wtorek, 29 listopad 2011 20:35

Ujarzmienie poprzez oswojenie

Napisał

Z dr Tomaszem Terlikowskim, red. naczelnym Fronda.pl, rozmawia Aleksander Kłos

Czy powinniśmy się obawiać, że w Polsce, w najbliższym czasie może dojść do rewolucji światopoglądowej na wzór Hiszpanii?

Nie da się zaprzeczyć, że mamy do czynienia z wyraźnym kryzysem. Ale nie oznacza to, że sytuacja ta skończy się tragedią. Tym, co widać na pierwszy rzut oka, jest wyraźna zmiana w mediach, która nie jest związana tylko z Januszem Palikotem. Od dwóch, trzech lat media mainstreamowe stają się coraz bardziej światopoglądowo lewicowe, prohomoseksualne, proaborcyjne, a przy tym, w coraz większym stopniu agresywnie antyreligijne. Palikot, który wprowadził do Sejmu trzecią siłę, jest człowiekiem niebywale skutecznym, jeśli chodzi o marketing polityczny, świetnie dyktuje agendę tematyczną. W związku z nadchodzącym kryzysem ktoś taki jest Platformie Obywatelskiej niezwykle potrzebny. Możemy być więc pewni, że w najbliższym czasie tematy światopoglądowe będą szeroko dyskutowane. Nie znaczy to jednak, że Polacy zmienią od razu poglądy, ale będą stopniowo oswajani z lewicowo-liberalną agendą. Taki sposób wpływania na społeczeństwo jest skuteczny.

 

Czy ludzie tak łatwo rezygnują ze zdrowego rozsądku i moralności, na rzecz ?mądrości? z kolorowych magazynów i tego, do czego ich przekonują gadające głowy?

Niestety, seriale, filmy, przedstawienia teatralne, debaty sprawiły, że stosunek Polaków do związków partnerskich osób o tej samej płci zaczyna się zmieniać. Podejście do adopcji dzieci przez ?małżeństwa homoseksualne? jeszcze nie uległ zmianie, ale nie jest to jeszcze agenda polityczna tych środowisk.

To będzie dopiero kolejny etap?

Jak najbardziej. Co gorsza, jesteśmy świadkami prawnego wymuszania milczenia na osobach, które nie zgadzają się z celami tych ośrodków. Wszystko to powoduje, że nie można wykluczyć, iż Polska będzie się w kwestiach światopoglądowych, moralnych zmieniać. Ale z drugiej strony, warto przypomnieć, że te środowiska są bardzo głośne i mocno wspierane medialnie. Pomimo to, nie udało im się na razie zebrać w trzy tygodnie 600 tysięcy podpisów pod ustawą liberalizującą kwestię aborcji i nic nie wskazuje, żeby im się to w najbliższej przyszłości powiodło. Jeśli chodzi o takie oddolne reakcje, to Polacy bardzo się nie zmienili, chociaż, oczywiście, część z nich przejmuje lewicowo-liberalny paradygmat światopoglądowy. Jednak, generalnie, większość pozostaje nadal taka, jaka była.

Niektórzy komentatorzy argumentują, że ostre, kontrowersyjne wystąpienia Palikota i innych środowisk lewackich mogą przynieść efekt odwrotny od zamierzonego. Większości Polakom krzyż w miejscach publicznych wciąż nie przeszkadza. Czy może, z tego kryzysu środowiska katolickie, prawicowe, konserwatywne mogą wyjść wzmocnione, widzą już bowiem, co ich czeka jeśli pozostaną bierne? Ostre reakcje wobec promowania Nergala przez telewizję publiczną przyniosły rezultat.

Oczywiście, ja bardzo liczę, że sytuacja ta zmobilizuje tych, którzy mają mocne przekonania i chcieliby je realizować, a do tej pory jakoś nie mieli do tego okazji. Istnieje też inna możliwość, Polacy, mianowicie, bardzo nie lubią skrajności. W związku z tym, ta sytuacja może wzmocnić nurty centrowe, które z konserwatywnego, katolickiego punktu widzenia są bardzo niebezpieczne. Może dojść do sytuacji, że Polacy nie zaakceptują liberalizacji przepisów aborcyjnych, ale poprą refundowanie zabiegów in vitro. A wszystko pod hasłem osiągnięcia kompromisu.

Opublikowane przez portal Wikileaks depesze amerykańskiej ambasady w Polsce z 2009 r. informują, że jej pracownicy wskazywali, iż Kościół katolicki w Polsce jest głównym źródłem homofobii w naszym kraju. Podkreślono w nich, że: gdy związki socjalne i ekonomiczne z Zachodnią Europą będą się pogłębiać, oczekiwać można, że homofobia będzie także ustępować.

Nie wykluczam, że taki wpływ instytucji unijnych będzie się nasilać, tylko pytanie, jak długo jeszcze będzie istnieć Unia Europejska i jak długo będzie dawać na takie cele pieniądze. Do tego czasu środowiska lewicowo-liberalne będą tę sytuację wykorzystywać. Zauważmy jednak, że nadchodzący kryzys może bardzo wzmocnić  rodzinę, gdyż jest to ostatnia instytucja, ciesząca się zaufaniem Polaków.

(...)

Wyświetlony 1400 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.