sobota, 13 luty 2010 21:47

Duchowość bazyleańska

Napisał
Dziewiętnastowieczny badacz religii Heinrich Graetz zwrócił uwagę na zjawisko, które określił jako bazyleomorfizm. Nazwą tą opatrywał typ religijności, skupiający się w sposób szczególny na jednym aspekcie natury Boga – na Jego królewskości (od gr. basileus - król, morph, kształt). Zjawisko to, choć oznaczone przez uczonego nieco cudaczną nazwą, znane jest dobrze nam wszystkim. Bogactwo jego przejawów w czasie i przestrzeni pozwala wręcz ujmować je jako osobną gałąź duchowości. Na potrzeby niniejszego krótkiego wyjaśnienia nazwiemy tę gałąź umownie duchowością bazyleańską.

 

Duchowość bazyleańska polega na kontemplowaniu i adorowaniu Boga jako Wiecznego Monarchy, władcy wszelkiego stworzenia, na przeżywaniu prawdy, że Osoba Boska emanuje swą królewską godnością na cały widzialny i niewidzialny wszechświat. Oczywiście, Bóg ma nad stworzonym przez siebie uniwersum władzę przekraczającą zdolność pojmowania człowieka, władzę, jaką nad swoimi ziemiami i poddanymi nigdy nie miał i nie będzie miał żaden ludzki panujący. Jednak symbole, figury i pojęcia związane z ziemską instytucją monarchii okazują się pomocne ułomnemu ludzkiemu duchowi w zbliżeniu się do niepojmowalnej tajemnicy Boga i przylgnięciu do niej. Monarchiczny archetyp staje się bramą, wiodącą duszę człowieka do zachwycenia się Bożym majestatem i wywyższeniem. Zarazem pozwala sobie lepiej uzmysłowić istotę religii, tkwiącą w pełnieniu powinności wobec Boga ? w służbie Wiecznemu Monarsze.
 
Droga duchowości bazyleańskiej w pewnym sensie polega na przemierzaniu przez duszę hierarchicznej drabiny bytów w odwrotnym kierunku. W rzeczywistości bowiem nie człowiek czerpie obraz Boga od ziemskich władców, ale ziemscy władcy otrzymują od Niego swe władztwo. Ciąży na nich obowiązek stawania się, na miarę ograniczonych ludzkich możliwości, obrazem Boga (imago Dei) dla własnych poddanych ? nędznym ziemskim odblaskiem Jego mądrości, sprawiedliwości i miłosierdzia. Dobry panujący świadomie czyni z siebie pomost pomiędzy poddanymi a Bogiem, kędy mogą oni przechodzić z padołu utrapień ku Temu, który jest Królem królów i Panem panów. Nie przez przypadek król starożytnego Rzymu (rex) w czasach poprzedzających republikę nosił tytuł pontifex ? budowniczego mostów.
 
(?)
Wyświetlony 2829 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.