Wyświetlenie artykułów z etykietą: Europa

Powoli znikają wielkowymiarowe plakaty, które obficie zdobiły ulice naszych miast, "podnosząc świadomość unijną w narodzie" (?!) Pojawiają się wszak nowe. Wypada zatem zbadać skąd pochodzą. Przecież takie kampanie medialne pociągają za sobą niebagatelne koszty. Kto je poniósł? Czy aby nie był to podatnik?

sobota, 13 listopad 2010 13:19

Religijna Łotwa, czyli wzór święta idealnego

Czas, w którym teraz jesteśmy, przejście pomiędzy lipcem i sierpniem, to okres, kiedy możemy obserwować jedno z najbardziej charakterystycznych świąt łotewskich, związane z kultem zmarłych! To nietypowe z kilku powodów zjawisko, które pomimo wkraczającej doń nowoczesności utrzymuje i spaja na Łotwie religię z kulturą.

sobota, 13 listopad 2010 13:16

Ucieczka na wyspy szczęśliwe

Był rok 1991. Na dywanie leżała przede mną rozpostarta mapa Europy. Od tego rytuału rozpoczynałem mój nowy magiczny obrządek planowania wakacyjnych wędrówek. Jako szczęśliwy posiadacz paszportu, mogłem wreszcie puścić szeroko wodze podróżniczej fantazji. Moi znajomi gremialnie ruszyli na Zachód, chcąc jak najszybciej nadrobić wieloletni stracony czas, zamknięty do niedawna w przestrzeni między Bałtykiem a Tatrami. Przez chwilę również miałem na to ochotę, ale jakaś wrodzona przekora powstrzymała mnie i kazała spojrzeć w innym kierunku.

Słowacy i Czesi znów się połączą w ramach jednego, no właśnie - czego? Nie wiadomo, ale wiadomo, że od przyszłego roku razem z wieloma innymi państwami będą w Unii Europejskiej. W drodze pokojowej w 1992 roku dokonano rozwodu, te-raz w drodze negocjacji z Brukselą oraz poprzez zatwierdzenie warunków akcesji rozwód zostanie odwrócony, a właściwie przebity poligamią.

piątek, 12 listopad 2010 15:30

Dać świadectwo prawdzie

Z Ewą Siemaszko rozmawia Jerzy Pawlas

Spotkałem w Paryżu tego lata starszego wiekiem profesora, który zwierzył się, że 14 lipca poszedł na Pola Elizejskie oddać hołd Rewolucji. Czy warto było? - pomyślałem sobie. Czemu lub komu oddał hołd? Wolności, równości, braterstwu, a więc hasłom sprzecznym ze sobą, bo skoro wolność to nie równość? Wszechwładzy Prawa, tak charakterystycznej dla filozofów Oświecenia i praktyków Rewolucji tendencji do traktowania społeczeństwa w sposób, w jaki garncarz traktuje swoją glinę? Narodzinom demokracji?

czwartek, 11 listopad 2010 16:59

Zmitologizowana polityka Chorwatów

Kiedy jesienią 1997 r. mieszkałam w Zagrzebiu, opowiedziano mi dowcip. Na obiedzie u Pana Boga spotkali się Bill Clinton, Borys Jelcyn i Franjo Tudżman. Po powrocie do siebie każdy z nich podzielił się nowinami ze swoją żoną. Bill Clinton oznajmił jedną dobrą, a jedną złą nowinę: 1) Pan Bóg istnieje; 2) koniec świata będzie w 2000 roku. Borys Jelcyn ogłosił, że ma dwie złe nowiny: 1) Pan Bóg istnieje; 2) koniec świata będzie w 2000 roku.
Franjo Tudżman natomiast zakomunikował dwie dobre wiadomości: 1) Pan Bóg istnieje; 2) będę dożywotnim prezydentem.
Była to oczywista aluzja do tego, że już przez kolejną kadencję Tudżman był prezydentem Chorwacji.

niedziela, 03 październik 2010 21:17

Strzępy Europy

Wchodzimy do Europy? Ależ my tam jesteśmy nie tylko geograficznie, lecz mentalnie i kulturowo od ponad tysiąca lat. Pytanie tylko, co to znaczy obecnie "Europa", "Europejczyk", "europejskie korzenie"?

niedziela, 03 październik 2010 21:16

Wszystko już było

Od lat z ust większości polityków naszego kontynentu płyną nieprzerwane strumienie kojących serca słów o wspólnym europejskim domu, budowie wielkiej ojczyzny bliskich sobie narodów, unii bez granic. Można odnieść wrażenie, że każdy mówca, pragnący być postrzegany jako mąż stanu, trzyma się zasady, by nie wypowiedzieć dłuższego zdania, które nie zawierałoby nawiązania do europejskiej integracji i świetlanej przyszłości, jaką ona oznacza. Codzienność takiej frazeologii, sączącej się z konferencji, spotkań i wtórujących im relacji mediów, wywołuje wrażenie, że na naszych oczach spełnia się marzenie pokoleń.

niedziela, 03 październik 2010 21:15

Czym jest "Europa Środkowa"?

Napisano już dotąd w Polsce (bądź przełożono z obcych języków) bardzo wiele na temat rozmaitych aspektów dziejów powszechnych, Europy, poszczególnych państw, jak Niemcy, Czechy, Polska, Węgry, Austria itd. Można zatem postawić pytanie o sens moich obecnych rozważań na temat naszego regionu Starego Kontynentu. Po co po raz kolejny pisać "o tym samym", po co "powielać" fakty i interpretacje? Czy w ogóle jest sens pisać o tej akurat części świata? Czy wykazuje ona jakieś wspólne cechy, różniące ją od europejskiego Zachodu czy Wschodu?

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.