sobota, 02 październik 2010 12:31

Słowacja - koniec dobrych czasów?

Napisane przez

Polacy i Czesi... Jacy jesteśmy? Dwa ponad tysiącletnie narody w sercu Europy, z własną (odrębną i zróżnicowaną) tożsamością oraz dość poplątaną wspólną historią. Paradoksalnie, brakowało dotąd opracowań o charakterze popularnym i publicystycznym, będących całościowym zarysem stosunków czesko-polskich od X w. aż po dziś dzień.

Były premier Vladimír Mečiar ma od 10 lute-go nową asystentkę. 62-letni polityk zatrudnił świeżą maturzystkę, czarnowłosą piękność, którą poznał dwa lata temu... Jakkolwiek wiadomość ta pasuje bardziej do jakiegoś kolorowego czasopisma brukowego, ma ona ścisły związek z próbą przedstawienia Czytelnikom "Opcji na Prawo" sytuacji w Słowacji tuż przed wyborami prezydenckimi. Właśnie Mečiar to jeden z faworytów bezpośredniej elekcji nowej głowy państwa, która odbędzie się 3 kwietnia. Były premier w ten sposób rozpoczął kampanię wyborczą. Tym razem bez dużych nakładów, bo jak zauważył ? wszyscy go dobrze znają. Jeżeli nikt 3 kwietnia nie zdobędzie ponad 50 proc. głosów, to 17 kwietnia odbędzie się druga tura, w której zmierzą się najlepsi dwaj z pierwszej tury.

Wybory prezydenckie
Kampania już się rozpoczęła i ośrodki badania opinii publicznej kształtują listę faworytów. Do nich na pewno (o ile wierzyć badaniom) należy obecny prezydent Rudolf Schuster. Ten były członek biura politycznego komunistycznej partii w poprzednich wyborach pokonał właśnie Mečiara ? na skutek zmasowanego poparcia partii obecnej koalicji rządzącej. To poparcie utracił, gdyż nie pasują mu ostre prorynkowe reformy centroprawicowego rządu. Mimo to startuje, gdyż poprosiły go o to zaprzyjaźnione związki zawodowe. Z nimi wiąże się inna polityczna rozgrywka obecnego prezydenta ? nader istotna, ale o niej później.
Do zdecydowanych faworytów należy obecny minister spraw zagranicznych Eduard Kukan. Nominowała go najsilniejsza partia koalicji rządzącej ? Słowacka Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (SDKU) premiera Dzurindy. Kukan wprawdzie należy do weteranów słowackiej sceny politycznej, ale trudno o nim mówić jako o jakimś wyrazistym lub charyzmatycznym polityku. Po prostu jest i nie przeszkadza mu nawet to, że należał kiedyś do partii komunistycznej. Jest, a ponieważ słowacka polityka zagraniczna nie wzbudza w kraju większych emocji, nie kojarzy się wyborcom z dotkliwymi reformami, Kukan nikomu nie wadzi i... zdobywa punkty w sondażach. Ośrodek badań OMV, działający przy słowackim radiu publicznym, na początku lutego opublikował dane, według których na Kukana zagłosuje 26 proc. wyborców. Mečiar w tym badaniu uzyskał 18 proc., o dwa punkty więcej od obecnej głowy państwa Schustera. Do kandydatów, którzy jeszcze teoretycznie mogą odegrać jakąś znaczącą rolę, można zaliczyć jeszcze trzech polityków ? byłego ministra w rządzie Mečiara ? Ivana Gašparoviča (15 proc.) oraz M. Butorę (kandydat "obywatelski") i F. Mikloška (obaj po około 6,5 proc.), którego wystawiła chadecja. Jedynie ci najsłabsi kandydaci nie mają w swoim życiorysie zapisanego członkostwa w komunistycznej partii. Na to także należy zwrócić uwagę. Jest to niewątpliwie niekorzystna okoliczność, świadcząca o jakości słowackiej demokracji. Symptomatyczne jest również i to, że koalicja rządząca ma aż trzech kandydatów, którzy mają jakieś szanse. Koalicję tworzą SDKU, partia ANO (liberałowie byłego komunisty P. Ruska), chadecja oraz koalicja partii węgierskich (SMK).

Jeszcze referendum
Jednocześnie z wyborami prezydenckimi odbędzie się najprawdopodobniej referendum. Jeżeli elekcja nowej głowy państwa może obecnej centroprawicowej władzy (pierwszej takiej w historii Słowacji od 1989 roku!) przysporzyć sporo kłopotów, gdyż na fotelu prezydenckim może zasiąść zdecydowany wróg koalicji, to referendum może oznaczać wręcz katastrofę.
Referendum rozpisał prezydent Schuster na wniosek związków zawodowych (uzbierały w 5-milionowej Słowacji pod petycją przeszło 600 000 podpisów). Ma ono przynieść odpowiedź na pytanie, czy obywatele życzą sobie rozwiązania parlamentu i rozpisania przedterminowych wyborów. Rząd, co prawda, kwestionuje konstytucyjność plebiscytu, ale nie zwrócił się w tej sprawie do Sądu Konstytucyjnego, premier Dzurinda jedynie zaapelował do obywateli, by referendum zignorowali. Zauważmy, że to właśnie związki zawodowe zwróciły się do Schustera, by ponownie ubiegał się o urząd prezydencki ? i te są obecnie jego zapleczem politycznym. Wynik referendum nie będzie dla parlamentu wiążący, ale w sytuacji, kiedy partie prawicowe w sondażach balansują na progu wybieralności, wyrażenie życzenia obywateli, by ten parlament już się pożegnał, będzie jednoznacznym sygnałem do zasadniczych ruchów na scenie politycznej, wliczając w to, oczywiście, nowe wybory powszechne.

Dni rządu są policzone
Scena polityczna jest już teraz znacznie rozhuśtana. Koalicja rządząca utraciła pod koniec zeszłego roku większość parlamentarną. W SDKU (czyli najsilniejszej partii rządowej) doszło do rozłamu. Premier Dzurinda niedawnych sojuszników oskarża o spisek przeciwko niemu. Teorię spisku ogłosił latem ubiegłego roku i po dziś dzień nie wiadomo, o co w tym wszystkim chodzi. Dziwne ruchy personalne w strukturach siłowych państwa (wynikające z kłótni wewnątrz koalicji) budzą nawet zaniepokojenie NATO, do którego Słowacja zmierza. W centroprawicowej koalicji rządzącej panuje pomiędzy partnerami podejrzliwość, w mediach trwa bezpardonowa wymiana ciosów. Jest raczej wątpliwe, czy obecny rząd Mikuláša Dzurindy dotrwa do połowy kadencji, czyli do jesieni tego roku. Jego działania coraz skuteczniej sabotuje prezydent, nie podpisując ważnych ustaw, które w jego odczuciu ciężar reform zrzucają na biednych i słabych.

(?)
Vladimír Petrilák
http://republika.pl/cepolsite
Wyświetlony 5227 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.