Get Adobe Flash player
Tutaj piszą
Strona główna NIEDRUKOWANE

Szkolne reformy

Komentarze niedrukowane

Jeśli przyjrzeć się opiniom wygłaszanym na temat polityki, można dostrzec specyficzne zjawisko. Zazwyczaj nie liczy się to, co jest mówione, ale to, kto mówi. A więc nie pomysł czy program, lecz osoba. Kiedy polityk X, ulubieniec mediów, mówi o konieczności reformy służb specjalnych, wszyscy biją brawo, ale gdyby to samo powiedział polityk Y, z jakichś powodów przez media nielubiany, krzyczano by, że to zamach na demokrację. Zjawisko to można było zaobserwować przy okazji dyskusji o tym, jak ma wyglądać polska szkoła. Minister Giertych przedstawił pewne pomysły zmierzające do zdyscyplinowania uczniów i zapewnienia im większego bezpieczeństwa, i pomysły te przez niektórych z góry zostały odrzucone i zakwalifikowane jako faszystowskie. Co ciekawe, mało kto próbował dowieść, co jest w nich złego. Stwierdzono po prostu, że skoro coś proponuje taka osoba, jak Giertych, to bez wnikania w istotę rzeczy należy to z miejsca potępić. Można podejrzewać, że gdyby te same pomysły zaprezentowała pani Magdalena Środa albo Izabela Jaruga-Nowacka, wszyscy biliby brawo.

 

Wolność na kartki

Komentarze niedrukowane

Państwo totalitarne charakteryzuje się tym, że stara się kontrolować wszystkie sfery życia obywateli. Zbiera informacje o człowieku od kołyski aż po grób, i to nie tylko dzięki rozbudowanej agenturze, ale również zmuszając ludzi do tego, żeby stawali się informatorami donoszącymi na siebie. Poza tym totalitaryzm cechuje się tym, że niczego bez zgody władzy zrobić nie można. W skrajnych przypadkach nawet poranne mycie zębów czy parzenie kawy musi dokonywać się wedle ściśle ustalonych reguł i za zgodą odpowiednich organów. Na nieposłusznych czeka kara, zależna od rozmiarów przewinienia. Albo ich biją po pupie, albo wyrywają im paznokcie. Dla każdego coś miłego.

 

Gwałt w gdańskim gimnazjum

Komentarze niedrukowane

Wśród młodzieży szkolnej modne zrobiło się ostatnio nagrywanie różnych imponujących wyczynów kamerami w telefonach komórkowych.

 

Święto dokumentu

Komentarze niedrukowane

Siódmy już Festiwal Planete Doc Rivier odbył się w Warszawie w dniach 7-16 maja. W ciągu dziesięciu dni pokazano w salach trzech warszawskich kin 150 filmów od kilkuminutowych animacji do blisko trzygodzinnego dokumentu Richarda Binochette z Francji Osaczenie. Demokracja w sidłach neoliberalizmu. Zasada, która mówi, że ilość rzadko kiedy przechodzi w jakość, na szczęście w tym przypadku nie znalazła potwierdzenia. Dla widza myślącego, który chciałby poznać nie tylko otoczkę zjawisk serwowaną przez środki masowego przekazu, ale również ich przyczyny i skutki – był on pasjonujący. Z pozoru cóż może być interesującego w oglądaniu przez kilka godzin „gadających głów”. Film przedstawia poglądy zarówno twórców neoliberalnej ekonomii, jak i jej zdecydowanych przeciwników. Odkrywa kulisy rzekomo niezależnych od nikogo praw wolnego rynku.

 

O tym, jak wyzbyć się własnego dorobku

Komentarze niedrukowane

Kiedy Ronald Reagan w sędziwym wieku zaczął tracić pamięć, jego otoczenie zadbało o to, by w przestrzeni publicznej nie zaczęły funkcjonować niefortunne i niepożądane wypowiedzi tak zasłużonego człowieka. W efekcie pogarszającego się stanu zdrowia mogłyby mieć one bowiem charakter dalece niespójny, nielogiczny czy wręcz absurdalny. Czyli wypowiedzi takich, jakich sam prezydent nigdy by nie wygłosił, gdyby nie okoliczność radykalnie pogarszającego się z wiekiem stanu zdrowia.

 

Jak sól z solniczki

Komentarze niedrukowane

Konserwatysta to podobno człowiek żyjący w świecie należącym już do przeszłości. I choć zacytowana definicja smaczna jest, jak każdy precyzyjny aforyzm, osobiście preferuję osąd Gunthera: Konserwatyzm nie jest przywracaniem tego, co było, ani trzymaniem się tego, co jest, lecz życiem z tego, co obowiązuje zawsze. Inna sprawa, że z określeniem trwałych, niezmiennych wartości, ludzkość kłopot ma coraz większy.

 

Cnota bezmyślności

Komentarze niedrukowane

Przeróżne rzeczy opowiadają nam telewizyjne głowy. Niekiedy są to rzeczy niegłupie, odkrywcze, a nawet błyskotliwe, ale - bądźmy sprawiedliwi - dużo częściej włos się na plecach jeży i nie wiadomo: śmiać się, płakać, wyć do księżyca czy może kąsać grdykę teściowej. W każdym razie nie ulega kwestii, że chociaż medialna sieczka niewiele pozwala poznać (a jeszcze mniej zrozumieć), to manipulacje obrazem, językiem i pojęciami miewają siłę rażenia większą, niż to na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać.

 

Marsz ku przyszłości

Komentarze niedrukowane

Róża Luxemburg przekonywała, że jeśli tylko uda się narzucić ludziom określone słowa, to jednocześnie narzuci się im określony sposób myślenia. Tym tropem podąża dziś Unia Europejska, kreśląc żwawo granice tolerancji, politycznej poprawności i wolności słowa, a także wyznaczając tematykę i dopuszczalny zakres publicznego dyskursu.

 

Niemiecka histeria

Komentarze niedrukowane

Nie inaczej można nazwać niemieckie reakcje na uprawnione ostrzeżenie polskich patroli granicznych na Bałtyku w stosunku do spacerowego statku "Adler Dania", który w dniu 17.10.br., na polskich wodach terytorialnych nie poddał się kontroli celnej, a następnie odpłynął z naszymi celnikami. Wystrzelenie rakiet ostrzegawczych przez polską Straż Graniczną zostało w Niemczech uznane, jako ostrzelanie statku z broni palnej. Ostre wypowiedzi w tej sprawie polityków niemieckich, że incydent ten mocno zaciąży na stosunkach polsko-niemieckich, jest próbą odwrócenia winy od niemieckiego kapitana. Wystrzelenie w powietrze rakiety świetlnej, to jednak nie to samo, co ostrzelanie statku. W ten sposób postępując, strona polska nie będzie mogła np. z okazji Dnia Morza wystrzelić sztucznych ogni, bo może być to odebrane przez niemiecką stronę jako np. wypowiedzenie wojny!! Nie możemy, jako suwerenny kraj, który liczy się ze swym potężnym sąsiadem, być jego europejską kolonią, w której wszystko ma być tak zorganizowane, jak życzą sobie tego Niemcy! Jest jasne, że z naszej strony musimy uwzględniać, tak jak jest to możliwe zwyczaje i życzenia naszego zachodniego sąsiada, lecz oczekujemy też poszanowania choćby elementarnych zasad wzajemności między naszymi krajami.

 

Chcieliśmy Polski niepodległej

Komentarze niedrukowane

Rozmowa z Waldemarem Krasem - działaczem młodzieżowej konspiracji lat osiemdziesiątych

 
Newsletter