sobota, 13 luty 2010 22:02

Od Redakcji

Napisane przez
 
Współczesna kultura Zachodu często oskarżana jest o utratę wiary. Konsumpcyjny styl życia, pogoń za pieniądzem i dobrami materialnymi uznawane są za te zjawiska, które skutecznie wypierają z ludzkiego życia troskę o sprawy duchowe.
Jednak natura nie znosi próżni i człowiek musi w coś wierzyć, choć, oczywiście, przedmioty owej wiary mogą być rozmaite. W wyniku złożonego ciągu decyzji politycznych i ekonomicznych, o których piszemy w niniejszej ?Opcji?, doprowadzono do tego, że zasadniczym przedmiotem wiary stały się pieniądze, a więc to, co określa się czasem jako ?mamonę?. A dokładnie nie same pieniądze, co raczej ich wartość, która opiera się niemal całkowicie na ludzkiej wierze. Doszło więc do paradoksalnej sytuacji, w której członkowie zlaicyzowanych społeczeństw, nie potrafiących uwierzyć w to, że kosmos ma swojego Stwórcę, jednocześnie głęboko wierzą, iż zadrukowany kawałek papieru zyskuje wartość jedynie dzięki umieszczeniu nań magicznego zaklęcia czyniącego go prawnym środkiem płatniczym. Dopóki pieniądz był tylko kwitem zastępującym złoto, dopóty wiara ta była uzasadniona, ale w obecnej sytuacji, kiedy króluje tzw. system rezerwy cząstkowej i prawdopodobnie dziewięćdziesiąt procent owych kwitów krążących na rynku nie ma pokrycia, mamy do czynienia z czymś na podobieństwo rytuałów voodoo, z tym że na globalną skalę. Ostatecznie równie dobrze moglibyśmy wymieniać się ścinkami gazet.
 
Te magiczne obrzędy nie byłyby niczym niepokojącym, gdyby nie ich katastrofalne skutki. Jednym z nich jest obecny kryzys finansowy, czy raczej jego początek, z którym na razie mamy do czynienia. Jak to się rozwinie - nie wiadomo, ale raczej trudno oczekiwać na odejście od dotychczasowego systemu, pozwalającego płukać pieniądze z powietrza. A skoro tak, to przyszłość może zaskoczyć nas innym skutkiem takich działań, jakim jest wojna. Siedemdziesiątą rocznicę ostatniej właśnie obchodzimy, w związku z czym warto przypomnieć, że obie wojny światowe nie byłyby możliwe, gdyby nie zgoda na drukowanie pieniędzy bez pokrycia. Bez tego wszystkie gospodarki państw biorących udział w krwawych orgiach jużna początku by zbankrutowały. Warto więc uświadomić sobie, że nasza głęboka wiara w fikcję może doprowadzić do zupełnie realnych nieszczęść, którym nie zapobiegną pracujące na pełnych obrotach maszyny drukarskie.
Wyświetlony 5552 razy

Więcej w tej kategorii: Chuligani i chuligaństwo »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.