wtorek, 24 październik 2017 20:55

Od Redakcji

Napisał
Mija właśnie sto lat od wybuchu rewolucji w Rosji, gdy toczące Europę jak gangrena rebelianckie środowiska międzynarodowych spiskowców zniszczyły raz na zawsze budowany z trudem i różnym skutkiem chrześcijański ład w imperium carów. Rebelia ta zmieniła trwale oblicze nie tylko euroazjatyckiego państwa, stała się na wiele dziesiątek lat burzycielem porządku w całym znanym świecie. Zmiany te odczuła dotkliwie również Polska. Sowiecki bunt wydarzył się przecież tuż za naszymi drzwiami i minęły zaledwie dwa dziesięciolecia, gdy nieproszona, buntownicza ideologia rozgościła się w obrębie naszych granic, racząc nas swoim dusznym totalitaryzmem.
Ponieważ dynamizm buntu wymaga ustawicznego fermentu, rewolucjonistom zależało zawsze na wzbudzaniu jak najostrzejszych antagonizmów społecznych. Rebelia była sakramentem, świętym obrządkiem wymagającym ustawicznych praktyk. Między innymi na jej etosie zbudowano nowy światowy ład. Każde następne pokolenie zyskało w ten sposób niepisaną zgodę dla swojego własnego buntu przeciwko władzy, uznanej według własnego widzimisię za hegemona. Hegemonowi zaś w zmiennym nowożytnym ustroju, w którym prawda zależy od woli ludu, brakuje rozstrzygających, fundamentalnych argumentów, aby ten przywilej zanegować. Owa rewolucyjność, a wraz z nią apoteoza antagonizmów, przenika dziś wszystkie środowiska polityczne, od skrajnej lewicy po prawicę. Jak z tego wynika, budowany demokratyczny ład, bazujący mniej lub więcej na pochwale niezgody, ma bardzo kruche podstawy. Spory ideologiczne coraz powszechniej eskalują i grożą otwartymi fizycznymi konfrontacjami. Ponieważ takie zaostrzenie występuje obecnie w Polsce, może warto przyjrzeć się temu, które ze środowisk są propagatorami rewolucyjności i związanych…
wtorek, 24 październik 2017 20:09

Jak radzić sobie z wojną informacyjną?

Napisane przez
Ze Zbigniewem Lazarem, specjalistą od komunikacji i wizerunku, rozmawia Dorota Niedźwiecka. Spójrzmy wstecz na sytuację w Polsce w ostatnim roku. Marsze KOD-u. Czarne Marsze. „Ekolodzy” demonstrujący w Puszczy Białowieskiej, którzy pomijają ważny fakt, że aby ją zachować, potrzebna jest mądra ingerencja człowieka. Wreszcie pikiety KOD-u wobec reformy sądownictwa. Czy można powiedzieć, że to jest wewnętrzna wojna? – Tak, to wojna psychologiczno-informacyjna, zdeklarowana z jednej strony. I, niestety, z tej zadeklarowanej strony – jest ona bezlitosna. Opozycja nie udaje już nawet pozytywnej opozycji, a więc opozycji, która pewne sprawy gani, lecz częściowo wspiera rząd dla wspólnego dobra, czyli dla tzw. polskiej racji stanu. Ta opozycja z założenia jest nastawiona na sprzeciw, walkę z władzą.
wtorek, 24 październik 2017 20:08

Czy będziemy podśpiewywać?

Napisane przez
Zielony kapelusik z czerwonym piórkiem Trulalilali, trulala, trulala, la, li la Będziemy mieli domek z małym podwórkiem Trulalilali, trulala, trulala, la   (1942, kompozytor: Jan Markowski, słowa: Zdzisław Gozdawa) Zacznijmy od stwierdzenia, że państwo, jego istnienie – jest wartością. Dla kogo jest ono wartością? Ano, przede wszystkim dla mieszkańców terytorium, nad którym państwo rozciąga swoją władzę. Najbardziej lubiane byłoby państwo dyskretne i niemal niewidoczne, ale tak silne, by zapewniało bezpieczeństwo. Im bardziej państwo staje się opresyjne dla jego mieszkańców, tym mniej jest lubiane i tym mniej wydaje się potrzebne. Taki jest punkt widzenia mieszkańców terenu, nad którym rozciąga się państwo, z założeniem, że mieszkańcy ci nie są skłonni relokować się poza jego granice.
wtorek, 24 październik 2017 19:58

Idzie o łupy z koryta

Napisał
W ciągu całego mego życia widziałem w naszym kraju tylko dwie partie. Partię polską i antypolską, ludzi godnych i ludzi bez sumienia, tych, którzy pragnęli ojczyzny wolnej i niepodległej, i tych, którzy woleli upadlające obce panowanie. książę Adam Jerzy Czartoryski
wtorek, 24 październik 2017 19:54

