ludzi o orientacji homoseksualnej. Nadejście transformacji wymagało od komunistów różnych form zabezpieczenia i szantażu. Nowi, kontraktowi wybrańcy ludu rozpoczęli prawną i medialną kontrofensywę antyteczkową. Szukano teczek szarych, jak i różowych. Nie doszukano się większości pierwszych, różowych nadal nie ma. Zresztą nikt nie wierzy w to, że przy Okrągłym Stole zasiedli rycerze Camelotu. Efektem tych zabiegów transformacyjnych było m.in. to, że w Polsce zaczęła się Tęczowa Rewolucja, ot tak, żeby lud nie myślał i nie dociekał co się dzieje z majątkiem narodowym. Pielgrzymka – ale dokąd?
Wierni podchodzą, otrzymują „chleb” na rękę i maczają go w kielichu wina. (str. 203) Odpowiedź na tytułowe pytanie jest pozornie prosta: pielgrzymka szlakiem św. Olafa, króla Norwegii, na trasie Oslo-Trondheim. Opis kilkutygodniowego przemarszu poraża ogromem wysiłku, który w wyprawę musiały włożyć dwie bohaterki książki. To budzi szacunek, bo z pewnością ludzi gotowych do takich poświęceń jest niewielu. Z punktu widzenia czytelnika, który bezpiecznie siedzi z książką we własnym mieszkaniu, nawet przepiękne krajobrazy tej magicznej ziemi trudno byłoby uznać za rekompensatę za wszystkie trudy. Motywacja duchowa musiała być zatem decydująca dla podjęcia wyzwania. Co komu zostało z tych lat?
Dwa dni przed 30 rocznicą wprowadzenia stanu wojennego stałem na przystanku obok Pasażu Handlowego na Placu Grunwaldzkim we Wrocławiu, kiedy z piskiem opon i fasonem przejechało koło mnie nowiutkie Maserati, a za kierownicą zobaczyłem mojego dobrego znajomego sprzed 30 lat, największego polityka Dolnego Śląska (a może i całej Polski?), legendę „Solidarności” Władysława Frasyniuka. I jakoś tak, od razu, przypomniała mi się znana opowieść, jak to w przygotowaniach do Okrągłego Stołu, przed pałacykiem na Foksal oczekiwali na przyjazd księdza prymasa Stanisław Ciosek i Lech Wałęsa. Po chwili podjechał błyszczący Mercedes z kardynałem Glempem. Widząc podziw malujący się na twarzy Wałęsy, dowcipny Ciosek zagadał: Jeśli się porozumiemy, to wkrótce wszyscy będziemy jeździli takimi samochodami. |












