sobota, 13 luty 2010 21:26

Niewygodna prawda o izraelskim gangu złodziei nerek

Napisane przez
Skąd pochodziły nerki proponowane przez Izzę Rosenbaum? Na to pytanie miało odpowiedzieć korupcyjne śledztwo prowadzone przez FBI. Lewiego Izhaka Rosenbauma z Brooklinu oskarżono o współudział w handlu ludzkimi organami do transplantacji. W trakcie przesłuchania miał on powiedzieć, że pośredniczył w tym procederze od 10 lat. Jego zadaniem było wynajdywanie i namawianie do sprzedaży nerek ludzi, często z problemami finansowymi, za 10 tys. $, które potem sprzedawano za 160 tys. $.

 

Rosenbaum bez wzbudzania podejrzeń pobierał próbkę krwi od potencjalnego pacjenta i oddawał ją wspólnikowi w spółce ubezpieczeniowej do analizy laboratoryjnej. Później próbkę odsyłano do Izraela, gdzie odpowiedni ludzie za pieniądze szukali biorcy.
 
? Pasożytował na rannych ? powiedział Mark McCarron, asystent prokuratora stanowego. Rosenbaum organizował przyloty dawców do Nowego Jorku, załatwiał wizy oraz wszelkie potrzebne dokumenty mające zaświadczać stosunki łączące dawców i biorców, np. jako partnerów w interesach czy współwyznawców z kongregacji.
 
Dokładna lektura zeznań Rosenbauma umieszczonych w akcie oskarżenia poraża. Sam Rosenbaum wszystko powiedział szczerze agentowi udającemu potencjalnego kupca organów.
 
? UC zapytał oskarżonego, jak mógłby załatwić nerki dla wuja, a Rosenbaum wyjaśnił, że może wysłać próbkę krwi do Izraela, aby tam znaleźli potencjalnego dawcę, dodając: ?ale jeśli chcecie załatwić to szybciej, to sam dawcę przywiozę..., a o tym, czy odpowiada, zadecyduje szpital, nikt inny...?. Rosembaum wyjaśnił także, że zajmuje się dawcą i po operacji... Objaśnił też proces znajdowania dawców w Izraelu, gdzie ?są ranni ludzie...?
 
Zdaniem Nancy Scheper-Hughes z University of California w Berkeley, zajmującej się sprawą od kilku lat, Rosenbaum był głównym pośrednikiem w międzynarodowej sieci przemytników. Opiera się na zeznaniach mężczyzny, pracującego z Rosenbaumem, jako tym, który pomaga ludziom w ich trudnej sytuacji życiowej. Znajdował ich w biednych krajach, jak Mołdawia. ? Mówił, że to było straszne. Ci przewiezieni nie wiedzieli, co mają robić, i chcieli wracać do domu ? powiedziała Scheper-Hughes. Na to Rosenbaum ? według świadka ? wyciągnął pistolet i powiedział: ? Jesteście tutaj. Handel to handel. Albo nam dacie swoje nerki, albo już nigdy nie zobaczycie domu. ? Jej badania wskazują, że w samej tylko Mołdawii 20% mężczyzn było zmuszanych do sprzedaży nerek.
 
Scheper-Hughes pisze o tym książkę. W 2002 r. poszła do FBI, gdzie odrzucono zebrane przez nią dowody. Dwa lata później Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało handel organami za ?lokalną legendę?. Więcej szczęścia miała w Brazylii i Afryce Południowej, gdzie władze wszczęły dochodzenia. Z drugiej strony, wątpliwości budzi postawa pracowników amerykańskich szpitali. Jak ktoś rozumny może uwierzyć że biorcy ? amerykańscy Żydzi ? świadczyli posługę religijną w Brazylii czy Afryce?
 
? Zaczęłam rozplątywać ogromną, przestępczą sieć ? powiedziała w jednym z wywiadów ? wyglądającą i śmierdzącą jak jakaś mafia. Wierzchołek tej piramidy jest w Izraelu, a pośrednicy w Turcji, Nowym Jorku, Filadelfii, Durbanie, Johannesburgu, Recifie w Brazylii, w Mołdawii, wszędzie. Użyłam etnograficznych zdolności śledczych, jeżdżąc od kraju do kraju i szukając wspólnego punktu i to doprowadziło mnie do Izaaka Rosenbauma, pośrednika dla Ilana Peri w Izraelu, który jest donem operacji. Izraelczycy próbowali go na czymś złapać, np. na niepłaceniu podatków, ale uciekł do Niemiec. Myślę, że teraz znów jest w Izraelu.
 
(?)
Wyświetlony 4228 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.