Wolnościowa dynastia Paula
| Nr 7-8/103-104, lipiec-sierpień 2010 |
Właśnie latem odbywa się w USA większość wyborów wstępnych w poszczególnych stanach, które mają wyłonić kandydatów do Kongresu we właściwych wyborach jesiennych. W licznych stanach sukces osiągnęli kandydaci wspierani przez Partię Herbacianą. Jednym z nich okazał się syn libertariańskiego kongresmana Rona Paula: Rand Paul.
Obie partie wykorzystują prawybory do wyłonienia swoich kandydatów w listopadowym głosowaniu właściwym. Nie są one jednak powszechne, gdyż w większości stanów ograniczają się do zarejestrowanych członków danej partii. Gorącym miesiącem był maj, wtedy to właśnie w Kentucky nominację Partii Republikańskiej do senatu zdobył z ogromnym poparciem Rand Paul. Drugiego listopada w wyścigu o miejsce w Senacie zmierzy się z demokratą, Jackiem Conwayem.
Jako ciekawostkę należy podać, że właściwym imieniem Paula jest Randall, nie Rand, a jego zbieżność z nazwiskiem Ayn Rand dość przypadkowa, choć był on podobno fanem tej sławnej filozofki obiektywistycznej. Rand Paul jest także fanem austriackiej szkoły ekonomicznej, którą zaraził się od ojca. Z ojcem ma zresztą wiele cech wspólnych. Obaj mają trzech synów (Ron Paul ma także dwie córki). Obaj są lekarzami (ojciec – ginekologiem-położnikiem, a syn okulistą). Co ciekawe, Ron Paul zachęcał syna do nieprzyjmowania pacjentów mających rządowe ubezpieczenia Medicare i Madicaid, gdyż uznaje je za pieniądze skradzione. Rand, podobnie jak jego ojciec, przyjmuje za to pacjentów, którzy nie mają żadnego ubezpieczenia (i oczywiście tych z ubezpieczeniem prywatnym). Dzięki założonej przez siebie instytucji Kentucky Lions Eye Clinic oferuje dzieciom z całego świata operacje oczu. Rand Paul nie popiera reformy zdrowotnej, którą uważa za sprzeczną z konstytucją z powodu wymogu posiadania ubezpieczenia zdrowotnego. Postuluje wprowadzenie rozwiązań rynkowych: np. importowanie leków czy kupowanie ubezpieczeń w innych stanach. Jest także założycielem organizacji zajmującej się podatkami Kentucky Taxpayers United i podobnie jak jego ojciec, jest bardzo czuły na rządowe wydatki. Oboje regularnie piszą o tym artykuły. Tak ojcu, jak i synowi udaje się w 24 godziny zebrać rekordowe fundusze na kampanię (w historii Kentucky) za pomocą Internetu. Obaj postulują tworzenie prawa w oparciu o Konstytucję i Dekalog. Domagają się przejrzystości Fedu (obawiają się dewaluacji dolara) oraz wycofania się z ONZ, a tym samym zaniechania opłacania przez USA jednej trzeciej budżetu tej organizacji.
Poglądy społeczne Randa są także praktycznie takie same, jak jego ojca. Rand Paul jest konserwatywnym przeciwnikiem aborcji, jej finansowania z pieniędzy podatników (a także proaborcyjnych grup), także w przypadku kazirodztwa i gwałtu. W trakcie swojej przedzawodowej praktyki lekarskiej odmówił wykonywania aborcji. Sprzeciwia się także klonowaniu ludzi, eutanazji oraz wykorzystywaniu embrionów stworzonych w procesie in vitro w celach naukowych.
(...)


