czwartek, 10 maj 2018 05:32

Od Redakcji

Napisał

od red

Plany globalistów, znane jako „Nowy Światowy Ład”, w tworzącej się obecnie architekturze świata ulegają wyraźnym przeobrażeniom. Gdy upadł komunizmws zystko wydawało się znacznie prostsze. Wizja wspaniałej utopii napawała niemałym entuzjazmem jej akolitów. Jedyny zwycięski system, liberalizm, zdominować miał całą znaną przestrzeń planety, granice miały zostać otwarte, państwa miały łączyć się w kolejne unie, wszystkim zarządzać miała wyłaniająca się z konspiracji oligarchia, zmotywowana aby sprawnie sterować międzynarodowym proletariatem, zatrudnionym w megakontynentalnych korporacjach. Temu procesowi towarzyszył coraz mniej umiarkowany optymizm, choć pytanie: co stanie się, gdy dojdzie do konfrontacji tej wizji, z ciągle stawiającymi opór ostatnimi przyczółkami niezdecydowanych państw i reprezentowanych przez nie kultur – pozostawało otwarte.

Odpowiedzi na nie poszukiwali przedstawiciele różnych środowisk. Politycy amerykańscy, zwłaszcza środowisko neokonserwatystów pod rządami dynastii Bushów, ale i demokraci pod rządami Clintona i Obamy, mieli w tej mierze jasno zarysowany pogląd. Prawdziwą motywację ich koncepcji stanowiła swoista mieszanka chciwości i pychy. Dostrzegli oni możliwość szybkiego przeprowadzenia rozwlekających się na lata planów, przy pomocy rozwiązań militarnych. Skuszeni własną potęgą i samozwańczą rolą światowego policjanta, zapragnęli wyciągnąć z tego stanu rzeczy jak najwięcej partykularnych korzyści. Zapowiedź nowego Blitzkriegu świat miał okazję poznać, gdy wojska NATO najechały, pod pozorem łagodzenia konfliktu, tereny byłej Jugosławii. Tak została otwarta puszka Pandory. Klocki domina przewracały się jeden po drugim. Po ataku na dwie nowojorskie wieże, niemal z dnia na dzień najechano Irak i Afganistan. Nieudane wojny nie powstrzymały hegemona i w ostatnich latach zainicjował on w sposób mniej lub bardziej pośredni wiele rewolucji na Bliskim Wschodzie, Afryce czy np. w Europie na Ukrainie. Paradoksalnie, doprowadziło to tylko do odrodzenia się części światowych sił przeciwnych tej wizji globalizacji. Ostrzeżeni zostali gospodarczy konkurenci Ameryki, tacy jak Chiny i Rosja. Państwa te umacniają się obecnie na pozycjach obronnych, co grozi coraz większą eskalacją napięć. Coraz bardziej widoczne jest, że wrogie nastawienie sprzyja tworzeniu alternatywnych kulturowo modeli NWO, pod panowaniem konkurentów.

Tak, czy inaczej, Nowy Światowy Ład A.D. 2018 wyrasta daleko poza utopię, z której został wykuty i jak każda dotychczasowa rewolucja – mimo pokojowych założeń – ma szanse skończyć się krwawo. Z dobrożyczeniowej idei pojednania wszystkich ze wszystkimi, staje się on obecnie kolejną wersją przejściową, podobną do tej jaką bolszewicy tłumaczyli swoje represje, mające przyspieszyć montaż powszechnego ziemskiego raju. Dzisiaj do szczęśliwego zainstalowania międzynarodowego Nowego Ładu doprowadzić ma, niemal nacjonalistyczna, partykularna i nade wszystko – agresywna, polityka światowego żandarma.

 

Czytany 624 razy
Więcej w tej kategorii: « Opcja polityki realnej
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.