piątek, 12 kwiecień 2013 00:45

Krzysztof Kolumb z rodu Jagiellonów

Napisał

Dwa lata temu portugalski historyk Manuel Rosa opublikował swoją książkę (Kolumb. Historia nieznana. Rebis. Poznań 2012), w której uzasadnił i udowodnił polskie pochodzenie Krzysztofa Kolumba. Wiadomość ta już kilkakrotnie obiegła glob ziemski, spotykając się z uznaniem dla naukowej precyzji portugalskiej szkoły historycznej. Informacja ta w Polsce przyjęta została, tak jak każda inna agencyjna wiadomość ze świata. Był, to był, nie był to nie był, co za różnica?

O ile media podały mniej lub bardziej wyczerpujące informacje, to najbardziej zainteresowani tą sprawą historycy milczą, aby nie powiedzieć, że mało dyskretnie ją ignorują.

Przypuszczenie, że odkrywca Ameryki mógł być Polakiem, spotka się nie tylko z niedowierzaniem, ile odbierane jest raczej jako kwestionowanie rzeczy oczywistych i powszechnie znanych. Owszem, gdzieś w światowej literaturze trwa spór o to, czy był on Włochem, czy Hiszpanem. To, że mógł być on Polakiem, przyjmowane jest raczej jako przykład megalomanii o skali międzynarodowej, z której należy się raczej leczyć, niż trwać w niej wbrew wszystkim.

Zastrzeżenia te byłyby uzasadnione, gdyby teza taka wyszła spod pióra polskich uczonych. Tak jednak nie jest. Z portugalską historią Krzysztofa Kolumba jest jakby trochę inaczej. Przede wszystkim została ona doskonale udokumentowana na podstawie mało dotąd znanych źródeł portugalskich. Dlaczego mało znanych? Przecież postać ta od stuleci fascynuje badaczy Starego i Nowego Świata. Tak jednak się składa, że koncentrowała się ona na dwóch zasadniczych kierunkach. Jeden to była Hiszpania i królowa Izabela, która całą wyprawę zaakceptowała i częściowo sfinansowała. Drugi kierunek związany był z odkryciem Ameryki i pierwszych decyzji Kolumba na tym kontynencie. Ubocznym tematem jest podnoszone jego włoskie pochodzenie z miasta Genui.

Zagadki Krzysztofa Kolumba

Dwadzieścia lat temu minęło 500 lat od odkrycia Ameryki. Z tej okazji pojawiło się wiele prac i studiów związanych z pierwszą wyprawą z Europy na ten kontynent.

Portugalski profesor Manuel Rosa, którego fascynowała osoba Krzysztofa Kolumba, krytycznie oceniał dorobek naukowy związany z tą rocznicą. Uważał, że powtarzane od dawna stereotypy nie wnoszą nic nowego do całej historii. Zauważył, że pomijane są historyczne źródła na temat Kolumba związane z Portugalią. Było to o tyle dziwne, że Kolumb całe swoje życie spędził w tym kraju. Tylko ostanie dziesięciolecie związał on z Hiszpanią, pod flagą której odkrył Amerykę. Manuel Rosa zaczął drążyć ten temat nieustannie i z właściwą sobie pasją. Spostrzegł rzeczy dziwne i bardzo trudne do wyjaśnienia. Włoskie pochodzenie Kolumba było dotąd niekwestionowane, jednak on sam nigdy nie posługiwał się tym językiem, a wszystko wskazuje na to, że go nawet nie znał! Jak to możliwe, aby ktoś, kto urodził się i wychował we Włoszech nie znał tego języka?

Kolejną zagadką stało się prowincjonalne, a nawet plebejskie jego pochodzenie, na ogół akceptowane przez historyków bez zastrzeżeń. Jednak w samej Portugalii był on jednym z bliskich współpracowników i ludzi zaufanych znanego ze swojej inteligencji króla Jana II. Wynikało to ze szczególnych kwalifikacji, jakie posiadał. Należał on tu do ścisłego grona najlepszych żeglarzy, kapitanów, kartografów i nawigatorów. Czy umiejętności te mógł nabyć pracownik jakiegoś kantoru handlowego, w którym według obowiązującej wersji historii miał pracować Kolumb przed swoją wyprawą? Pojął tu za żonę arystokratkę, która na ślub musiała uzyskać akceptację królewską. Czy ktoś spoza grona należącego do portugalskiej elity mógłby uzyskać na to zgodę? Na zakończenie tych podstawowych zagadek trzeba zauważyć, że Kolumb nigdy nie ujawnił swojego pochodzenia i życzył sobie, aby również po jego śmierci sprawa ta pozostała tajemnicą. (...)

Czytany 3909 razy
Więcej w tej kategorii: « Bez złudzeń Króluj nam Chryste »
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.