Wyświetlenie artykułów z etykietą: Aborcja

piątek, 20 sierpień 2010 12:36

Beztroska odchodzenia w niebyt

Jeszcze na początku XX wieku gołąb wędrowny (ectopistes migratiorius) był w Ameryce Północnej gatunkiem pospolitym. Jego liczebność szacowano w XIX stuleciu na dziesiątki, a nawet setki milionów. Ptaki te spotykano wszędzie, nie do wyobrażenia były zarówno miasta, wioski, jak i pustkowia pozbawione tego "skrzydlatego planktonu". Dziś gołąb wędrowny nie jest nawet gatunkiem chronionym. Ten gatunek nie istnieje. Sto lat temu ornitolodzy, przerażeni błyskawicznym zanikaniem wszechobecnego elementu krajobrazu, podjęli dramatyczne próby jego ocalenia. Na przekór ich spóźnionym wysiłkom, w specjalnie stworzonej hodowli, ostatni ectopistes migratiorius padł w roku 1914.

piątek, 20 sierpień 2010 12:36

Aborcja w czasach skutecznej antykoncepcji?

Trudno odmówić komukolwiek prawa samodzielnego stanowienia w kwestii posiadania lub nieposiadania dzieci. Ta wolność decydowania nie może jednak polegać na uprawnieniu do odbierania prawa istnienia żyjącym. Jeśli nawet poda się w wątpliwość równoprawny status płodu i osoby już urodzonej - sam fakt, że rozwijający się w ciele kobiety nowy "zespół tkanek" jest jednak początkiem jednostki ludzkiej, winien rodzić określone konsekwencje.

piątek, 20 sierpień 2010 12:33

Szczepionki a aborcja

14-tygodniowy płód chłopczyka usunięty z powodów psychiatrycznych w Wielkiej Brytanii, dziecko 27-letniej kobiety, posłużył w latach 60. do wytworzenia szczepionek, które nadal są na rynku. Nie jest to odosobniony przypadek używania ludzkich tkanek, pochodzących z aborcji, do celów farmakologicznych, w tym wypadku ograniczający się tylko do produkcji szczepionek.

piątek, 20 sierpień 2010 12:32

Ekstremiści?

Jak większość liberałów i konserwatywnych liberałów, uważam, że rząd powinien być jak najmniejszy i jak najtańszy, czyli po prostu powinniśmy żyć w "państwie-minimum". Gdy zakres uprawnień i dziedzin, w jakich takie państwo-minimum miałoby działać, wywołuje kontrowersje i nieraz poważne i zacięte dyskusje, to prawie wszyscy jednogłośnie zgadzają się, że jednym z takich zadań powinna być ochrona niewinnych i bezbronnych.

piątek, 20 sierpień 2010 12:31

Aborcja a katolicyzm Studium historyczne

Gdy kilka tygodni temu obiegły Polskę zdjęcia pielęgniarek z noworodkami wyjętymi z inkubatora, całe środowisko medialne w Polsce (a nawet za granicą, gdyż echa tego skandalu wydostały się poza Polskę) zawyło z oburzenia nad potworami w białych kitlach. Najgłośniej zaś krzyczeli ci, którzy na co dzień nie kryją swego poparcia dla aborcji. Nie widzą oni jednak w swym zachowaniu niekonsekwencji. A przecież w wielu krajach zachodnich niektóre dzieci z inkubatorów wiekowo kwalifikowałyby się do "legalnego" przerwania ciąży. Za zbrodnię uchodzi zatem wyjęcie na kilka chwil niemowlaka z inkubatora, podczas gdy rozerwanie go na strzępy ma być już tylko rutynowym zabiegiem, nie budzącym rozterek moralnych i dozwolonym prawnie.

piątek, 20 sierpień 2010 12:30

Aborcja, raport mniejszości

Ronald Reagan zwrócił kiedyś ironicznie uwagę na szczególny zbieg okoliczności, że o aborcji dyskutują jedynie ci, którzy już się urodzili. Mimo że słowa Reagana mogą na pierwszy rzut oka wydać się banalne, jest w nich rzeczywiście prowokujący sens, bo naprawdę żywa dyskusja o aborcji zaczęła się właściwie dopiero w drugiej połowie XX w.

piątek, 20 sierpień 2010 11:48

Libertarianie a kwestia aborcji

Stosunek libertarian do aborcji bardzo często, niesłusznie, jest postrzegany przez pryzmat poglądów prof. Murraya N. Rothbarda, którego z pewnością należy cenić za wybitny wkład w teorie ekonomii, jednakże chrześcijanom nie sposób zgodzić się z jego podejściem do problemu aborcji. Rothbard uważał, że kobieta ma prawo usunąć ciążę z racji prawa do stanowienia o swoim ciele, co gorsza, określił on dziecko w łonie matki w sposób wyjątkowo barbarzyński, nazwał je bowiem pasożytem.

piątek, 20 sierpień 2010 11:47

"Kontrola" populacji

Większość ludzi przejawia zdrowy brak zainteresowania Narodami Zjednoczonymi z ich niekończącym się kołowrotem inicjatyw i konferencji, uznając je za ośrodek nudnej krzątaniny, mającej na celu wyłącznie utrzymanie stale rosnącego grona nieopodatkowanych biurokratów, doradców i ekspertów.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.