wtorek, 31 sierpień 2010 19:36

Chociaż skrzydła połamane...

Napisane przez

Pamiętacie Państwo te słowa i towarzyszącą im melodię? Tak, to był sygnał zapowiadający audycję legalnego już, od połowy 1989 r. Radia "Solidarność", wtedy jeszcze skromniutkiego, lecz słuchanego z emocją. Ale znacznie wcześniej, od początku lat osiemdziesiątych, działały półlegalnie i całkiem nielegalnie, tropione przez peerelowskie władze, rozgłośnie "Solidarności".

W Warszawie czasem przebijały się do radioodbiorników w tej czy innej dzielnicy ? zależy skąd emitowana była audycja; najlepiej słyszalna w najbliższej okolicy. Wtedy wszyscy w domu wręcz włazili uszami do odbiornika.
Wspomniałem o Warszawie jako jej mieszkaniec. Lecz przecież nie tylko tu działały radiostacje solidarnościowe. Także w wielu innych miastach, i to znacznie lepiej organizacyjnie, niż w stolicy. Na przykład we Wrocławiu ? silnym wówczas i znaczącym ośrodku opozycyjnym. Jak my o tym zapominamy! A to tylko (a może aż) niemal ćwierć wieku. Na szczęście przypomina o tym Szczepan Rudka swoją książką Radio "Solidarność. Wrocław 1981, która jest pierwszą częścią czteroczęściowego cyklu Rozgłośnie wrocławskiej opozycji.
Jest to bardzo rzetelny i dokładny (na ile pozwalają zachowane materiały archiwalne) opis organizowania się, a następnie funkcjonowania Radia "Solidarność" we Wrocławiu, począwszy praktycznie od grudnia 1980 r., acz formalnie wrocławskie Radio "S:" ukonstytuowało się w styczniu 1981 r.
Autor rzeczowo omawia jak powstawał pomysł powołania tego radia, jak tworzył się zespół, kto go tworzył, kto odchodził i przychodził, jakie podejmowano radiofoniczne akcje uliczne (i nie tylko), jak było śledzone przez bezpiekę, co o nim pisała reżimowa prasa (ach, ta "upajająca" stylistyka; mam wrażenie że wiele mediów poprawnych politycznie sięga chętnie do tamtych wzorów). No i bardzo cenny (z rozpisaniem na godziny i tytuły) spis audycji od 9 lutego do 11 grudnia 1981 r.
Jak wspomniałem, książka ma charakter rzetelny i wręcz dokumentalny. Ale może dlatego tym lepiej ją się czyta. W każdym razie tak odbierają ją ci, którzy świadomie przeżyli tamten czas. A dla pozostałych jest to dokument nie do przecenienia! Albowiem zasadnicza wartość tej książki jest nie tylko dokumentalna, acz i to szalenie ważne. Przede wszystkim jednak przypomina ona o tamtym czasie i nie pozwala o nim zapomnieć. Trwa przecież wciąż bitwa o pamięć. Ta książka jest istotną częścią tej bitwy. Społeczeństwa zaś i narody pozbawione pamięci zapadają na amnezję i degenerują się. Autor stara się uchronić Polaków przed degeneracją.

Szczepan Rudka, Radio "Solidarność". Wrocław 1981, Wyd. Muzeum Miejskie Wrocławia, Wrocław 2005.

 

 

Marek Arpad Kowalski
Wyświetlony 3694 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.