Niemcy, Żydzi i folksdojcze

Napisał
Popatrz matko, popatrz ojcze Oto idą dwaj folksdojcze. Co za hańba, co za wstyd! Jeden Polak, drugi Żyd. Toczącej się obecnie wojny polsko-polskiej, jej przyczyn, emocjonalnego natężenia i prawdopodobnych następstw, niepodobna ocenić bez cofnięcia się w czasie do września 1939 roku. Bo właśnie wtedy, 1 września 1939 roku o godzinie 4.45, wszystko się zaczęło.
wtorek, 24 październik 2017 19:52

Wrocław w Niemczech za Lwów w paszporcie

Napisane przez
Przez dwadzieścia osiem lat trwania III RP wojna polsko-polska to niekończące się pasmo walk dwóch politycznych, czy może raczej partyjnych, plemion, wywodzących się z tego samego solidarnościowego obozu. Obie strony tego konfliktu w gruncie rzeczy oczywiście nie różni nic istotnego. I jedni, i drudzy tak samo nie mają pomysłu na dzisiejszą Polskę. Spór ten jest czysto ambicjonalny, dodatkowo podyktowany personalnymi niechęciami. Zwaśnione plemiona walczą ze sobą, używając do tego nie tylko tak zwanych niezależnych mediów, ale niestety także samej instytucji państwa. Nie licząc się zupełnie z jego interesem, są w stanie postawić je na szali, aby tylko wymierzyć kolejne razy przeciwnikowi.
wtorek, 24 październik 2017 19:48

Korniki do lamusa

Napisał
Paradoksy polskiej polityki zadziwić mogą wszystkich, od filozofów, ekonomistów, politologów do najoryginalniejszych satyryków. Oto w tragikomicznym politycznym boju naprzeciwko siebie stanęli dawni towarzysze walki z tak zwaną komuną. Nawet samo słowo Solidarność tak mocno osadzone w naszej narodowej świadomości jako symbol polskiej jedności, stanowiące wręcz polski polityczny towar eksportowy, na naszych oczach staje się jakąś własną karykaturą. Całkowicie w zapomnienie idzie fakt, że dzisiejsi antagoniści niegdyś nie tylko wspólnie walczyli z komuną, ale też mieli dość zbieżne poglądy polityczne w ramach działalności w Komitecie Obrony Robotników (KOR). Jak wiadomo, dominował w nim nurt polityczny zbliżony do socjaldemokracji w zachodnim stylu.
wtorek, 24 październik 2017 19:46

Korea i wojna nuklearna

Napisane przez
Telewizje całego świata podsycają strach, bez końca pokazując wybuchy nuklearne, tory lotów rakiet na Japonią czy nawet nad Stanami Zjednoczonymi. Natężenie histerii przekracza granice topnienia metali, więc włączenie telewizora grozi zawałem. Przyjrzyjmy się spokojnie, co się dzieje.
wtorek, 24 październik 2017 19:06

Strach przed Rosją

Napisał
Jak pisał francuski badacz Dominique Moïsi, strach jest psychiczną reakcją w obliczu nadciągającego rzeczywistego lub wyolbrzymionego niebezpieczeństwa. To pewien stan emocjonalny jednostek i grup społecznych, który wyzwala odruchy obronne. Powoduje wyostrzenie uwagi na otoczenie, ale zdradza także słabe punkty ludzi i ich zbiorowości. Ma z pewnością funkcje mobilizujące, aby przeciwdziałać realnemu bądź urojonemu zagrożeniu. Kiedy jednak przeradza się w obsesję, poważnie ogranicza zdolność do nawiązywania normalnych kontaktów, ma efekty paraliżujące. Przesadny strach prowadzi do aberracji w postrzeganiu innych, wywołując paniczne reakcje obronne, pogarszające sytuację, a nie odwrotnie. Strach nie sprzyja budowie zaufania. Prowadzi raczej do eskalacji wrogości, narastania uprzedzeń i negatywnych nastawień. Potrafi spętać racjonalne myślenie, prowokować wybuch zbiorowych paranoi, ksenofobicznych histerii, podejrzliwości i wykluczenia. Zjawiska te wystąpiły w stalinowskim Związku Radzieckim, ale także w III Rzeszy czy w Stanach Zjednoczonych w latach pięćdziesiątych XX wieku wskutek erupcji maccartyzmu.
wtorek, 24 październik 2017 18:57

Syryjczycy wracają do Syrii

Napisane przez
Liberalne zachodnie media głównego nurtu i ich polskie odpowiedniki pełne są dziś informacji o problemach imigrantów zarobkowych i uchodźców przybywających do Europ y. Jednocześnie umyka ich uwagi, lub jest przez nie celowo pomijany, coraz bardziej zauważalny proces, który trwa obecnie równolegle do kryzysu migracyjnego na Starym Kontynencie i może częściowo zahamować napływ migrantów z kierunku bliskowschodniego. Jest to powrót Syryjczyków do Syrii w związku z e stopniowym stabilizowaniem się sytuacji w tym kraju.
startPoprzedni artykuł1234567Następny artykułkoniec
Strona 1 z 7

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.