wtorek, 27 kwiecień 2010 20:12

Obraz podziemia niepodległościowego w propagandzie komunistycznej

Napisane przez

W zdławieniu oporu społecznego po 1945 roku komuniści nie tylko zastosowali gigantyczny terror, oparty na zbrodniczym Urzędzie Bezpieczeństwa, Milicji Obywatelskiej, "ludowym" wojsku czy innych organach bezpieki. Sowieckim mocodawcom nie wystarczyło wymordowanie czy też wygnanie najbardziej wartościowego elementu społeczeństwa polskiego. Po krwawym rozprawieniu się z polskimi patriotami przystąpiono do walki propagandowej mającej na celu zetrzeć z pamięci Polaków tych, którzy ośmielili się przeciwstawić sowietyzacji Polski. Zohydzeniu ich wizerunku i zepchnięciu na margines ludzkiej świadomości miały posłużyć setki publikacji, artykułów, prac "naukowych", filmów, reportaży itp.

 

Podczas konferencji w Teheranie Józef Stalin stwierdził: (...) Polski rząd na uchodźstwie jest ściśle związany z Niemcami i jego agenci w Polsce mordują partyzantów (...) nie sposób sobie wyobrazić, co się dzieje w Polsce (...). W rozkazie z 31 lipca 1944 r., skierowanym do dowódców 1 Frontu Białoruskiego, 1 Frontu Ukraińskiego oraz do generałów Berlinga i Żymierskiego, władze radzieckie nakazywały rozbrajanie i internowanie oficerów i żołnierzy Armii Krajowej, motywując to powiązaniami AK z wywiadem niemieckim. Podobne fałszywe oskarżenia padały z ust ?polskich? komunistów, np. Jakuba Bermana, który na posiedzeniu KC PPR 22 października powiedział: Na terenach, które nam przyjdzie opanować, AK będzie związana o wiele bardziej z gestapo aniżeli u nas (...). Po kapitulacji Powstania Warszawskiego ?Zielony Sztandar? z 15 X 1944 r. pisał o gen. Tadeuszu Komorowskim: (...) wolał oddać swych rodaków w ręce Niemców, niż połączyć się z oddziałami walczącymi pod naszą flagą narodową po tamtej stronie Wisły (...). ?Rzeczpospolita? z 14 X 1944 r. pisała: Hrabia Bór-Komorowski, jak słyszymy, jest wysoko przez Niemców honorowany. Zasługa, jaką im wyświadczył, nie pozostanie bez nagrody (...) kapitulant Warszawy ma być na Wilhelmstrasse mianowany nowym führerem polskim. Majdanek i Treblinka zyskały więc nowego patrona. Tak opadła maska patriotyzmu z potwornego oblicza zaprzaństwa i zdrady (...). ?Rzeczpospolita? w artykule wstępnym: Krajowi podkomendni Raczkiewicza i Bora-Komorowskiego, związani bandyckim ?braterstwem broni? z agentami piątej kolumny hitlerowskiej, poczują na własnej skórze siłę ustroju, który chcieliby skompromitować i osłabić swymi zbrodniczymi wyczynami.

