sobota, 10 grudzień 2016 00:52

Wyjście z sieci korporacjonizmu

Napisane przez

Wpływy niemieckie na Unię Europejską i na Polskę to przykład dominacji cywilizacji bizantyjskiej nad cywilizacją łacińską. Od czego zacząć, byśmy konstytuujące ją elementy wykorzystywali do naszych celów?

W niemieckich przedsiębiorstwach bizantyjski model cywilizacyjny, w którym prawo pełni podstawową rolę, staje się dominujący. Firmy w szczegółach regulowane są prawem państwowym lub wewnętrznym regulaminem.

Druga cecha cywilizacji bizantyjskiej: prymat ideologii nad prawdą, jest widoczna w realizacji przez korporacje określonych wartości, ważnych dla firmy, z którymi pracownicy mają się po prostu utożsamiać,. W ten sposób ich motywacja staje się ideowa. W takich systemach, gdzie naturalne sumienie jest wyłączone, trudno doszukać się hamulców dla gigantów korporacyjnych – jak Bayer, który jest właśnie w trakcie przejmowania amerykańskiego koncernu Monsanto.

Idea silnego państwa

Prymat prawa nad etyką i ideologii nad dociekaniem prawdy wyrastają bardzo mocno z pruskiej tradycji protestanckiej (według Lutra jednostka ludzka jest tak anarchiczna, że silną władzę państwa traktuje jako niezbędną do zgodnego funkcjonowania ludzi) i skrajnie bizantyjskiej. Po tym, jak w XIX w. Prusy de facto podbijają resztę Niemiec, jednocząc je pod swoją egidą, narzucają ten model cywilizacyjno-kulturowy państwu. Ale już od początku XIX wieku silny antyliberalizm jednoczy scenę polityczną: zarówno socjalistów Marksa, socjaldemokratów Lassalle’a, socjalistów konserwatywnych, a nawet niektórych późniejszych narodowych liberałów, np. Friedricha Naumanna.

Podczas gdy państwo anglosaskie – konkurencyjne źródło korporacjonizmu – służy temu, by jednostki realizowały swoje interesy, państwo niemieckie staje się wartością nadrzędną: jednostka ma i może realizować siebie o tyle, o ile jest częścią grupy. W połowie XIX w. powstaje Historyczna Szkoła Ekonomii Narodowej Friedricha Lista, gdzie broni się koncepcji państwa protekcjonalistycznego, o daleko posuniętym stopniu kontrolowania gospodarki tak, by realizować interes narodowy. Niemcy korzystają z dorobku myśli Friedricha Hegla (1770-1831), który stworzył w pracy „Zasady filozofii prawa” stworzył koncepcję silnego państwa, będącą koncepcją korporacyjną. Według jego koncepcji korporacja jest łącznikiem między jednostką, która myśli czysto partykularnie, a państwem, które myśli w kategoriach interesu wspólnego.

Gustav von Schmoller z Historycznej Szkoły Ekonomii Narodowej uważa, że państwo ma kontrolować jednostki kierujące się „egoistycznym” interesem po to, by całość jak najlepiej się rozwijała. Zapowiadając, że przyszłość Europy i świata będzie determinowana przez konflikty wielkich przestrzeni: Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Rosji, Chin, tworzy projekty założenia czegoś w rodzaju Unii Europejskiej – globalnego tworu, który będzie miał szansę w globalnej konkurencji. Niemcy zaczynają myśleć w kategoriach tworzenia firm-gigantów. Doskonale obrazuje to historia Wernera von Siemensa (1816-1892), który przekształca swoją firmę z dostarczającej telegrafy dla armii pruskiej – w firmę globalną. Dzięki kontaktom politycznym w kolejnych państwach, urzeczywistnia swoją wizję.

Kluczową rolę odgrywają w tym banki, których zadaniem jest finansować programy ekspansjonistyczne firm. Niemcy mają swoisty system: urzędnicy bankowi zasiadają w wielu różnych zarządach spółek (np. Walter Rathenau zasiadał w ponad trzydziestu zarządach) i przez powstałe tak powiązania osobowe powodują, że firmy wspierają się nawzajem. Pozorna konkurencja w rzeczywistości buduje kontrolowany system sojuszów pomiędzy biurokratami (urzędnikami), dużymi firmami i bankami. Małe firmy podporządkowuje się dużym.

 

Ekspansjonizm

Założenia cywilizacji bizantyjskiej współgrają w Niemczech z silnym pruskim militaryzmem, w którym obywatele są przyzwyczajeni, że traktuje się ich jak żołnierzy zarządzanych przez armię. Dzięki temu militaryzmowi Prusy z małego państwa lennego stają się w pewnym momencie mocarstwem, podbijającym Europę. Na tej drodze coraz bardziej chodzi o to, by społeczeństwo było wydajne i mobilne z punktu widzenia ekspansji. I z drugiej strony: by wyeliminować zbędne jednostki, obniżające mobilność całości.

Takie było podłoże rozwijania programu eugenicznego w III Rzeszy, która także dążyła do ekspansji na drodze społecznej mobilizacji i współpracy dużego kapitału i urzędników. Należy przypomnieć, że obóz w Oświęcimiu był powiązany z IG Farben, którego częścią było Bayer, i przeprowadzane tam eksperymenty miały służyć celom ekspansji tej firmy na rynki światowe. Program eugeniczny był częścią większego systemu, służącego „racjonalizacji” społecznej. Jednostki chore psychicznie nie produkują ani nie walczą, czym powodują proces dekoncentracji władzy. Z tego powstaje wniosek: że są zbędne, a ich życie mniej wartościowe.

Obecnie dalszy etap tego procesu obserwujemy w Unii Europejskiej: z jednej strony w postaci postępującej eugeniki, z drugiej – w strukturyzacji władzy i powiązaniach między urzędami i władzami dużych przedsiębiorstw.

[...]

Czytany 165 razy
Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.