2008

środa, 17 marzec 2010 09:48

Świadomość antyromantyczna

Napisał
W 1994 r. na łamach ?Stańczyka? można było przeczytać: historyk literatury p. prof. Maria Janion wyraziła opinię, że społeczeństwo polskie poddawane jest neoliberalnej tresurze. Sama Pani Profesor długie lata poddawała (i nadal poddaje) młodych polonistów tresurze neomarksistowskiej. Po eutanazji Pierwszej PRL p. Janion objawiła się jako specjalistka od ideologicznego humbugu, jakim są tzw. gender studies. A z kolei w 2008 r. odkryła, że Nie-Boska komedia jest skażona antysemityzmem.
środa, 17 marzec 2010 09:46

Poemat o zagubionym zegarku

Napisane przez
Będąc w Wilnie w ramach majowych spotkań, organizowanych przez kwartalnik ?Znad Wilii?, spotkałam polskich poetów.
środa, 17 marzec 2010 09:45

Poznając Amerykę

Napisał
Opublikowana jako pierwszy tom serii Bibliotheca Erasmiana książka p. Artura Ławniczaka to przekrojowa, bogata w szczegóły prezentacja rzeczywistości prawno-ustrojowej państw Ameryki Łacińskiej. Na ponad 230 stronach autor wyczerpująco przedstawił modele polityczne zaistniałe na przestrzeni ostatnich dwóch wieków na południe od Rio Grande: monarchię (Meksyk, Brazylia, Haiti), wojskową dyktaturę i zróżnicowane odcienie demokracji ? liberalną, socjalistyczną czy z silną pozycją prezydenta. Zabrakło, niestety, krótkotrwałego Królestwa Araukanii i Patagonii, być może właśnie ze względu na jego efemeryczność (www.araucania.org).
środa, 17 marzec 2010 09:44

Przenikając mury

Napisał
Spacer w paryskiej ?czasoprzestrzeni? zaczynamy w mieście, którego granice rozciągały się pomiędzy Polami Elizejskimi i placem Bastylii, Pałacem Luksemburskim i dzisiejszymi Wielkimi Bulwarami.
środa, 17 marzec 2010 09:42

Rumunia doskonała na wrzesień

Napisał
Wrzesień jest doskonałym miesiącem, by zwiedzić Rumunię, najlepiej samochodem. Słońce operuje trochę słabiej niż w lipcu czy sierpniu, a jednocze śnie pogoda nadal jest zdecydowanie letnia. Ponadto niewątpliwym atutem Rumunii jest to, że w większości atrakcji turystycznych spotyka się niewielu turystów (może poza najbardziej znanymi malowanymi kościołami w Bukowinie, zamkiem Drakuli w Branie i tzw. Wesołym Cmentarzem w Sapancie).
środa, 17 marzec 2010 09:40

Porażka prowokacji

Napisał
Jakiś czas temu przez media przetoczyła się dyskusja dotycząca planowanego filmu o obronie Westerplatte, w którym polscy żołnierze zostali pokazani jako banda pijaków, chamów i tchórzy. W trakcie dyskusji uderzono w wielkie dzwony - krytycy filmu mówili o prawdzie historycznej, a jego obrońcy o wolności artystycznej wypowiedzi. W całym tym zamieszaniu mało kto zwrócił uwagę na to, że wrzawy tej nie byłoby, gdyby nie kompletnie nonsensowny pomysł finansowania kinematografii z budżetu państwa. Gdyby pozostawić to wszystko w gestii prywatnych osób, to reżyser mógłby sobie kręcić film, w którym obrońców Westerplatte grałyby kurczaki poprzebierane w polskie mundury, o ile znaleźliby się sponsorzy i widzowie takiej hecy. Jednak socjalistyczne wzorce są w naszej ojczyźnie tak głęboko zakorzenione, że nie tylko lewica, ale również nasza prawica uważa, że artyście pieniądze podatników należą się jak psu buda. I stąd właśnie się biorą tego rodzaju…
Doświadczenie historii uczy, że demokrata to człowiek, który pozornie kocha wszystkich ludzi (a nawet dzieci), chce dla nich czystego dobra, z troską pochyla się nad pokrzywdzonymi przez Tuskolandię (lub, alternatywnie, IV RP), pragnie nieba przychylić również tym, którzy wcale takiej uprzejmości od niego nie oczekują.
czwartek, 11 marzec 2010 18:57

Od redakcji

Napisane przez
 Dziewięćdziesiątą rocznicę odzyskania niepodległości obchodzimy w specyficznej sytuacji. Na świecie pogłębia się kryzys finansowy, który, wbrew irracjonalnym zapewnieniom rządu, zapewne wkrótce dotknie też nas. W kraju panuje polityczny pat: władza nie ma pomysłu na rządzenie, opozycja na zmianę władzy. Co gorsza, obie strony ostatecznie zgadzają się na to, aby Polska ratyfikowała traktat lizboński, ustanawiający nowe państwo pod nazwą Unia Europejska. Różnica polega jedynie na tym, że PO pragnie to zrobić od razu, PiS zaś chciałoby się wcześniej trochę podroczyć, dozując rejtanowskie gesty. Ratyfikacja traktatu niewątpliwie oznacza kres niepodległości Polski w znanej nam obecnie postaci i uczynienie z naszego kraju jednej z prowincji nowego europejskiego cesarstwa. Nic jednak nie wskazuje, aby ktoś się tym szczególnie przejmował, co pozwala domniemywać, że albo nasza klasa polityczna nie zdaje sobie sprawy ze znaczenia narodowej niepodległości, albo ? przeciwnie ? doskonale sobie zdaje z tego sprawę…
czwartek, 11 marzec 2010 18:54

Przyszłość jest w naszych rękach

Napisał
Warto uświadomić sobie, jak krótki czas dzieli nas od owego pamiętnego 1918 roku. Mówi się o epoce, a przecież wciąż są wśród nas ludzie starsi od niepodległej Polski. Podniosła się ona z nicości właśnie za ich życia. Zatem cała historia, ogrom zdarzeń – radosnych, ale i tragicznych, niejako wpisane są  w ramy ich biografii. A jednak – to epoka! Inne jest obecnie wszystko: i warunki życia, i uwarunkowania społeczne, i technika, ale także ?co może najważniejsze ? diametralnie inny stan umysłów, ludzkie aspiracje i priorytety.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.