poniedziałek, 11 sierpień 2014 11:33

Dodajemy odwagi pozostałym

Napisał

Z Piotrem Doerre, redaktorem naczelnym portalu PCh24.pl, rozmawia Aleksander Kłos

Od momentu swego powstania chrześcijaństwo toczy duchową, a często i fizyczną walkę z wrogami Chrystusa, którego ziemskie życie było notabene swoistą prefiguracją historii Kościoła.

Statystyki są zastraszające ? z roku na rok rośnie liczba chrześcijan prześladowanych na świecie ze względu na wiarę. W krajach afrykańskich, arabskich coraz częściej oddają oni za nią swoje życie, w państwach zachodnich tracą z jej powodu pracę, są szykanowani, marginalizowani, wyśmiewani, a nieraz trafiają i do więzień. Przybiera też agresja wobec samej instytucji Kościoła i duchownych. Nawet wydawałoby się w katolickiej Polsce można nazwać nowo wybranego papieża ?ch...m? i nie spotyka się to właściwie z żadną karą. Kto i dlaczego z taką zaciekłością zwalcza Kościół? Jakie nurty, idee, poglądy, postulaty uważa pan za najniebezpieczniejsze?

Przede wszystkim musimy zdać sobie sprawę z tego, że rozgrywająca się na naszych oczach wojna z chrześcijaństwem nie jest jakimś jednostkowym aktem, konfliktem właściwym wyłącznie dla naszych czasów. Jest to logiczna konsekwencja procesu trwającego już całe wieki, a w szerszym wymiarze ? od stworzenia świata. W zrozumieniu tego, co dzieje się wokół nas, nam ? chrześcijanom, pomaga nauka Kościoła, która nie zajmuje się wyjaśnianiem partykularnych prawideł, konkretnych procesów i fenomenów, ale dostarcza narzędzi do zrozumienia praw rządzących światem. Tak jest z dziejami ludzkości ? historiografia i rozmaite nauki pomocnicze historii dostarczają nam wiedzy, niekiedy bardzo dokładnej, o poszczególnych wydarzeniach z przeszłości, decyzjach i wyborach konkretnych ludzi, życiu materialnym, intelektualnym i duchowym całych społeczeństw, jednak tylko teologia historii pomoże nam w znalezieniu odpowiedzi na fundamentalne pytania o znaczenie takich czy innych zdarzeń, o sens całych dziejów narodów i ludzkości. Podwaliny pod katolicką teologię historii położył zresztą nie kto inny, a sam Zbawiciel, rozwijali ją zaś święci Ojcowie i Doktorzy Kościoła. Tak więc dla nas dzieje człowieka na ziemi mają swój początek i koniec, ich punktem centralnym jest Wcielenie i Odkupienie, a sensem ? zbawienie ludzkości. Wiemy, że pojawiliśmy się tutaj w wyniku aktu Stworzenia, że popadliśmy w naprawdę poważne kłopoty w wyniku grzechu prarodziców, że zostaliśmy zbawieni przez Jezusa Chrystusa, a teraz ? od ponad dwóch tysięcy lat ? czekamy na jego ponowne przyjście. Patrząc na historię z takiej perspektywy, zobaczymy jak na dłoni, że od momentu swego powstania chrześcijaństwo toczy duchową, a często i fizyczną walkę z wrogami Chrystusa, którego ziemskie życie było notabene swoistą prefiguracją historii Kościoła. W jakim sensie? Kościół również, tak jak jego Mistrz, musiał wieść swe życie w ukryciu, chroniąc się przed prześladowaniami, tak, jak jego Boski Założyciel przeżył też chwile wielkiej popularności, kiedy za jego naukami podążały tłumy. Wreszcie tak samo jak Chrystus musi przejść mękę i ukrzyżowanie.

Czyli teraz Kościół przechodzi to, co Chrystus podczas drogi krzyżowej?

Tą męką Kościoła jest trwający od kilkuset lat rewolucyjny proces destrukcji cywilizacji chrześcijańskiej. Czym była owa cywilizacja? Wielką wspólnotą narodów, które ewangelię uczyniły swoją konstytucją. Które pragnęły, by wszystkie aspekty ich wspólnego życia regulowały zasady wiary chrześcijańskiej. Zanim jeszcze zdołała choćby zbliżyć się do tego ideału, kolejne rewolucje zapoczątkowały dzieło jej zniszczenia, a przecież zdołała wydać z siebie tak piękne owoce, stworzyć dzieła, które do dziś są uważane za największe osiągnięcia cywilizacji par excellence.

Mamy do czynienia z pewną kontynuacją, nie są to odosobnione byty, idee?

Najpierw protestantyzm, później oświecenie i rewolucja francuska, wreszcie wyrosły na obydwu tych glebach socjalizm ? czy to w komunistycznej, czy nazistowskiej odmianie. W końcu tzw. bunt 68 roku i rewolucja seksualna, wchodząca dziś na naszych oczach w swą najgłębszą, genderową fazę. Wszystkim rewolucjonistom z pozoru chodzi o coś innego, mają różne programy, czasem nawet zwalczają się nawzajem. Łączy ich jednak zapiekła nienawiść do Kościoła katolickiego, który wszystkim jawi im się jako instytucja będąca najbardziej zdecydowanym obrońcą porządku, który chcą zniszczyć. Kiedy prześledzimy antykatolickie wypowiedzi jakobinów, bolszewików i genderideologów, natrafimy na zadziwiającą zbieżność.

(...)

Wyświetlony 2117 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.