wtorek, 29 czerwiec 2010 17:07

Współczesne oblicza komunizmu

Napisane przez

Antonio Borelli w swojej niezwykle interesującej książce "Fatima - orędzie tragedii czy nadziei?", analizując objawienia Matki Bożej w Fatimie zwrócił uwagę między innymi na to, że jeśli ludzkość nie wróci do Boga, to zostanie ukarana. Jedną z zapowiedzianych kar było rozprzestrzenienie się na całym świecie "błędów Rosji", czyli wszelkich aberracji, które niósł za sobą komunizm.

 

Co ciekawe, kiedy 13 lipca 1917 r. Maryja podczas trzeciego objawienia w Fatimie mówiła o "błędach Rosji", większość samych bolszewików nie wierzyła w możliwość szybkiego zapanowania ich doktryny w Rosji. Lenin dopiero wrócił do kraju, a premier liberalnego rządu tymczasowego, książę Gieorgij Lwow, uspokajał, że dawne imperium carów zmierza do przekształcenia się w republikę powszechną. A jednak wbrew wszelkiemu prawdopodobieństwu 7 listopada 1917 roku kilkuset bojowników komunistycznych, wspieranych m.in. przez lumpenproletariat i element kryminalny, siłą zdobyło władzę.
Od tego momentu rosyjscy komuniści oprócz budowy totalitarnego i bezbożnego państwa w Rosji, zaczęli szerzyć swoje błędy po całym świecie.
Choć oczywisty jest fakt, że to nie bolszewicy byli twórcami wielu egalitarnych czy komunistycznych idei, to jednak właśnie ich program wprowadzał w czyn egalitarne doktryny zrodzone i rozwinięte wcześniej w Europie Zachodniej, a szczególnie we Francji. Te doktryny pojawiały się już podczas Rewolucji Francuskiej, później przerodziły się w opracowany w pełni system, jakim był "Manifest Komunistyczny" z 1848 roku, a następnie były inspiracją dla Komuny Paryskiej w 1871 r. Z całą mocą objawiły się one światu jednak dopiero po rewolucji komunistycznej w Rosji. Do tej pory bowiem nigdy nie zdarzyło się, żeby władza proponowała tak bogatą ofertę społecznych i moralnych aberracji, jak: zniesienie własności prywatnej, rozwody i wolna miłość, aborcja i antykoncepcja, "prawa homoseksualistów", "wyzwolenie kobiety", eutanazja, wszechobecność państwa czyli totalitaryzm. W ciągu niespełna wieku Rosja rozsiała po całym świecie, niczym gigantyczny rozpylacz wszystkie błędy, jakie zbuntowana przeciw Bogu i tradycyjnemu porządkowi ludzkość zdołała wymyślić.
Zatem dzisiaj już śmiało możemy powiedzieć, że proroctwo Matki Bożej Fatimskiej spełniło się: "zdobycze rewolucyjne" Rosji dzisiaj zostały przyjęte przez wszystkie liczące się partie polityczne na całym niemal świecie. Ale czy tylko partie? Katolicki filozof włoski Augusto Del Noce dowodził, że współczesne społeczeństwo zachodnie w swej większości akceptuje wszystkie marksistowskie negacje odnoszące się do myśli kontemplacyjnej, religii i metafizyki, a komentator polityczny Marcello Veneziani twierdzi, że to społeczeństwa zachodnie realizują samą istotę marksizmu, którą stanowią radykalny ateizm i materializm, internacjonalizm i uniwersalne wykorzenienie, prymat pragmatyzmu i śmierć filozofii, dominacja produkcji i globalne manipulowanie naturą (...) oraz równość wyrażająca się w homogenizacji. Zaiste wielu zadziwia fakt, że na świecie dominują obecnie idee lewicowe i lewicowy sposób myślenia. Otóż dzieje się tak m.in. dlatego, że lewicy (na całym świecie) udało się wprowadzić w życie ideę wybitnego komunisty włoskiego Antonio Gramsciego i wygrać "walkę o kulturę", co oznacza skupienie sił przede wszystkim na politycznej walce o "klimat społeczny", media, o pozyskanie pisarzy i intelektualistów. Za pomocą kultury tworzy się bowiem nową rzeczywistość ideową, kreując pojęcie tego, co dobre i złe. "Władza kulturowa" tworzy nowe pojęcia polityczne i mechaniczne skojarzenia, prowadząc do ideowych, społecznych i obyczajowych przemian. Świetnym przykładem tych przemian była rewolucja seksualna w 1968 roku, a później prezydentura Billa Clintona w USA. Natomiast w Europie idee Gramsciego odżyły po II wojnie światowej i zainspirowały ? m.in. we Francji, Grecji i Włoszech ? zamieszki studenckie 1968 roku. W bliższych nam czasach idee te zapanowały we wspólnotach europejskich, a wreszcie w Unii