wtorek, 27 kwiecień 2010 20:10

"Przewrót lutowy" w Pradze w 1948 r.

Napisane przez

Pisał dziś będę o jednym z najsmutniejszych i najtragiczniejszych wydarzeń w najnowszej historii Czech (Czechosłowacji), komunistycznym tzw. przewrocie lutowym, zapoczątkowującym w tym kraju złowrogą erę stalinizmu. Cały kryzys przebiegał od 14 do 25 lutego 1948 r., kiedy to komuniści z K. Gottwaldem na czele zmusili prezydenta Edwarda Benesza (1884-1948) oraz liderów partii niekomunistycznych do zasadniczych ustępstw, równających się de facto politycznemu samobójstwu czeskiej i czechosłowackiej demokracji. Praga była ostatnią stolicą za "żelazną kurtyną", gdzie Stalin wprowadzał po wojnie swe porządki. Siłą rzeczy musimy tu dać krótki zarys genezy prezentowanych wypadków.

 

Po zakończeniu II wojny światowej Czechosłowacja była jedynym krajem ?obozu demoludów?, w którym Stalin zezwolił na powrót do władzy przedwojennych elit politycznych. Z jednej bowiem strony, prezydent Benesz (1935-38, potem na emigracji i w okresie 1945-48) prezentował zawsze stanowisko relatywnie przychylne względem Związku Sowieckiego. Już w 1935 r. podpisano traktat czechosłowacko-sowiecki, a Stalin oferował Pradze podczas ?kryzysu sudeckiego? w 1938 r. pomoc militarną. Drugi układ, zawarty przez Benesza ze Stalinem w grudniu 1943 r., zabezpieczał mu powrót do wyzwolonej Pragi oraz utrzymanie demokracji w stylu zachodnim.

Z pewnością jednak Sowieci mieli do ?kapitalisty? Benesza ograniczone zaufanie. Tolerowali go przez trzy lata, jako coś w rodzaju ?listka figowego? na użytek zachodniej opinii publicznej, gdzie Benesz oraz jego najbliższy współpracownik Jan Masaryk (1886-1948) ? syn wielkiego Tomasza Masaryka, ?Ojca Republiki? ? cieszyli się dużym prestiżem. Kiedy tylko w maju 1945 r. Armia Czerwona wyzwoliła Pragę spod okupacji nazistowskiej, Edward Benesz przybył z Londynu na Hrad i odsunął od władzy skompromitowaną administrację ?Protektoratu Czech i Moraw? spod znaku Emila Hachy.
Był człowiekiem wychowanym w zachodniej kulturze parlamentarnej, poliglotą, salonowcem i światowcem. Realny socjalizm był dlań rzeczywistością obcą, egzotyczną. Z biegiem lat i miesięcy czuł się coraz bardziej zagubiony. Początkowo zdawało mu się naiwnie, że nie tylko usunie kolaborantów i wysiedli Niemców z terenu Sudetów, lecz utrzyma w ryzach komunistów, z Klementem Gottwaldem (1896-1953) na czele. Ten dość prymitywny aparatczyk przechytrzył jednak tak szczwanego gracza jak Benesz! Przez pierwszy powojenny rok Gottwald dzierżył tekę wicepremiera rządu i przygotowywał partię komunistyczną do przejęcia władzy. Przypomnijmy, że przed wojną była ona legalna (co było w ówczesnej Europie raczej ewenementem) i miała duże wpływy.
W przeciwieństwie do większości krajów ?bloku sowieckiego?, a szczególnie Polski i Węgier, nastroje lewicowe (i prokomunistyczne) były w Czechosłowacji spore i prawdziwe. W autentycznie wolnych wyborach w maju 1946 r. partia Gottwalda uzyskała ok. 38% głosów całego elektoratu. Benesz musiał powierzyć mu tekę premiera. Od tej pory datuje się proces systematycznego i konsekwentnego (tzw. taktyka salami) podkopywania przez komunistów demokratycznego ładu w kraju o stosunkowo dużej kulturze politycznej. ?Czerwoni? tradycyjnie skoncentrowali się na opanowaniu struktur wojska, policji (milicji) oraz służby bezpieczeństwa. Trwało to kolejny powojenny rok.
?Przesilenie? nastąpiło w początku 1948 roku Komuniści byli już przygotowani do zadania ciosu. We wszystkich pozostałych krajach ?demoludów? usunięto już ?partie burżuazyjne?. Jesienią 1947 r. rozgromiono opozycję w Polsce (ucieczka Stanisława Mikołajczyka i Karola Popiela na zachód), największym państwie regionu. Równocześnie na naradzie w Szklarskiej Porębie utworzono tzw. Kominform, międzynarodowe biuro partii komunistycznych Europy (z udziałem m.in. komunistów z Francji i Włoch), mające koordynować akcje prosowieckie na gruncie światowym. Komunistyczny rokosz praski sprowokował zausznik Gottwalda, minister spraw wewnętrznych Vaclav Nosek.

 

(?)
Tomasz Serwatka

Wyświetlony 5497 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.