Stanisław Bieleń

Stanisław Bieleń

Polski politolog specjalizujący się w problematyce tożsamości w stosunkach międzynarodowych, polityce zagranicznej Rosji, międzynarodowej roli mocarstw, strategiach i stylach w negocjacjach międzynarodowych.

Zawsze, gdy system międzynarodowy znajduje się w fazie gwałtownych i nieprzewidywalnych przemian, powraca kwestia rewizjonizmu i obrony status quo w stosunkach międzynarodowych. Jednym państwom przypisuje się tendencje zachowawcze, obronę stanu posiadania i nastawienie propokojowe, innym natomiast determinację na rzecz zmian i zachowania prowojenne.

czwartek, 21 marzec 2019 15:11

Od hegemonii do poligemonii

Istniejący od wielu dekad ład międzynarodowy był kształtowany przez państwa zachodnie, zwłaszcza przez Stany Zjednoczone. Począwszy od czasów kolonialnych, po koniec „zimnej wojny” rozmaite wzory ładu normatywnego, aksjologicznego i instytucjonalnego były narzucane przez Zachód tzw. Reszcie Świata (przez presję, imitację, ale także absorpcję), co oznaczało ich uniwersalizację w skali globu.

czwartek, 13 grudzień 2018 12:58

Polska na cywilizacyjnej „krzyżownicy”

Opozycja Wschodu i Zachodu –  jak mało gdzie –  silnie odbija się na geografii i historii Polski. Starożytne przeciwstawienie cywilizacji barbarzyństwu pobrzmiewa w świecie nowożytnym właśnie na owej linii podziału.

czwartek, 13 wrzesień 2018 06:47

Jaki status dla Polski?

Nie trzeba być profesjonalnym znawcą stosunków międzynarodowych, aby wiedzieć, że we wszystkich systemach międzynarodowych, jakie znamy od najdawniejszych czasów, istniała hierarchia uczestników ze względu na ich status. Jest to kryterium rozstrzygające o „porządku dziobania” w środowisku, które ma charakter poliarchiczny (oparty na wielości władz), choć zgodnie z tradycją realistyczną przypisuje się mu błędnie charakter anarchiczny.

czwartek, 10 maj 2018 05:13

Ład pluralny jako imperatyw przetrwania

Po zakończeniu „zimnej wojny” Zachód przekonany o swojej wyższości cywilizacyjnej przyjął założenie, że ład międzynarodowy przybierze charakter „liberalny”, że zostanie oparty na jego wartościach, normach i instytucjach. Hegemoniczne mocarstwo, jakim ogłosiły się Stany Zjednoczone, wzięło na siebie uniwersalną rolę – pełną megalomanii i wyższości - obrony wyznawanych przez Zachód wartości.

czwartek, 25 styczeń 2018 09:19

Między samostanowieniem a status quo

Gdyby konsekwentnie dążyć do realizacji prawa narodów do samostanowienia, to cała mapa polityczna współczesnego świata uległaby głębokiej dekompozycji. Wynika to z faktu, że współcześnie nie ma w zasadzie terytoriów monoetnicznych. Aż w przypadku 9/10 niepodległych państw ich obszar nie pokrywa się z podziałami etniczno-kulturowymi. Wszelkie próby zmiany tego stanu rzeczy (poprzez przesiedlenia, deportacje, wypędzenia lub „czystki etniczne”, wymuszoną asymilację bądź prawne nieuznanie odrębności) z reguły prowadzą do zbrodni.