Propaganda komunistyczna nie cofała się przed żadnym z podłych kłamstw i oskarżeń, by zohydzić obraz Armii Krajowej i całego podziemia niepodległościowego w oczach społeczeństwa polskiego. 19 IV 1945 r., podczas uroczystej akademii w drugą rocznicę powstania w getcie warszawskim przedstawiciel LWP płk Mieczysław Dąbrowski oświadcza: Przeciwko powstańcom walczyli: lotnictwo, SS i czołgi niemieckie, chuliganeria polska, reakcjoniści polscy i faktycznie AK. Z artykułu wstępnego pt. ?Mordercy? na łamach ?Głosu Ludu?: Zbrodniarze z AK i NSZ działali ręka w rękę z hitlerowcami. I tak też, jak hitlerowscy mordercy, powinni być traktowani.
Słowo i budowany ze słów wizerunek formacji składających się na podziemie niepodległościowe stanowiły integralny element dławienia polskiego oporu. Były nie mniej ważne, jeśli nie ważniejsze w skali dłuższego trwania, od środków stosowanych przez NKWD, UB, MO, KBW, LWP. Prowadzić to miało do zerwania więzi między podziemiem a społeczeństwem, do wyizolowania tych, którzy nadal czynnie opierali się komunistycznej dyktaturze podległej ZSRR. Represje osiągające w latach 1944-1955 niewyobrażalną skalę terroru, paraliżowały społeczeństwo strachem. Ale były nieskuteczne, gdy chodziło o przemienienie bohaterskich partyzantów walczących o wolność Polski z dwoma okupantami, w zbirów, gangsterów mordujących za węgła, faszystów, hitlerowskich agentów. Tu na scenę, obok ?polskich? i sowieckich służb zaangażowanych w walkę z podziemiem, obok wojskowych prokuratorów sędziów, wkraczali politycy i propagandyści, jak również pisarze i filmowcy. 1 V 1945: po raz pierwszy ten dzień obchodzony jest w Polsce jako święto państwowe. Z okólnika KC PPR o organizacji obchodów: Klasa robotnicza stała się współgospodarzem kraju i unicestwi wszelkie knowania reakcjonistów spod znaku NSZ i AK, uprawiających zdradę interesów narodowych. Wśród haseł KC PPR na dzień święta widnieje również hasło: Precz z agentami hitlerowskimi spod znaku NSZ i AK. Jeśli przeanalizować sposoby budowania przez komunistów negatywnego wizerunku podziemia, można łatwo dostrzec, że jako prefabrykatów używano epitetów mających jednoznacznie negatywne konotacje w świadomości społecznej.
Rzeczowniki: zbiry, skrytobójcy, opryszki, bandyci, szpiedzy, zbrodniarze, zdrajcy, gwałciciele, mordercy, antysemici, faszyści, śmiecie, terroryści, wykolejeńcy, zwyrodnialcy, agenci hitlerowscy, kliki, zaraza, wrzód, bandy ? wskazują, że podziemie miało zasługiwać na bezwzględne potępienie z punktu widzenia nie tylko narodowego, ale i moralnego. Temu też służyły przymiotniki, wśród których pierwszeństwo miały: reakcyjny, faszystowski, hitlerowski, sanacyjny, oenerowski, dywersyjny. Język ten miał wykreować rzeczywistość, w której tzw. obóz demokratyczny reprezentował patriotyzm, jego przeciwnicy zaś zdradę narodową oraz pospolity bandytyzm.
Z przemówienia Władysława Gomułki na zjeździe chłopów w dniu Święta Ludowego 19 maja 1945 r.: W imię ratowania swoich wąskich interesów, swoich majątków obszarniczych i krociowych zysków kartelowych wypowiedziała bój Polsce demokratycznej polska reakcja. (...) Reakcja polska przez wywołanie powstania (warszawskiego) chciała obalić Polskę demokratyczną i z nią walczyła, a nie z Niemcami.
Zjazd delegatów wojewódzkich i miejskich biur kontroli (cenzury) w dniach 23-25 V 1945 r., z wystąpienia Jakuba Bermana: stać demokrację na to, żeby poradziła sobie z tym karzełkiem, który wypełzł na powierzchnię, i ręka, która strzela do działacza demokracji, będzie odcięta. W obrazie kreowanym przez prasę komunistyczną podziemie niepodległościowe składać się miało ze zwyrodnialców popełniających najgorsze zbrodnie, brakło tylko oskarżeń o kanibalizm. Franciszek Łęczycki na łamach ?Głosu Ludu? tak relacjonował proces rzekomych sprawców mordu w Wierzchowinach: oskarżeni to nie SS-mani, Sonderkomando, gestapo, Wehrmacht, to mówiący po polsku, wychowani w Polsce, piersią polskich matek wykarmieni i polską pieśnią kołysani do snu ? to Polacy. Niepojęte w swej ohydzie (...) Groźny pomiot hitlerowski, kanalie i moralni zwyrodnialcy (...).
Komuniści w swej propagandzie starali się za wszelką cenę dokonać odwrócenia wartości reprezentowanych przez podziemie na swoją korzyść. To komuniści, zwani przez samych siebie ?obozem demokratycznym?, mieli być dysponentami wartości patriotycznych, narodowych, podziemie natomiast oraz Rząd Polski na Uchodźstwie przedstawiani byli jako zdrajcy, odszczepieńcy, faszyści, sługusy hitleryzmu, bandyci, którzy wypowiedzieli walkę społeczeństwu polskiemu.
Naczelny Dowódca LWP gen. Michał Rola-Żymierski na konferencji prasowej dla dziennikarzy zagranicznych 23 IV 1945 w Moskwie powiedział: Nie jest ona (Armia Krajowa) już organizacją wojskową, lecz terrorystyczną. Według raportu tureckiego charge d?affaires (przechwyconego przez wywiad amerykański, odtajnionego w 1993) cenzura sowiecka w sprawozdaniu dla prasy wycięła dwa oświadczenia Żymierskiego i Osóbki-Morawskiego, złożone na konferencji: W chwili obecnej, gdy decyduje się odrodzenie państwa, nie będziemy tolerować żadnej opozycji; Musieliśmy dokonać egzekucji pewnej liczby oficerów naszego wojska, zwolenników rządu londyńskiego, winnych szkodliwej działalności.
