Get Adobe Flash player
Strona główna ARCHIWUM Nr 4/52 kwiecień 2006 Najważniejsze ze Świąt

Najważniejsze ze Świąt

Nr 4/52 kwiecień 2006
Cywilizacja śródziemnomorska wyrosła na kilku zasadniczych filarach, które jednak nie odegrały roli równorzędnej. Mitologia antycznych Greków i ich następców służy jako źródło znaczących motywów literatury i sztuki. Prawo rzymskie jest zbiorem logicznych zasad, porządkujących życie społeczne. Nie sposób jednak tych dokonań zestawić z kulturotwórczą rolą chrześcijaństwa. Choćby i najbarwniejsze opowieści o bóstwach i herosach czy nawet i najdoskonalsze instrumentarium jurystycznych formułek – nigdy nie przełożyłyby się na dzieło wspólnej kulturowej tożsamości mieszkańców kontynentu. Takie zespolenie narodów germańskich, romańskich, słowiańskich, ugrofińskich możliwe było tylko dzięki wspólnej i trwającej przez długie stulecia religii, nadającej kształt wszystkim aspektom życia jednostek i zbiorowości. Choćby i wyłączając się ze wspólnoty związanej z wiarą – trudno wyzbyć się wszystkiego, co formuje całe otoczenie od niezliczonych pokoleń. I nawet odrzucając wiarę przodków lub, będąc przybyszem, osiedlając się na ziemi Europejczyków – nie sposób oddzielić się od wszystkich aspektów ich tradycji. Chyba że stawia się sobie za cel zanegowanie i przezwyciężenie dorobku odwiecznych gospodarzy kontynentu.
Wielkanoc jest dla chrześcijan najważniejszym ze świąt, obchodzonym już od I wieku. Jego ruchomy termin ostatecznie ustalił sobór nicejski w 325 roku, opierając się na fakcie, że Jezus na pięć dni przed ukrzyżowaniem przybył do Jerozolimy w związku z żydowskim Pesach. Święto to obchodzono w każdą pierwszą wiosenną pełnię już od czasów prehistorycznych. Od VII w. przed Chrystusem kapłani wiązali je z wyjściem Izraelitów z Egiptu.
W VI w. papież Grzegorz Wielki najważniejsze dni chrześcijańskiego kalendarza nazwał Solemnitas Solemnitatum czyli Uroczystością Uroczystości, a raczej – Świętem Świąt.
W Wielkiej Nocy wyraża się bowiem nie tylko moc treści religijnych, fundamentalnych dla wierzących w Jezusa. Oznacza ono także nadzieję na odrodzenie życia i szansę naprawy najbardziej powikłanych losów. Z Ewangelii wynika, że dla Boga nie ma ludzi przekreślonych. Przybity do krzyża Jezus prosił swego Ojca o wybaczenie dla oprawców. Modlenie się za nieprzyjaciół, zasada darowania win i przerywania kręgów zawiści – w cywilizacji chrześcijańskiej stały się naczelnym etycznym wzorcem. Choć jest to ideał często niełatwy do urzeczywistnienia – wcale nie jest frazesem. Doniosłym tego dowodem był choćby list polskich biskupów, którzy mimo że reprezentowali stronę niewspółmiernie bardziej pokrzywdzoną i cierpiącą, potrafili powiedzieć Wybaczamy i prosimy o wybaczenie. W podobnych kontekstach te same słowa padały z polskiej, chrześcijańskiej ziemi, przy aprobacie jej mieszkańców, nie tylko pod adresem sąsiadów z zachodu. Czy bez przykładu Chrystusa doszlibyśmy do wniosku, że należy wybaczać, pomimo własnej krzywdy, by nie pomnażać nieszczęść i nie przekazywać złych uczuć kolejnym pokoleniom?
Bez chrześcijaństwa słowo Europa byłoby nośnikiem całkowicie innego znaczenia, wspólnego z obecnym tylko w aspekcie topograficznym. Tysiąclecia religii, pod wpływem której wszystko czyniono w takim a nie innym porządku, uprawniają do wskazania Świąt Wielkiej Nocy jako wyjątkowej części roku. Najważniejszej nawet dla tych, którzy odżegnują się od religii przodków, lecz przyznają się do związku z ich cywilizacją.
Artur Adamski


Tagi: W numerze | 
 
Autor artykułu: Artur Adamski

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież

Newsletter