Wydrukuj tę stronę
wtorek, 16 luty 2010 17:22

Tak, jestem homofobem

Napisane przez
Gejowski faszyzm zatacza coraz szersze kręgi. Parę miesięcy temu Carrie Prejean wywołała podczas konkursu na Miss Ameryki wielki skandal, mówiąc, że jej zdaniem rodziną można nazwać tylko związek kobiety z mężczyzną. Przypomnijmy, że Miss Kalifornii Carrie Prejean, była murowaną kandydatką do zdobycia tytułu najpiękniejszej Amerykanki.

Podczas finału konkursu musiała jednak odpowiedzieć na pytanie znanego w USA homoseksualisty Pereza Hiltona, który chciał wiedzieć, czy, jej zdaniem, amerykańskie stany powinny zalegalizować małżeństwa osób tej samej płci. I odpowiedziała nie tak, jak nakazuje jedynie słuszna ideologia. ? Tak zostałam wychowana. Taki pogląd panuje w moim kraju i w mojej rodzinie ? powiedziała Prejean. Korona powędrowała więc do Miss Karoliny Północnej. Perez Hilton (swoją drogą ciekawe, że tak wielu Hiltonów myśli swoimi narządami płciowymi zamiast głową) nazwał Miss Kalifornii głupią suką, której sam zerwałby z głowy koronę, gdyby jednak dostała tytuł Miss. Jednak Amerykanie, mimo tego, że wybrali na prezydenta plastikowego aborcjonistę i arcylewaka Obamę, są jeszcze najbardziej zdroworozsądkowym społeczeństwem na kuli ziemskiej. Prejean od razu po programie, w którym wypowiedziała te ?zbrodnicze? słowa, dostała setki tysięcy maili poparcia, chrześcijańskie organizacje zaczęły ją zapraszać na swoje spotkania, zaś telewizja FOX, czyli coś co przydałoby się w naszym kraju jako odtrutka na liberalny chłam płynący z telewizji, zaproponowała jej własny program.

 
Jednak miłujący pokój różowi faszyści spod znaku tęczowego sierpa i młota postanowili, w imię tolerancji rzecz jasna, zniszczyć najpiękniejszą kobietę Kalifornii i zmusili władze konkursu Miss Kalifornii, by odebrały jej tytuł. ?Lepiej późno niż wcale? ? skomentowały to organizacje gejowskie. Natomiast gwiazdeczki Hollywood z przećpanymi mózgami rozdzierały szaty, pytając jak to możliwe, że ktokolwiek może myśleć, iż małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Przerażające jest, że Prejean stała się wrogiem publicznym numer 1 tylko dlatego, że powiedziała rzecz oczywistą. To pokazuje jak daleko różowy robespierryzm wkradł się do naszego życia. Różowa rewolucja, która z pozoru wygląda na walkę miłych chłoptasi i niewinnych babochłopów o swoje prawa, przerodziła się już w jawny jakobinizm z medialną gilotyną, która czyha na każdego popełniającego myślozbrodnię człowieka.
 
Przykład Prejean jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Gdy geje wymyślili słowo homofob jako oręż do walki z nową burżuazją, przekonywałem, że homofobem nie jestem, bo zgodnie z terminologią, fobia znaczy strach, a ja się gejów nie boję. Dziś zmieniam zdanie. Tak, jestem homofobem. Tak, boję się tej krwiożerczej, różowej armii homosiów, która pragnie ograniczyć moją wolność religijną i nakazuje moim braciom chrześcijanom oddawać dzieci do adopcji pederastom. Tak, boję się, że mój syn będzie musiał na wychowaniu seksualnym w szkole zakładać prezerwatywy na banany i uczyć się, jak wspaniale jest być pederastą. Tak, boję się, że rzecznik praw obywatelskich dr Kochanowski przepchnie swój projekt o trzech latach więzienia za krytykę homoseksualizmu i pójdę siedzieć za poglądy. Tak, boję się przymusowego leczenia z homofobii, jakiemu zostali poddani holenderscy i angielscy dziennikarze katoliccy za nazwanie homoseksualizmu dewiacją. Tak, boję się, że moi przewodnicy duchowi będą zamykani w więzieniach za nazywanie homoseksualizmu grzechem, jak było w przypadku szwedzkiego pastora Ake Greena, który na ambonie czytał Biblię. Tak, boję się wylewających na mnie krew zakażoną wirusem HIV gejowskich bojówkarzy, którzy tak walczyli o tolerancję z dr. Paulem Cameronem. Tak, boję się księży modernistów, którzy, wspierając homoseksualizm, są koniem trojańskim mojego Kościoła. Tak, jestem homofobem i boję się różowego faszyzmu. 
Wyświetlony 5774 razy
Łukasz Adamski

Najnowsze od Łukasz Adamski

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.