wtorek, 27 kwiecień 2010 15:06

Przedmiot czy podmiot?

Napisane przez

Historia ludzkości pisana jest krwią. Ludzie zabijają reprezentantów swojego gatunku niemal bez wytchnienia, od zarania dziejów. Coś się jednak zmienia: do niedawna człowiek zabijał drugiego człowieka z nienawiści. Dziś ludzie zabijają innych ludzi także z litości. I tylko skutek jest jednaki.

Podawanie ciężko chorym jedzenia, picia oraz tlenu przestaje być uznawane za standardową procedurę ratującą życie. Coraz częściej tego rodzaju zabiegi sytuuje się w kategoriach ?nadzwyczajnych środków medycznych?. Po czym pokrętnie tłumaczy, że skoro służą one jedynie ?przedłużaniu agonii?, nie ma potrzeby ich stosowania.
 
Przed trzema laty, w marcu 2005 roku, zagłodzono na śmierć Terri Schiavo. Tamto wydarzenie pokazało, że nasza cywilizacja traktuje ludzi chorych gorzej niż rośliny doniczkowe, bo te ostatnie są przynajmniej podlewane, a Schiavo odmówiono nawet wody. Doszliśmy już do etapu, na którym emeryci boją się szpitali ? i nie są to obawy bezpodstawne. Koszty opieki i zabiegów przy ratowaniu życia ciężko chorym stały się bowiem realnym zagrożeniem dla systemów emerytalnych i coś trzeba z tym zrobić.
 
I ?coś? rzeczywiście robi się, stąd Holendrzy mniej podupadli na zdrowiu szukają domów opieki poza krajem ojczystym, bo u nich ?na topie? jest tak zwane humanitarne usypianie. To powszechna ponoć praktyka holenderskich lekarzy, stosowana w celu uniknięcia biurokracji wiążącej się z ?klasyczną? eutanazją. Delikwentowi podaje się środki przeciwbólowe wyłączające świadomość, a następnie przestaje odżywiać i nawadniać. Jak przekonują lekarze, podobno człowiek umierający w ten sposób nie cierpi. Nic a nic. Rzec można: czysty humanitaryzm postępowy. Szczyt idei obywatelskich i demokratycznych w szóstym roku obowiązywania ustawy legalizującej eutanazję (Na marginesie: w lipcu 2007 roku holenderski sąd najwyższy dopuścił eutanazję cierpiących na depresję).
 
Jedna z holenderskich organizacji lekarzy twierdzi, że ponad połowa eutanazji odbywa się bez zgody pacjenta ? i że jest ich coraz więcej. Rotterdamski chirurg, doktor K. Gunning utrzymuje, że do jednej szóstej zgonów w Holandii dochodzi z powodu eutanazji, z czego w połowie przypadków jest to eutanazja niedobrowolna (do kilkunastu tysięcy takich wypadków rocznie).
 
Mało tego. Wśród brytyjskich lekarzy przeprowadzono w ubiegłym roku ankietę, której wyniki wprawiają w osłupienie. Oto blisko jedna trzecia specjalistów, którym mieszkańcy Wysp powierzają zdrowie i życie, uznała, że osoby w podeszłym wieku nie powinny być operowane za państwowe pieniądze, jeśli nie istnieje dostateczna gwarancja, że zabieg poprawi stan zdrowia chorego ?długoterminowo?.

(...)

Wyświetlony 3126 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.