2008

czwartek, 11 marzec 2010 16:46

Kryzys logiki

Napisane przez
Najbardziej katastrofalne skutki dla przyszłości świata niesie za sobą odczuwalny kryzys logiki i zdrowego rozsądku. Greenpeace obwieścił, że brak działań wobec globalnego ocieplenia będzie miał znacznie gorsze skutki od kryzysu finansowego. Premier Tusk zauważył, że przed kryzysem najlepiej obroni nasz kraj przyjęcie euro. Natomiast prezydent chce referendum w sprawie prywatyzacji szpitali, których nikt nie chce prywatyzować.
czwartek, 11 marzec 2010 16:43

Pożegnanie z rozsądkiem

Napisane przez
Środowisku "Krytyki Politycznej" należą się szczere słowa uznania. Konsekwentnie stara się  tchnąć nowe życie w truchło kontrkultury na polskim odcinku ideologicznej walki. Pytanie o sukces tych zabiegów pozostaje ciągle otwarte, lecz drużyna pod wodzą guru Sławomira Sierakowskiego potrafi imponująco się rozrastać, wydawać nowe książki, odezwy, organizować panele dyskusyjne i otwierać kluby w coraz to większej ilości miast. Pozornie nie ma w tym nic niepokojącego, w końcu nic tak nie cieszy jak wyrazisty przeciwnik. Ostrzegawczy alarm powinien włączyć już fakt, że redaktorzy „Krytyki” często mają okazję wypowiadać się w mainstreamowych mediach, do których są ochoczo zapraszani jako ci młodzi, wykształceni i dodatkowo do bólu ideowi.
czwartek, 11 marzec 2010 16:40

Homoszaleństwo

Napisane przez
Forma i zasady muszą istnieć. Żeby jedno i drugie określić, musimy dokonywać rozstrzygnięć wartościujących, pozostając na styku rozmaitych światopoglądów. To oczywiste, bo tylko wydając osąd wartościujący potrafimy oddzielić dobro od zła. W tych okolicznościach pytanie podstawowe brzmi: jakże mamy to czynić w świecie, na jakim wołanie o tolerancję odmienności coraz powszechniej przeistacza się w żądanie akceptacji dla moralnego wyuzdania i podążającej w ślad za nim śmiertelnie groźnej anomii?   W świecie, w którym kwestionujemy nieprzekraczalne normy moralne, samo pojęcie moralności staje się bezprzedmiotowe. Wówczas etyka przestaje się liczyć, a do głosu dochodzi interes, warunkowany indywidualnym egoizmem. Dalej może być tylko gorzej: bo jak różnicować mamy dobro i zło poza moralnością? Jak odróżnić prawdę od kłamstwa? Patologię od normy? Wreszcie mądrość od głupoty?
czwartek, 11 marzec 2010 16:38

Rozbiór antropologii

Napisane przez
Bodaj to Edward Stachura powiedział kiedyś, że wszystko jest poezją. Rzeczywiście, jeśli molierowski pan Jourdain odkrył ze zdumieniem, że mówi prozą, to może my nie jesteśmy świadomi, że mówiąc prozą – mówimy poezją. Lecz teraz wszystko staje się antropologią. Jest antropologia kina, teatru, literatury, filozofii; antropologia miasta, sztuki, pracy, wypoczynku, ekonomii, ekologii... Może jednak nie wszystko jest antropologią, jak nie wszystko jest poezją. Owszem, wszystko można poddać oglądowi antropologicznemu. Tylko czy w znacznej mierze nie jest to podyktowane modą i czy wszyscy zawsze muszą mówić antropologią?
 Oświadczenie   Bardzo poruszyła mnie i zasmuciła informacja o fait accompli w postaci zarejestrowania w Krajowym Rejestrze Sądowym, przez grupę działaczy oddziału lubelskiego OMP, stowarzyszenia pn. Organizacja Monarchistów Polskich, z Panem Łukaszem Kluską jako Prezesem tej organizacji. Akt ten stanowi niewątpliwe naruszenia moralnych i statutowych praw legalnego kierownictwa ogólnokrajowego Organizacji Monarchistów Polskich, na czele z jego Prezesem, Panem Adrianem Niklem.   Jak mogłem się zorientować z informacji pojawiających się na różnych portalach, działacze Oddziału Lublin OMP posłużyli się kruczkiem prawnym w postaci okoliczności, iż OMP świadomie nie była zarejestrowana w KRS z pobudek ideowych, jako organizacja bezkompromisowo ?antysystemowa?. Można się z takim podejściem nie zgadzać, niemniej musiało przecież być ono znane działaczom środowiska lubelskiego, kiedy do OMP przystępowali, tym samym zaś przynajmniej milcząco je wówczas i długo potem akceptowali. Wykorzystanie obecnie tej okoliczności daje zapewne grupie, która zarejestrowała się jako OMP i…
czwartek, 11 marzec 2010 16:34