Europejskiej, która chce się przekształcić w superpaństwo lewicy. Znajdujemy tu charakterystyczne dla komunizmu idee i postulaty: regulację i kontrolę (pod przykrywką "standardów europejskich"), indoktrynację (np. dzieci i młodzieży w sferze tolerancji seksualnej), wysokie i progresywne podatki czy "liberalizację moralności". Światowa lewica tę ideologię wciela w życie, m.in. w dziedzinie demografii, antyrodzinnej polityki społecznej oraz kultury i oświaty. Dzięki idei "władzy kulturowej" Gramsciego, neokomunizm zalewa stopniowo cały świat. Można więc powiedzieć, że to, czego nie udało się wprowadzić brutalnymi metodami w państwach komunistycznych, teraz święci triumfy na Zachodzie, wprowadzane metodami pokojowymi, parlamentarnymi, można rzec ? w białych rękawiczkach. Zamiast starych haseł "rewolucji" i "walki klas" współczesna lewica propaguje hasło "wolności". Jest to jednak wolność specyficzna, pozbawiona odpowiedzialności. To wolność ciągle domagająca się praw, niechcąca słyszeć o obowiązku i poświęceniu.
Socjolog prof. Anna Pawełczyńska zdiagnozowała, że w lewicowym wariancie liberalizmu wolność (w praktyce samowola) jednostki stawiana jest ponad dobrem naturalnej grupy społecznej. Dla takiej odmiany liberalizmu tradycja, przeszłość czy normy zachowania są zbędnym balastem. Społeczeństwo zaprojektowane na modłę lewicowo-liberalną jest oderwane od historii, zatem oderwane jest od korzeni, a przez to mamy do czynienia z wyalienowanymi i egoistycznymi jednostkami. Ten nowy projekt lewicy ? tym razem pod sztandarem "liberalizmu i wolności" ? nie uwzględnia odrębności narodów i kultur i w tym przejawia się jego skłonność do niszczenia dorobku pokoleń.
Dzisiejsza lewica tym różni się od dawnych ideologów komunizmu, że przestała używać hasła "byt określa świadomość". Lewica uwierzyła w wagę i siłę sprawczą ludzkiej świadomości i w związku z tym na niej skoncentrowała swe ataki. To dlatego podlegające jej media nieustannie bombardują hasłami m.in. "tolerancji" i przeciwstawnej jej "nienawiści" (ta charakteryzuje wrogów postępu i tolerancji), wyzwolenia kobiet, retoryką "praw człowieka" (zwłaszcza jeśli chodzi o sprawy moralnie wątpliwe), ochroną mniejszości narodowych czy seksualnych, które niemal zawsze idą w parze z ośmieszaniem i dezawuowaniem patriotyzmu, religijności i w ogóle wartości "wyższych".
Cóż jednak te hasła lewicy dziś oznaczają? Co w istocie dziś oznacza tolerancja? Czy oznacza ona cierpliwe znoszenie tego, czego się nie akceptuje? Nie, hasło "tolerancji" ma oznaczać brak sprzeciwu wobec zła. Tolerancja w rozumieniu lewicowym ma wymusić na przeciwnikach np. legalizacji związków homoseksualnych całkowitą akceptację takich zachowań.
Lewica w promocji swojej wizji tolerancji używa dość szczególnego oręża, jakim jest "polityczna poprawność". Chodzi tutaj m.in. o zmianę sposobu nazywania zjawisk negatywnych na rzecz określeń bardziej neutralnych. Faktycznie jest to jednak rodzaj egalitarnej cenzury publicznej. Propagowanie jej opiera się na poglądzie, że stosowany przez kogoś obraźliwy język przyczynia się do zwiększenia dyskryminacji grup mniejszościowych. Język ten jest używany w promocji tolerancji, by w rzeczywistości ? jak pisze wspomniana już prof. Pawełczyńska ? zaprzeczać faktycznym różnicom między ludźmi, które istnieją od zawsze, i których nie zniwelują żadne ideologie (różnice płci, wieku, pokoleń, zdrowia, zdolności, rasy i temperamentu, a także różnice wynikające z przynależności do różnych narodów, kultur i religii).
Skrajnie lewicowa polityczna poprawność ma swój wymiar totalitarny, ponieważ jest lansowana jako zestaw przekonań "jedynie słusznych". Każdy opór przeciw narzucanym sposobom myślenia naraża nieposłusznych na ostracyzm i marginalizację, a w pewnych przypadkach nawet na sankcje ekonomiczne i zawodowe. Ta skrajnie egalitarna ideologia atakuje przede wszystkim niezależną osobowość i więzi społeczne. To z kolei otwiera wielkie pole do manipulacji i eksperymentów społecznych.
Bogusław Bajor
Wyświetlony 3363 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.