poniedziałek, 15 luty 2010 22:01

Kobiety Hitlera

Napisane przez
Książka Szczęśliwe i tragiczne kobiety Hitlera autorstwa Ian Sayer i Douglas Botting, sądząc po tytule, wydawałaby się pracą z zakresu historii kobiet. Tak jednak nie jest. Autorzy postawili sobie mniej ambitny, a za to bardzo medialny cel: ukazanie kontaktów, przede wszystkim intymnych, Adolfa Hitlera z jego kochankami.
 
Kontrowersyjna, mówiąc najdelikatniej, jest podstawowa teza pracy, jakoby niepowodzenia Hitlera w związkach z kobietami skutkowały prowadzeniem przez führera agresywnej polityki wewnętrznej i zagranicznej. Kluczowym momentem miała być samobójcza śmierć Geli Raubal 18 IX 1931 r. Gdyby naprawdę związał się z jakąś kobietą, wszystko, co wydarzyło się później ? masowe modry, obozy koncentracyjne, wojna prowadzona z niezwykłym okrucieństwem od kanału La Manche po Wołgę, 40 000 000 zabitych i wyniszczenie ojczyzny ? mogłoby nie mieć miejsca ? utrzymują autorzy. Tezę tę ma udowadniać kilka opinii osób współczesnych Hitlerowi. Trudno uznać ten wniosek za poważny. Przedstawia ona bowiem politykę Niemiec jako zachciankę jednostki nieszczęśliwej po śmierci ukochanej, niespełnionej seksualnie, a naród niemiecki? cóż, chyba jako ofiarę Hitlera, co automatycznie zdejmuje z Niemców odpowiedzialność za II wojnę światową. Nawet przyjmując przez chwilę tok rozumowania autorów, nietrudno wskazać niekonsekwencje w ich argumentacji. Po pierwsze, śmierć Raubal wystąpiła w 1931 r., tymczasem Hitler już w Mein Kampf,której pierwszy tom opublikowano w 1925 r., a tom drugi w 1927 r., zapowiadał konieczność zdobycia przestrzeni życiowej na Wschodzie. Po drugie: agresywna polityka zagraniczna Niemiec miała miejsce, gdy kochanką Hitlera była Ewa Braun, a na kartach książki nie udowodniono ?frustracji seksualnych? Hitlera podczas trwania tego związku. Wystarczy sięgnąć do poważnych prac, by przekonać się, że polityka zagraniczna Niemiec była konsekwentną, co nie znaczy, że nie pozbawioną błędów, realizacją projektu utworzenia Lebensraum na Wschodzie.
 
Drugim podstawowym ?ustaleniem? pracy, jest ?wykazanie?, że Hitler miał skłonności masochistyczne oraz, przynajmniej w pewnych okresach życia, był impotentem. Wnioski te autorzy wysuwają przede wszystkim na postawie bardzo mało wiarygodnych źródeł, jak wydanej w Wielkiej Brytanii w 1939 r. I Was Hitler?s Maid, opublikowanej dwa lata później w Stanach Zjednoczonych, autorstwa niejakiego dr Kurta Kruegera (jeżeli przyjąć, że rzeczywiście taka postać istniała), przedstawiającego się jako psychoanalityka Hitlera z lat 1919-1934 ? I Was Hitlers?s Doctor, czy nieznanej z imienia i nazwiska osoby podającej się za pokojówkę Hitlera z Berghofu. Autorzy pomijają milczeniem istnienie czarnej propagandy w czasie wojny. Działania brytyjskie, niemieckie i polskie naświetlił Stanley Newcourt-Nowodworski w pracy niedawno recenzowanej na łamach Opcji na Prawo (11/2008). Jednym ze sposobów ośmieszania dygnitarzy III Rzeszy przez Brytyjczyków było właśnie wykorzystywanie erotyki, wręcz pornografii. Nie byłbym zdziwiony, gdyby okazało się, że rewelacja dr Kruegera była elementem czarnej propagandy aliantów zachodnich.
 
Można wymienić wiele innych krytycznych uwag pod adresem omawianej publikacji. Nietrudno zauważyć pewien zabieg: dostosowywanie źródeł do tezy. Oto bardzo wątpliwe źródła są obszernie cytowane, omawiane, na ich podstawie zbudowane zostały główne twierdzenia pracy, a inne, bardziej wiarygodne, ale mniej sensacyjne, podawane są w największym skrócie. Najwięcej miejsca poświęcono Ewie Braun, szkoda, ponieważ jej losy i kontakty z Hitlerem są najlepiej znane, nawet czytelnikowi pobieżnie obeznanemu z biografią führera. Dokonana analiza stanu psychicznego Ewy Braun przed śmiercią, jest zupełnie niepotrzebna, co najwyżej nadaje się do powieści, a nie do poważnych książek, nawet o charakterze popularnonaukowym. Narracja w wielu miejscach jest daleka od profesjonalnej, zbyt emocjonalna, z użyciem słów, które nic nie znaczą. Nie na temat jest fragment pracy poświęcony Walterowi Wagnerowi ? urzędnikowi, który udzielił ślubu państwu Hitler. A już na pewno nie mają nic wspólnego z kobietami Hitlera listy Wagnera do żony.
 
Wydaje się obecnie wiele książek dotyczących III Rzeszy, jedne są publikacjami wartościowymi, inne powtarzają to, co dawno już ustalono, jeszcze inne mają do zaoferowania jedynie atrakcyjną formę. Omawiana praca z pewnością nie jest tą, po którą w pierwszej kolejności należałoby sięgnąć.
 
Ian Sayer, Douglas Botting, Szczęśliwe i tragiczne kobiety Hitlera, Warszawa 2008, ss. 200.
Wyświetlony 2913 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.