Ofiary zabijane powtórnie

Napisane przez
Ludobójstwo dokonane na Wołyniu, Podolu i Pokuciu jest tragedią szczególną. Ono właśnie nie było, lecz jest, gdyż co najmniej na kilka sposobów niewyobrażalne nieszczęście z lat czterdziestych trwa.   Jan Zaleski z Monasterzysk powiedział, że Kresowian zabito dwukrotnie; raz przez ciosy zadane toporami, drugi raz przez przemilczenie. Dodałbym, że dziś jesteśmy świadkami trzeciego mordu ? popełnianego zarazem na przyzwoitości i prawdzie, a polegającego na wznoszeniu pomników faszystowskim rezunom i cementowaniu tożsamości młodego państwa ukraińskiego gloryfikacją sprawców masowych i niewyobrażalnie okrutnych zbrodni.   Przez 45 lat, na przekór PRL-owskiej cenzurze, do dość szerokich kręgów przebijała się wiedza o pakcie Ribbentrop-Mołotow, Katyniu i innych faktach, przez prosowieckie marionetki obłożonych przymusowym milczeniem. Na niektórych obszarach Urząd Kontroli Publikacji osiągnął jednak także pośmiertny sukces. Ludobójstwo w okupowanej Polsce południowo-wschodniej zostało zamilczane tak skutecznie, że nawet po 1989 r. i ta nieliczna mniejszość, która słyszała o…
czwartek, 11 marzec 2010 16:32

Pipes świetny jak zawsze

Napisane przez
Richard Pipes to historyk i sowietolog amerykański, którego w Polsce nie trzeba przedstawiać. Jego prace mają fundamentalne znaczenie dla naszej wiedzy o komunizmie w Rosji bolszewickiej, a następnie w ZSRS. Można zaryzykować twierdzenie, że jak niewielu ludzi Zachodu rozumie on, czym był i jest komunizm. Pipes ocenia ten system jednoznacznie negatywnie, bez szukania na siłę, wbrew faktom, a zgodnie z poprawnością polityczną czy pod naciskiem lewicowej części tzw. inteligencji, jakichkolwiek pozytywów, tak popularnego w Polsce ?tak, ale??.   Wydana w tym roku książka pt. Komunizm ma charakter popularnonaukowy. Autor w znacznym stopniu streścił w niej swoje wcześniejsze ustalenia. Najwyraźniej kierowana jest do czytelnika, który zabiegany codziennymi sprawami nie miałby czasu na przedzieranie się przez opasłe tomiska dzieł tego historyka. Jej zaletą jest bardzo jasny wykład i ?nieprzeintelektualizowany? język. Zdaje się realizować zasadę, że o przeszłości należy pisać w sposób prosty, a…
czwartek, 11 marzec 2010 16:30

Naiwność grobem słabego

Napisane przez
Tzw. główny nurt publicystyki i myśli politycznej przez ostatnie dwa dziesięciolecia nie potrafił zdefiniować polskiego interesu narodowego. Mentorzy z wielkonakładowej prasy potrafili wręcz stwierdzać, że pojęcie to jest trudne do określenia, archaiczne bądź z samej natury rzeczy nacechowane ksenofobią. Głoszenie takich poglądów wynikać może stąd, że dla wielu hołubionych przez media komentatorów głównym źródłem dochodu są nie polskie redakcje czy gazety, lecz instytuty i fundacje zagraniczne. Przyczyną może być też całkowita obojętność na sprawy kraju. Nie pierwszy raz głos zaprzańców brzmi w Polsce najdonośniej. Nie inaczej wyglądała panorama elit Rzeczpospolitej np. w XVIII w.   Ryszard Surmacz stawia oczywisty wniosek: bez wyartykułowania naszej racji stanu każde słowo na temat polskiej geopolityki jest bezprzedmiotowe. Brak wskazania, co jest niezbywalnym interesem naszej wspólnoty, musi przynieść jej podrzędność i destrukcję. Elementarna wiedza o historii Polski rodzi wiele wniosków, wśród których jednym z naczelnych jest…
czwartek, 11 marzec 2010 16:27

Kamikadze

Napisane przez
Kamikadze w potocznej świadomości, wykreowanej przez hollywodzkie filmy, kojarzy się z pilotem, który podczas bitwy o Okinawę, kierowany niezrozumiałym dla człowieka Zachodu fanatyzmem, uderza samolotem w amerykański lotniskowiec. Czytelnik powieści Bohdana Arcta Kamikadze ? Boski Wiatr, musiał mieć wątpliwości co do wiarygodności tego obrazu, bowiem we wspomnianej książce pierwszymi kamikadze zostali ci piloci, którzy na śmierć w misji nie dającej szans na przeżycie nie mieli najmniejszej ochoty.   Obraz kamikadze, zawarty na kartach powieści polskiego pisarza i pilota myśliwskiego z okresu II wojny światowej, bliższy jest jednak rzeczywistości, a przynajmniej tak wydaje się po lekturze pracy Emiko Ohnuki-Tierney, profesorki antropologii w University of Wisconsin, pt. Dzienniki Kamikadze, poruszające wyznania japońskich studentów-pilotów.   Okazuje się, że spośród około 4 tys. pilotów tokkotai (czyli ?sił specjalnego znaczenia?, bo tak w nazewnictwie wojskowym określano formacje kamikadze), ok. 3 tys. należało do tzw. pilotów-młodzików, werbowanych…

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.