niedziela, 01 sierpień 2010 19:59

Pomiędzy imitacją a oryginalnością

Napisał

Jeśliby stworzyć mapę przedstawiającą kierunki przepływu idei czy kulturowych wzorców, Polska widniałaby na niej przede wszystkim jako odbiorca impulsów powstających na Zachodzie. Niewspółmiernie rzadziej, ale jednak, zdarzał się też rezonans oddziałujący w przeciwną stronę.

O prawidłowości takiej mówi już zasób leksykalny polszczyzny ?w ogromnej mierze składający się z zapożyczeń łacińskich, angielskich, francuskich. Pomimo długotrwałej, politycznej dominacji rosyjskiej, wpływy największego z języków słowiańskich okazały się u nas znacznie mniejsze. Natomiast słowa polskie, zaadaptowane przez współczesne języki zachodnie, niestety, należą do rzadkości.
Dużą stratą dla polskiej kultury było zatracenie pamięci o dziejach, tradycjach, wierzeniach czasów przedchrześcijańskich. Wiedza o dorobku prapolskich organizmów plemiennych i państwowych jest szczupła również z powodu wyjątkowo skromnych rozmiarów zachowanego piśmiennictwa średniowiecznego. Szkoda, gdyż pozostawanie w częściowej izolacji od głównych ośrodków kultury kontynentu, przy wszystkich swoich stronach negatywnych, zapewne skutkowało także pojawianiem się różnych wytworów rodzimych. Warto by znać szerzej obraz "wędrówki" tych, związanych z różnymi dziedzinami życia, wątków, w realiach pozbawionych decydującego oddziaływania czegoś tak wszechogarniającego i potężnego, jak cywilizacja łacińska i chrześcijaństwo. Opóźnione wejście w orbitę Śródziemnomorza musiało skazać państwo Piastów na absorpcję niezliczonych elementów niejako "gotowych", dojrzałych wcześniej w krajach Zachodu. W takiej sytuacji relacja "dawca-biorca" była oczywistością.
Już jednak w wiekach średnich Polskę stać było na dokonania oryginalne i obdarowywanie owocami swych osiągnięć narodów dłużej wrastających w europejski grunt. Pływająca konstrukcja inżynieryjna, jaką zbudowali w 1410 r. mistrzowie ciesielscy z Kozienic i która umożliwiła w ciągu doby sforsowanie Wisły trzydziestu tysiącom ludzi i jedenastu tysiącom wozów, wcześniejszą analogię znajduje chyba tylko w dokonaniu antycznego Kserksesa. Akademia Krakowska powstała wcześniej niż którykolwiek z uniwersytetów niemieckich i przez parę stuleci sięgała swymi wpływami również za Odrę. Nie przełożyło się to jednak na eksport idei czy standardów, np. zasady tolerancji wobec Żydów, innowierców, dysydentów. Za to w latach osiemdziesiątych XV w. w krakowskiej drukarni Fiola powstały pierwsze na świecie czcionki z literami cyrylicy i pierwsze druki w języku wschodnich Słowian. Wykonywano je wychodząc naprzeciw potrzebom cerkwi Kijowa, Pskowa, Moskwy. W tym samym mniej więcej czasie zaczął się okres najsilniejszego dotychczas promieniowania kultury polskiej. Jej oddziaływanie zaznaczyło się jednak w kierunku wschodnim. W XVI w. spolonizowały się nie tylko wyższe warstwy społeczne Litwy. Polski stał się językiem licznych dworów również daleko za Kresami Rzeczypospolitej. Polskość w szesnastowiecznej Rosji chłonięto jako siłę atrakcyjną, przejmując obyczaje, wzory stylu życia, sposób budownictwa i wystroju wnętrz.
W XV w. bywało, że polscy humaniści skupiali uwagę elit Zachodu. Tak było np. w związku z działalnością literacko-dyplomatyczną Jana Krzyckiego czy przy okazji soboru w Konstancji, kiedy to Paweł Włodkowic i Mikołaj Trąba w sposób niekwestionowany przerastali swym formatem głównego adwersarza ? Jana Falkenberga. Z nazwiskiem Krzyckiego oraz pierwszym rektorem odnowionej Akademii Krakowskiej ? Stanisławem ze Skalbimierza, wiązano dość znaną wówczas w Europie tzw. polską szkołę prawa wojny. Biskup Trąba był natomiast poważnym kandydatem na papieża.
Działalność wybitnych jednostek nie przybrała jednak charakteru prądu umysłowego, płynącego z naszego kraju i absorbowanego na Zachodzie. Nie inaczej było i w przypadku postaci tak epokowych, jak Mikołaj Kopernik, którego osiągnięcia słusznie zalicza się do wyznaczających początek czasów nowożytnych. Nawet Złoty Wiek nie zachwiał odwiecznymi relacjami między Europą zachodnią a środkową. Polska była odbiorcą włoskiej sztuki, wchłaniała i modyfikowała niemieckie prądy religijne, pisma Jana Dymitra Solikowskiego skutecznie propagowały francuszczyznę. Nasza ojczyzna miała pozycję mocarstwową, działali w niej myśliciele tak wybitni, jak Andrzej Frycz-Modrzewski i jedni z największych poetów kontynentu, którymi bez wątpienia byli Klemens Janicki i Jan Kochanowski. Wawel dysponował rozwiązaniami sanitarnymi nieznanymi siedzibie królów Francji. Od 1492 roku działał jeden z pierwszych parlamentów, obowiązywały prekursorskie prawa gwarantujące azyl prześladowanym. Pomimo tak znaczących osiągnięć wpływ kultury polskiej na Europę zachodnią był raczej umiarkowany. Wprawdzie niektóre rody niemieckie zamawiały wzorowane na polskich portrety trumienne, a w rzeźbie sepulkralnej preferowały będące polskim pomysłem torsy zamiast popiersi ? patenty te rzadko przenikały dalej, niż do prowincji pogranicznych.
Nierzadko, dysponując co najmniej równorzędnym dorobkiem rodzimym, Polacy jednak skłonni byli raczej adaptować wytwory obce. Na szczęście nie zawsze był to import bezkrytyczny. W XVII w. ukształtował się np. polski strój narodowy. Mając więcej wspólnego z odzieniem tureckim czy mołdawskim, niż hiszpańskim lub skandynawskim ? budził zainteresowanie w Europie zachodniej, co znalazło swój wyraz np. w malarstwie Rembrandta, a później m.in. w miśnieńskiej porcelanie. Obecność takich właśnie motywów w sztuce Zachodu przemawia za tezą o celowości własnych twórczych poszukiwań zamiast prostych naśladownictw, choćby czerpanych z najznakomitszych wzorów.
Artur Adamski
Wyświetlony 4932 razy
Więcej w tej kategorii: « Pokrzywdzeni Pomarańczowa kurtyna »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.