wtorek, 24 październik 2017 19:06

Strach przed Rosją

Jak pisał francuski badacz Dominique Moïsi, strach jest psychiczną reakcją w obliczu nadciągającego rzeczywistego lub wyolbrzymionego niebezpieczeństwa. To pewien stan emocjonalny jednostek i grup społecznych, który wyzwala odruchy obronne. Powoduje wyostrzenie uwagi na otoczenie, ale zdradza także słabe punkty ludzi i ich zbiorowości. Ma z pewnością funkcje mobilizujące, aby przeciwdziałać realnemu bądź urojonemu zagrożeniu. Kiedy jednak przeradza się w obsesję, poważnie ogranicza zdolność do nawiązywania normalnych kontaktów, ma efekty paraliżujące. Przesadny strach prowadzi do aberracji w postrzeganiu innych, wywołując paniczne reakcje obronne, pogarszające sytuację, a nie odwrotnie. Strach nie sprzyja budowie zaufania. Prowadzi raczej do eskalacji wrogości, narastania uprzedzeń i negatywnych nastawień. Potrafi spętać racjonalne myślenie, prowokować wybuch zbiorowych paranoi, ksenofobicznych histerii, podejrzliwości i wykluczenia. Zjawiska te wystąpiły w stalinowskim Związku Radzieckim, ale także w III Rzeszy czy w Stanach Zjednoczonych w latach pięćdziesiątych XX wieku wskutek erupcji maccartyzmu.

poniedziałek, 10 lipiec 2017 17:56

O strefach wpływów

W stosunkach międzynarodowych stale występują procesy wzajemnego wpływania na siebie przez państwa, zwłaszcza mocarstwa oraz wielkie korporacje, struktury transnarodowe i ponadnarodowe, w tym związki integracyjne i sojusze. Rywalizacja o wpływy przybiera formy pokojowego współzawodnictwa i walki konkurencyjnej, ale także – w skrajnych wypadkach – konfliktów zbrojnych i wymuszania korzyści siłą. W tej bezwzględnej rywalizacji ofiarami padają w pierwszej kolejności państwa słabe pod względem gospodarczym i wojskowo-politycznym. Obserwuje się wówczas wchodzenie państw uzależnionych w pole przyciągania państwa dominującego, które tworzy zjawisko satelizacji lub klientelizacji wokół państwa-bieguna. Te procesy są podstawą występowania stref wpływów, w których dominacja jednego mocarstwa, nawet z zastosowaniem środków przymusu, ogranicza istotnie niezależność i swobodę działania słabszych uczestników.

czwartek, 23 marzec 2017 23:10

Rozterki globalizacyjne Rosji

Stanowisko Rosji wobec globalizacji sprowadza się do starego dyskursu między modernizacją a tradycjonalizacją, między zwolennikami otwarcia na świat a obrońcami unikalnej drogi rozwoju. W istocie jest to dyskurs identyfikacyjny, który w Rosji trwa od kilkuset lat i ma ważne implikacje dla rozwoju współpracy międzynarodowej oraz dla ewolucji ustrojowej Rosji w warunkach globalizacji. Zgodnie z rosyjską tradycją chodzi bowiem o to, żeby wyciągnąć jak najwięcej korzyści z zachodzących procesów w świecie, ale zapłacić za to jak najmniejszą cenę. Chodzi też o to, żeby przetrwać ze swoją specyfiką w dynamicznie zmieniającym się świecie. Takie podejście nieuchronnie prowadzi do kolejnej hybrydyzacji Rosji.

sobota, 10 grudzień 2016 00:36

Czy kres amerykańskiej hegemonii?

Stany Zjednoczone w swojej historii praktykowały wszystkie formy dominacji – były imperialistyczne, kiedy dokonywały podbojów terytorialnych w XIX wieku, praktykowały przywództwo oparte na prymacie po II wojnie światowej wobec Europy poprzez Plan Marshalla i utrzymanie Paktu Północnoatlantyckiego, wreszcie po zakończeniu „zimnej wojny” stały się jedyną potęgą hegemoniczną, która może podjąć wyzwanie sprostania odpowiedzialności za utrzymanie ładu globalnego. Ich skłonność i zdolność do ponoszenia kosztów utrzymania stabilności systemu międzynarodowego ulega jednak deformacji, spowodowanej narastającym egoizmem w zaspokajaniu swoich interesów ideologicznych, politycznych, wojskowych i gospodarczych. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku słychać było wiele głosów, przestrzegających Stany Zjednoczone przed niepohamowanymi ambicjami i nieograniczonymi możliwościami wzrostu potęgi. Modnym nurtem był tzw. deklinizm, któremu najwięcej popularności przysporzył Paul Kennedy (Mocarstwa świata. Narodziny, rozkwit, upadek, Warszawa 1994).

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.