czwartek, 11 marzec 2010 17:02

Płoną stosy

Napisane przez

Erik  Sedlácek i Libor Budnik zostali w Pradze skazani odpowiednio na trzy oraz dwa lata pozbawienia wolności (ten pierwszy bez zawieszenia) za to, że w internetowym piśmie „Ostatnie pokolenie” (Posledni generace) zamieszczali teksty, które – według sądu – zawierały treści szerzące nienawiść wobec Żydów i wzywające do ich likwidacji, otwarcie kwestionując holocaust.

 

Mało kto czytał, i niewielu więcej wiedziało o istnieniu strony, także i ja, nie wiem więc, czy takie były fakty. Wiem natomiast, że każda krytyka Żydów i państwa Izrael spotyka się z zarzutem antysemityzmu. Swego czasu nawet tak niewinny cytat z Tuwima (który był Żydem), jak słowo ?Judejczykowie?, użyte przez Stanisława Michalkiewicza, wywołało furię ataków na jego osobę. Za to ?szerzenie nienawiści? wobec Arabów, Palestyńczyków czy islamu w ogóle już takim rasizmem nie jest.
 
O Eriku Sedlácku w Polsce mało kto słyszał, co najwyżej rok temu, kiedy to w dniu 10 listopada 2007 r. Stowarzyszenie Młodych Narodowych Demokratów (Mladí národní demokraté), na czele którego stoi Sedlaček, próbowało zorganizować marsz przeciwko udziałowi Czech w wojnie w Iraku. Zdarzenie opisałem w 47 numerze ?Najwyższego Czesu!? z 24 listopada 2007 r.:
 
Wszystko zaczęło się kilka tygodni wcześniej, gdy Erik Sedlacek, szef Młodych Narodowych Demokratów wystąpił do praskiego magistratu o zgodę na przemarsz przez m.in. starą, żydowską dzielnicę Pragi ? przylegającą do Hradcan ? Jozefow. Termin ? 10 listopada ? to rocznica tzw. Nocy Kryształowej. Zarówno termin, miejsce, jak i organizatorzy, wywołały protesty organizacji żydowskich i z tego powodu władze miasta pochodu zakazały. Argumentem odmowy był ?cel zgromadzenia zmierzający do nienawiści i nietolerancji ze względów na narodowość i religię?. Jak tłumaczył rzecznik miasta Jerzy Wolf, zasięgnięto opinii fachowców od ekstremy i policji, i okazało się, że Erik Sedlacek może być powiązany z organizacją Sprzeciw Narodowy, którego działalność polega na propagowaniu nacjonalizmu i antysemityzmu. Tym sposobem magistrat uznał podany oficjalnie cel pochodu za fałszywy. MND złożył do sądu sprzeciw na decyzję miasta, argumentując niezgodnością z prawem do zrzeszania się. Sąd sprzeciw uznał i zakaz uchylił, powołując się na wady prawne w zarządzeniu magistratu. Ten jednak stwierdził, że prawo jest złe, i zakaz podtrzymał.
 
W wywiadach Sedlacek tłumaczył, iż pochód nie ma nic wspólnego z Nocą Kryształową, a MND ze Sprzeciwem Narodowym. Pierwotnie planowano inne daty i inne trasy, ale za każdym razem władze Pragi odmawiały. Protesty organizacji żydowskich, a zwłaszcza ich nawoływania studentów i wojskowych do centrum Pragi, aby zrobiły porządek z demonstrantami, uważa za skandal i lekceważenie wyroku sądu. Jego zdaniem historyczne i tragiczne wydarzenie nie może być używane jako argument zastępczy. Z taką logiką każdej dacie można coś przypisać i utrzymywać, że istnieje jakaś zależność. Na pytanie, jaki jest związek praskiego Jozefowa z wojną w Iraku Sedlacek wskazał na symbolikę, ale też i na fakt, kto naprawdę za tą wojną stoi. Przy okazji, przepytującemu go dziennikarzowi polecił lekturę książki J.J. Mearsheimera i S. Walta ?Lobby żydowskie a amerykańska polityka zagraniczna?. Natomiast Jozefov aczkolwiek był dzielnicą żydowską, to przecież nie jest dzielnicą Żydów.
 
(...)
Wyświetlony 4128 razy
Więcej w tej kategorii: « Proces Zamglone oblicze Rosji »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.