W miarę nasilania się walki z PSL-em obraz podziemia został wzbogacony o nowy wątek: PSL ? legalny ośrodek polskiej reakcji. Wszyscy ?bandyci? widzą w PSL swą organizację, do PSL odkomenderowano większość członków NSZ, WiN, by na tej legalnej placówce kontynuowali antypaństwową robotę. Reakcja polska rozbita w znacznej mierze w podziemiach, zwraca swoje nadzieje na działalność legalną, w tej chwili przede wszystkim na PSL. Propaganda komunistyczna starała się wszelkimi epitetami obrzucić PSL również w pismach i ulotkach dla żołnierzy LWP, w jednym z nich, z 5 maja 1946 r., czytamy: Kierownictwo PSL już od dawna wiedziało o licznych faktach przenikania faszystowskich bandytów w szeregi swego stronnictwa, ale nic nie robili, żeby temu zapobiec. Zaś na ostatniej sesji Krajowej Rady Narodowej okazało się, że wybitni przywódcy PSL stają w obronie band. Wiceprezes PSL Bańczyk nazwał bandyckie napady NSZ-tu i WiN-u ?samoobroną?, od której zginęły setki naszych kolegów i tysiące cywilnych Polaków, której rezultatem są mordy, grabieże, pożary i łzy niewinnych ludzi.
W kształtowaniu negatywnego wizerunku podziemia wykorzystywano również sprawy dotyczące mniejszości żydowskiej w Polsce. Obraz i tu ?musiał? być jednoznacznie negatywny: Reakcja polska idzie śladami Hitlera ? takim tytułem opatrzył ?Głos Ludu? artykuł z 16 IV 1945 r., stanowiący omówienie komunikatu Centralnego Komitetu Żydów Polskich, ogłoszonego w związku z polską audycją nadaną z Londynu. Była w niej mowa o pomocy AK, udzielanej powstańcom żydowskim w getcie warszawskim. W parze z propagandą hitlerowskich agentur, które usiłują zmniejszyć ogrom zbrodni popełnianych przez bandy hitlerowskich oprawców na terenie Polski idzie kłamliwa propaganda polskiej reakcji, która nie tylko osłania zbrodnicze, bratobójcze wyczyny swych bojówek, ale nawet prezentuje światu te bojówki jako czynnik obrony ludności żydowskiej w Polsce (...).
Na procesie Blanki Kaczorowskiej, konfidentki gestapo, który odbył się w 1953 r. przed Sądem Wojewódzkim w Warszawie, mowa oskarżycielska prokuratora okazała się mową... obrończą, usprawiedliwiająca współpracę z Niemcami w latach okupacji zbrodniczą działalnością AK. Ta konfidentka, wydająca w ręce gestapo swych niedawnych kolegów z AK, przesiedziała w wiezieniu PRL raptem pięć lat. 12 czerwca Sąd Wojewódzki dla m.st. Warszawy w Wydziale IV Karnym, któremu przewodniczył sędzia SSW Rosenfeld w obecności prokuratora Saneckiej, skazał 31-letnią Blankę Kaczorowską na karę dożywotniego więzienia, złagodzoną następnie przez Sąd Najwyższy do 15 lat, po czym na skutek amnestii zmniejszoną do 10 lat, z czego odsiedziała połowę. Z więzienia wyszła w 1958 r. Uzasadnienia wyroku jeszcze dzisiaj wielu ludzi nie może czytać spokojnie. W dokumencie tym przewodniczący kompletu sędziowskiego stwierdza: Czyn oskarżonej jest wysoce społecznie szkodliwy i dla zbrodniarza tego rodzaju, dla zdrajcy Narodu polskiego winna być jedna kara ? kara śmierci, ale zaraz też dodaje: Jednakże Sąd Wojewódzki przy wymiarze kary wnikliwie analizując całokształt sprawy, a szczególnie podchodząc do sprawy w myśl dialektyki marksistowskiej, znalazł też pewne okoliczności łagodzące, które zezwoliły Sądowi na zastosowanie art. 5 par. 3 dekretu sierpniowego, w myśl których: Blanka Kaczorowska jest ofiarą zbrodniczej działalności AK, które, jak wiemy obecnie, współpracowało z gestapo, było na usługach gestapo i wraz z gestapo walczyło przeciwko większej części Narodu Polskiego w jego walce o narodowe i społeczne wyzwolenie... Wiadomo jest, że AK wydała w ręce gestapo najlepszych patriotów polskich... Blanka Kaczorowska jest jeszcze jedną ofiarą kierownictwa AK, jest przecież osobą rekrutującą się ze Związku Harcerstwa Polskiego, a także z takiej rodziny, gdzie nie dostała należytego wychowania i wpajania jej miłości do Ojczyzny... Blanka Kaczorowska, która początkowo z całym oddaniem w jej subiektywnym przekonaniu walczy dla dobra wyzwolenia Polski, stacza się następnie do tego, co dzisiaj wiadomo wszystkim Polakom, iż AK służyło gestapo, a więc do roli pomocnika wroga Narodu Polskiego, stacza się do pozycji zdrajcy własnego narodu, tak jak uczyniło kierownictwo AK.
Trudno o jakiekolwiek słowo komentarza, dla potocznego obserwatora nasuwa się jeden wniosek: władze komunistyczne łagodnie obchodzą się ze zdrajcami Polski, traktując ich jako ?niewinne ofiary zbrodniczej działalności AK?. Trudno znaleźć rodzaj podłości, na jaki ?władza ludowa? nie zdobyłaby się dla zohydzania społeczeństwu żołnierzy podziemia niepodległościowego.
(?)
Andrzej Krzystyniak

Wyświetlony 2918 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.