2008

wtorek, 27 kwiecień 2010 16:40

Wehrmacht nad Wołgą

Napisane przez
W ubiegłym roku do księgarń trafiła praca pt. Stalingrad Guido Knoppa - dziennikarza i historyka kierującego Redakcją Historii Współczesnej niemieckiej telewizji publicznej ZDF. Knopp jest nie tylko autorem dobrze sprzedających się książek, ale i filmów telewizyjnych o tematyce historycznej. Otrzymał wiele nagród, m.in. Jakoba-Kaisera, Europejską Nagrodę Telewizyjną, Telestar, Złote Lwy. Niewątpliwie jest więc osobą, która wywiera pewien wpływ na wyobrażenie o przeszłości przeciętnego mieszkańca Niemiec.
wtorek, 27 kwiecień 2010 16:38

"Templum Novum" nr 5-6

Napisał
Z przyjemnością biorę do ręki pióro, by zarekomendować Państwu najnowszy numer "Templum Novum", (zbyt) rzadko ukazującego się pisma, opatrzonego wyzywającym podtytułem "Kanonada narodowego romantyzmu". Dobrze pojęty romantyzm jest niezmiernie potrzebny w czasach, gdy kramarska kalkulacja jako jedyna forma intelektualnej aktywności walczy o lepsze z kompletną sklerozą ducha. Spoglądającym na ów pustynny duchowy krajobraz redakcja "Templum Novum" serwuje blisko sto siedemdziesiąt stron odtrutki, zamkniętej w okładce z wysmakowaną grafiką przygotowaną w Neosarmackiej Twórcowni "Lach" (więcej takich obrazów na www.alkemiq.pl).
Mieszkam w Ameryce już drugi raz i uważam, że nie mam wyidealizowanego obrazu Stanów Zjednoczonych. Gdy byłam tu pierwszy raz, przeszłam przez wszystkie trzy opisane w podręcznikach dla obcokrajowców fazy: fascynacji i zauroczenia; konfrontacji z rzeczywistością i totalnego załamania; i wreszcie adaptacji. Na tym etapie nauczyłam się cenić w Ameryce to, co cenne, nie będąc przy tym ślepa na jej oczywiste wady. Jednakże, na wypadek wszelkich wątpliwości w tej kwestii, wszystkim zatroskanym spieszę donieśc, że tęsknię za serem białym, polskim chlebem, kwaśnymi jabłkami na szarlotkę, kieliszkiem dobrego winka, nocnymi Polaków rozmowami, staromiejską architekturą, wiosennym deszczem, rodziną (gdzież bym śmiała zapomnieć!) i przyjaciółmi (last but not least, jak mówią Amerykanie). A teraz do rzeczy, czyli odcinek II:
wtorek, 27 kwiecień 2010 16:33

W niewoli wolnomyślicielstwa

Napisane przez
Współczesny cywilizowany człowiek, aspirujący do kategorii sapiens, ceni sobie przede wszystkim jedną rzecz. Jest to tak ubóstwiane na uniwersytetach i w środkach masowego przekazu wolnomyślicielstwo. Iluż to wolnomyślicieli bryluje w każdej debacie publicznej! Wolni i niezależni  od czego tylko się da. Dawno temu cecha ta może i rzeczywiście miała jakąś wartość, dziś jednak wpisuje się w ogólny trend dewaluacji rzeczy, które powinny być przecież bez wątpliwości autentycznymi zaletami. Wątpliwości jest jednak sporo.
wtorek, 27 kwiecień 2010 16:30

Salon Kitty po polsku

Napisane przez
Dał nam przykład Adam Michnik......jak podsłuchiwać (się) mamy...
wtorek, 27 kwiecień 2010 16:29

Z frontu walki o pokój

Napisał
Ledwie premier Donald Tusk zadeklarował w Moskwie, że Polska trwa przy zamiarze instalowania tarczy antyrakietowej w Redzikowie koło Słupska...
wtorek, 27 kwiecień 2010 16:26

W oparach absurdu, czyli Liberałokretyni

Napisane przez
Rządowo-medialny cyrk, który wyruszył w objazd z tandetną farsą pt. "Zagłuszanie Pielęgniarek albo Prawdziwa a Żałosna Historyja o Męczeństwie Panien w Białych Czepkach przez Srogiego Tyrana Jarkacza Nielitościwie Dręczonych i Kanapkami z Łososiem Perfidnie Karmionych" - rozwija się w najlepsze. Klaun urzędujący w charakterze ministra spraw wewnętrznych zwrócił się właśnie do prokuratury o podjęcie "postępowania sprawdzającego" w sprawie zgodności z prawem wykorzystania urządzeń zagłuszających komórki okupantek gmachu Urzędu Rady Ministrów latem ubiegłego roku. Inni "statyści" rządzącej przewodniej siły raz po raz objawiają na szklanym ekranie swoje szlachetne oblicza zatroskane tym wstrząsającym bezprawiem poprzedniej ekipy. W ogóle na tych przyjaciół wolności i kapitalizmu padła naraz jakaś epidemia "wrażliwości społecznej".
wtorek, 27 kwiecień 2010 16:24

Zwidy marcowe

Napisał
Ponoć cesarz Juliusz Cezar jakiś czas przed śmiercią dostał od pewnego wróżbity ostrzeżenie, aby w Idy marcowe, czyli święto boga wojny, wystrzegał się straszliwego nieszczęścia i zrezygnował z wzięcia udziału w obradach senatu. Cesarz jednak, człowiek światowy i piśmienny, nie był zabobonny i zlekceważył te uwagi, podobnie jak zignorował rozmaite prorocze sny, które nawiedzały jego małżonkę Kalpurnię. Ostatecznie po różnych perturbacjach trafił na obrady, gdzie, zgodnie z planem, otrzymał dwadzieścia trzy solidne ciosy nożem, które zadali mu zwolennicy republiki. Tak oto, przynajmniej chwilowo, oświecona tyrania przegrała z zabobonną demokracją.
wtorek, 27 kwiecień 2010 16:21

Między młotem a kowadłem

Napisane przez
Od pewnego czasu na łamach "Opcji na Prawo" toczony jest spór o to, czy Polska przed wybuchem II wojny światowej powinna zmienić swoją politykę i zawrzeć sojusz z Niemcami. Z jednej strony mamy pana Adama Maksymowicza, uważającego, że Polska dokonała słusznego wyboru, przyjmując twarde stanowisko wobec niemieckich żądań. Innego zdania jest pan Adam Danek, który uważa, że przed wojną Polska winna dążyć do zbliżenia z III Rzeszą. Postanowiłem podjąć polemikę z panem Dankiem, gdyż jego twierdzenia są niezwykle kontrowersyjne. Poniżej postaram się wykazać błędność wielu założeń, tez i opinii jakie ów autor przedstawia w swoich tekstach: "Niemieckie obrachunki" oraz "Krucjata, której nie było".

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.