czwartek, 11 marzec 2010 16:27

Kamikadze

Napisane przez

 

Kamikadze w potocznej świadomości, wykreowanej przez hollywodzkie filmy, kojarzy się z pilotem, który podczas bitwy o Okinawę, kierowany niezrozumiałym dla człowieka Zachodu fanatyzmem, uderza samolotem w amerykański lotniskowiec. Czytelnik powieści Bohdana Arcta Kamikadze ? Boski Wiatr, musiał mieć wątpliwości co do wiarygodności tego obrazu, bowiem we wspomnianej książce pierwszymi kamikadze zostali ci piloci, którzy na śmierć w misji nie dającej szans na przeżycie nie mieli najmniejszej ochoty.
 
Obraz kamikadze, zawarty na kartach powieści polskiego pisarza i pilota myśliwskiego z okresu II wojny światowej, bliższy jest jednak rzeczywistości, a przynajmniej tak wydaje się po lekturze pracy Emiko Ohnuki-Tierney, profesorki antropologii w University of Wisconsin, pt. Dzienniki Kamikadze, poruszające wyznania japońskich studentów-pilotów.
 
Okazuje się, że spośród około 4 tys. pilotów tokkotai (czyli ?sił specjalnego znaczenia?, bo tak w nazewnictwie wojskowym określano formacje kamikadze), ok. 3 tys. należało do tzw. pilotów-młodzików, werbowanych z nowo powołanych do wojska rekrutów, a co najmniej tysiąc z nich było studentami. Nie byli też ochotnikami, wcielono ich do tych jednostek pod przymusem. Książka jest omówieniem zapisków (dzienników, listów, esejów, wierszy itd.) pozostawionych właśnie przez studentów, którzy znaleźli się w formacjach tokkotai (Dla ścisłości jedna relacja pochodzi od żołnierza wojsk lądowych walczącego w Chinach). Autorka przeanalizowała spuściznę piśmienniczą,pozostawioną przez zaledwie sześciu młodych ludzi, powstaje więc wątpliwość, czy były to relacje typowe dla studentów-pilotów kamikadze. Ohnuki-Tierney jest co do tego przekonana.
 
Podstawowym celem pracy jest zburzenie błędnego, zdaniem amerykańskiej uczonej, stereotypu dotyczącego pilotów kamikadze (ochotników, fanatycznych pilotów-samobójców), ukazanie ich w kontekście historycznym i przedstawienie ich myśli i odczuć. Niewątpliwie to się autorce udało, choć nie sposób nie zauważyć, że relacje są bardziej i mniej przejmujące. Niektóre są zdecydowanie przeintelektualizowane, ale jedna z nich robi duże wrażenie, gdy młody pilot kamikadze pisze o swojej mamie. Ohnuki-Tierney skupiła się jednak przede wszystkim na prześledzeniu wysiłków intelektualnych, jakie podejmowali studenci-piloci, aby znaleźć sens dla czekającej ich śmierci. Jak zauważa, sensu szukali w filozofii, a w relacjach motyw poświęcenia za cesarza nie pojawia się. Uderzający jest poziom wykształcenia studentów: biegła znajomość języków zachodnioeuropejskich, zwykle kilku, umożliwiająca czytanie w oryginale dzieł filozoficznych. Produkowani w nadmiarze nasi studenci mogliby im tylko pozazdrościć, pracownicy naukowi również.
 
Autorka w przekonujący sposób udowodniła, że kojarzenie pilotów kamikadze z samobójcami jest nieprawdziwe. Po pierwsze wielu z nich (może nawet prawie wszyscy) nie było ochotnikami, a po drugie ginęli w misji, jaką wykonywali na rozkaz dowództwa. Do wad pracy można zaliczyć zaniechanie próby odpowiedzi na pytanie, dlaczego do jednostek kamikadze trafiali akurat tak licznie dobrze wykształceni, mogący w przyszłości należeć do elit Japonii, studenci. Choć trzeba też zauważyć, że niejednemu studentowibyło blisko do marksizmu, a zdarzali się i tacy, którzy wyrażali się pozytywnie o Leninie i Stalinie.
 
W zakończeniu warto przytoczyć pogląd Nakao Takenori, pilota formacji tokkotai, który zginął 4 maja 1945 r. w wieku 22 lat. Uważał on, że naród potrzebuje prawdziwych przywódców i że ludzie naprawdę oddani krajowi nie powinni stać biernie z boku, lecz czynnie rozwiązywać problemy i realizować ideały wyznawane przez naród. U nas z tymi ideałami wyznawanymi przez naród może nie jest najlepiej, ale, że ludzie oddani krajowi powinni działać, to pewne.
 
Emiko Ohnuki-Tierney, Dzienniki Kamikadze, poruszające wyznania japońskich studentów-pilotów, Warszawa 2007, s. 282.
Wyświetlony 2596 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.