Nr 3/75 ? marzec 2008

Nr 3/75 ? marzec 2008

 

W numerze:


wtorek, 27 kwiecień 2010 16:30

Salon Kitty po polsku

Napisane przez
Dał nam przykład Adam Michnik......jak podsłuchiwać (się) mamy...
wtorek, 27 kwiecień 2010 16:29

Z frontu walki o pokój

Napisał
Ledwie premier Donald Tusk zadeklarował w Moskwie, że Polska trwa przy zamiarze instalowania tarczy antyrakietowej w Redzikowie koło Słupska...
wtorek, 27 kwiecień 2010 16:26

W oparach absurdu, czyli Liberałokretyni

Napisane przez
Rządowo-medialny cyrk, który wyruszył w objazd z tandetną farsą pt. "Zagłuszanie Pielęgniarek albo Prawdziwa a Żałosna Historyja o Męczeństwie Panien w Białych Czepkach przez Srogiego Tyrana Jarkacza Nielitościwie Dręczonych i Kanapkami z Łososiem Perfidnie Karmionych" - rozwija się w najlepsze. Klaun urzędujący w charakterze ministra spraw wewnętrznych zwrócił się właśnie do prokuratury o podjęcie "postępowania sprawdzającego" w sprawie zgodności z prawem wykorzystania urządzeń zagłuszających komórki okupantek gmachu Urzędu Rady Ministrów latem ubiegłego roku. Inni "statyści" rządzącej przewodniej siły raz po raz objawiają na szklanym ekranie swoje szlachetne oblicza zatroskane tym wstrząsającym bezprawiem poprzedniej ekipy. W ogóle na tych przyjaciół wolności i kapitalizmu padła naraz jakaś epidemia "wrażliwości społecznej".
wtorek, 27 kwiecień 2010 16:24

Zwidy marcowe

Napisał
Ponoć cesarz Juliusz Cezar jakiś czas przed śmiercią dostał od pewnego wróżbity ostrzeżenie, aby w Idy marcowe, czyli święto boga wojny, wystrzegał się straszliwego nieszczęścia i zrezygnował z wzięcia udziału w obradach senatu. Cesarz jednak, człowiek światowy i piśmienny, nie był zabobonny i zlekceważył te uwagi, podobnie jak zignorował rozmaite prorocze sny, które nawiedzały jego małżonkę Kalpurnię. Ostatecznie po różnych perturbacjach trafił na obrady, gdzie, zgodnie z planem, otrzymał dwadzieścia trzy solidne ciosy nożem, które zadali mu zwolennicy republiki. Tak oto, przynajmniej chwilowo, oświecona tyrania przegrała z zabobonną demokracją.
wtorek, 27 kwiecień 2010 16:21

Między młotem a kowadłem

Napisane przez
Od pewnego czasu na łamach "Opcji na Prawo" toczony jest spór o to, czy Polska przed wybuchem II wojny światowej powinna zmienić swoją politykę i zawrzeć sojusz z Niemcami. Z jednej strony mamy pana Adama Maksymowicza, uważającego, że Polska dokonała słusznego wyboru, przyjmując twarde stanowisko wobec niemieckich żądań. Innego zdania jest pan Adam Danek, który uważa, że przed wojną Polska winna dążyć do zbliżenia z III Rzeszą. Postanowiłem podjąć polemikę z panem Dankiem, gdyż jego twierdzenia są niezwykle kontrowersyjne. Poniżej postaram się wykazać błędność wielu założeń, tez i opinii jakie ów autor przedstawia w swoich tekstach: "Niemieckie obrachunki" oraz "Krucjata, której nie było".

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.