|
Nr 7-8/103-104, lipiec-sierpień 2010
|
|
Komunizm ogłosił swoją śmierć już 21 lat temu, wyrosło, a nawet kończy studia, pokolenie, które tej doniosłej epoki nie miało okazji dotknąć, a ludzie uczeni nieustannie analizują przyczyny, dla których trudno nam się z jego uścisku naprawdę wyzwolić i w całym naszym bujnym rozwoju dostrzegają nieubłagane piętno minionej epoki.
|
|
Więcej…
|
|
|
Nr 7-8/103-104, lipiec-sierpień 2010
|
|
Wprawdzie z uwagi na cykl produkcyjny, w momencie, gdy piszę ten felieton, wybory prezydenckie jeszcze się nie odbyły, ale kiedy ukaże się w druku, będzie już, jak to mówią – po harapie – to znaczy, że z tych wszystkich prezydentów skołowany naród wybierze sobie jednego Umiłowanego Przywódcę, który przez następne pięć lat będzie opowiadał mu różne bajki i robił w konia na sto innych sposobów.
|
|
Więcej…
|
|
Nr 7-8/103-104, lipiec-sierpień 2010
|
|
Korepetycje z historii
W 1938 roku Warszawa przypomniała sobie o czeskim Zaolziu, podobno zniewolonej wcześniej części macierzy – wypisuje sobie gazetowy mądrala, a jego książkę wydaje Znak, sponsorowany przez budżet państwa. Tyleż ironii, co ignorancji. Bo przecież w 1919 roku (nie czekając na plebiscyt) to czeskie wojska zajęły Zaolzie. I taki stan rzeczy zaakceptowała Rada Ambasadorów w Spaa (przy poparciu Francji) w 1920 roku (Polacy walczyli wówczas z nawałą bolszewicką). Tym sposobem Czesi zajęli najbardziej uprzemysłowioną część Śląska Cieszyńskiego. Przywrócenie status quo w 1938 roku można uznać za niefortunne, tak jak i przeprosiny za to przez prezydenta prof. L. Kaczyńskiego, których – zdaniem – gazetowego dziejopisa – w Pradze nikt prawie nie zauważył. Niemniej z 250 tys. Polaków – po intensywnej czechizacji – pozostało ok. 50 tys., i to mimo wielkiej przyjaźni A. Michnika z W. Havlem.
|
|
Więcej…
|
|
Nr 7-8/103-104, lipiec-sierpień 2010
|
|
Dwa miesięce temu pisałem o tym, że jedną z ważniejszych przyczyn kryzysu zadłużeniowego w Grecji były unijne dotacje, które doprowadziły do nadmiernych wydatków państwa. Na dodatek wiele z tych inwestycji realizowanych przy współfinansowaniu z Unii Europejskiej było nietrafionych i niepotrzebnych. To musiało się tak skończyć. Powstaje pytanie: w jaki sposób Grecja najszybciej mogłaby wyjść z tarapatów, w które wpędzili ją nieodpowiedzialni socjaliści?
|
|
Więcej…
|
|
Nr 7-8/103-104, lipiec-sierpień 2010
|
|
Jeśli prawdą jest, że większość ludzkich nieszczęść wynika stąd, że ludzie wydają więcej niż mają, to mielibyśmy proste wytłumaczenie sytuacji, w której znalazły się dziś państwa Zachodu oraz ich obywatele. Ludowe porzekadło mówi mierz siły na zamiary, cóż jednak zrobić, kiedy zamiary mamy szalone i ambitne, a sił brak? Pozostaje pożyczka, czyli zdobycie czegoś, czego nie mamy, za pomocą tego, czego również faktycznie nie mamy. Oto paradoks współczesnych czasów: creatio ex nihilo na skalę globalną i aż do utraty tchu.
|
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|