czwartek, 25 luty 2010 12:02

Japonia - niepewna przyszłość w cieniu przeszłości

Napisane przez
Przeciętnemu mieszkańcowi naszego kraju Japonia kojarzy się głównie jako dalekie państwo z gospodarką nastawioną na produkcję nowoczesnego sprzętu elektronicznego. Temu bardzo uproszczonemu opisowi nie da się zaprzeczyć. Kraj ten od klęski w 1945 roku oparł swą obronność oraz politykę zagraniczną na sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Ostatnie lata wskazują, że ta dość wygodna dla Japończyków sytuacja może się zmienić.
 
Według legend historia Japonii sięga VII wieku przed Chrystusem, kiedy na tron miał wstąpić pierwszy cesarz. Wyspiarski naród stworzył bardzo specyficzną oraz bogatą kulturę. Położenie geograficzne sprzyjało izolacji oraz obronie. Na przełomie XVI i XVII wieku na wyspy przybyli Europejczycy. Po dekadach ożywionej wymiany handlowej, a także udanych pracach misyjnych chrześcijańskich misjonarzy władzę przejęli szogunowie (władcy wojskowi) z rodu Tokugawa. Rozpoczęli proces izolowania wysp od świata, brutalnie prześladowali chrześcijan. Sprawując władzę, cesarza uczynili figurantem.
 
Taki stan trwał do roku 1853. Wówczas to komandor Marynarki Wojennej USA Matthew Perry przybył na czele ekspedycji wojskowej do Zatoki Tokijskiej. Złożył Japończykom ?propozycje nie do odrzucenia? w postaci utworzenia w kilku portach cesarstwa amerykańskich baz handlowych i zaopatrzeniowych dla statków wielorybniczych. 31 marca 1854 roku podpisano Traktat z Kanagawy. Na jego mocy m.in. otwarto dwa porty do handlu z USA oraz ustanowiono konsulat amerykański. W ciągu kilku lat podobne układy zawarły Wlk. Brytania, Rosja, Francja i Holandia. Widok potężnych amerykańskich okrętów symbolizujących przewagę Zachodu zrobił na Japończykach wrażenie.
 
Następne kilkanaście lat minęło Krajowi Kwitnącej Wiśni na tarciach wewnętrznych. Rządy szogunów z rodu Tokugawa zaczęły przechodzić poważny kryzys ? część członków rodu godziło się na otwarcie na Zachód, inni zaś pragnęli powrotu do izolacji, nawet za cenę wojny z silniejszym przeciwnikiem. Napływ towarów przemysłowych z Zachodu spowodował upadek rzemiosła. Dochodziło do buntów, władza Tokugawów słabła. W tej sytuacji część realistycznie myślącej elity w 1868 roku obaliła szogunat i oddała władzę w ręce młodego cesarza Mutsuhito. Monarcha nadał sobie tytuł Meiji (oświecony). Wydarzenia te oraz procesy, które po nich nastąpiły nazywane są restauracją Meiji.
 
Cesarz i jego ministrowie przeprowadzili zakrojone na szeroką skalę reformy. Zniesiono system feudalny, dokonano reformy administracji, sądownictwa, systemu monetarnego, wprowadzono powszechne szkolnictwo. Rozpoczęto industrializację. Wówczas to rozwinęły się tzw. Zaibatsu (wielkie grupy przemysłowe kontrolowane przez pojedyncze rodziny), np. Mitsubishi. Wprowadzono powszechny pobór, dając podstawy pod przyszłą japońską potęgę militarną. Armię lądową oparto na wzorach niemieckich, flotę zaś na brytyjskich. W 1889 roku nadano wzorowaną na niemieckiej konstytucję. Dawała ona silną pozycję monarsze, tworzyła dwuizbowy parlament. Religią państwową uczyniono shintoizm (pradawna religia Japończyków) przy jednoczesnym wprowadzeniu tolerancji religijnej. Pozwoliło to rozwijać się prześladowanemu wcześniej chrześcijaństwu.
 
Cesarstwo rozpoczęło ekspansję militarną. W latach 1894-1895 wojska japońskie rozniosły w pył armię rozkładającego się Cesarstwa Chin (zagarniając Tajwan i Peskadory), a w latach 1899-1901 odegrały ważną rolę w tłumieniu Powstania Bokserów. Rywalizacja o wpływy w Chinach oraz Korei doprowadziła do wojny z Rosją. Trwający w latach 1904-1905 konflikt zbrojny zakończył się kompletną klęską Rosji. W wyniku tego zwycięstwa Japończycy w 1910 roku zaanektowali Koreę. Podczas I wojny światowej Japonia należała do obozu aliantów. Wojska japońskie wspierały ?białych? w czasie rosyjskiej wojny domowej i stacjonowały przez pewien czas na Syberii. Na konferencji pokojowej w Wersalu Cesarstwo Japonii było jedną z potęg.
 
Lata powojenne to okres sporego fermentu wewnętrznego. Rządzący od 1912 roku cesarz Yoshihito był chorowity. Powodowało to zwiększenie się ruchów liberalnych oraz pewną demokratyzację kraju. Pierwsze lata po wojnie odznaczały się pogorszeniem stanu gospodarczego. Taka sytuacja spowodowała pojawienie się różnego rodzaju lewicowych ?poprawiaczy świata?. W roku 1922 powstała Komunistyczna Partia Japonii. Realne dla Cesarstwa zagrożenie komunistyczne (ZSRR, ruch komunistyczny w sąsiednich Chinach) doprowadziło do rozbicia tej partii. Słabość cesarza Yosihito oraz jego następcy, panującego od roku 1926 Hirohito powodowało wzrost wpływu kół wojskowych i przemysłowych na politykę państwa.
 
Będąca regionalnym mocarstwem Japonia, aby się rozwijać, potrzebowała surowców, których sama nie miała. Spowodowało to wzrost tendencji militarystycznych.
 
Naturalnym miejscem ekspansji były osłabione wojną domową Chiny. W 1931 roku cesarska armia zajęła rządzoną przez wojskowego kacyka Mandżurię, a w roku 1937 rozpoczęto totalną inwazję. Opanowano północno-wschodnie tereny wraz z nadbrzeżnymi metropoliami. Po zdobyciu Nankinu w grudniu 1937 roku dokonano bestialskiej masakry jego mieszkańców. Mimo lepszego wyszkolenia oraz posiadania nowoczesnego uzbrojenia Japończycy z czasem ugrzęźli na rozległych terenach Państwa Środka. W międzyczasie Japonia zwiększała współpracę z Niemcami (proponowała Polsce przystąpienie do sojuszu z Niemcami). Już w 1936 roku zawarto Pakt Antykominternowski. W 1940 r. wraz z Niemcami i Włochami zawarła ?Pakt Trzech?.
 
Atakując 7 XII 1941 roku Pearl Harbor, Japonia rzuciła rękawicę Stanom Zjednoczonym oraz pozostałym aliantom. Przez pół roku wojska japońskie odnosiły oszałamiające sukcesy, m.in. zdobycie Filipin, Singapuru czy Borneo. Sytuacja zmieniła się w wyniku klęski w bitwie morskiej o Midway (VI 1942). Amerykanie przejęli inicjatywę. Guadalcanal, Saipan, Leyte, Okinawa oznaczały zbliżanie się frontu w kierunku Japonii. Dwa grzyby atomowe w lecie 1945 roku oznaczały kres mocarstwowych ambicji Kraju Kwitnącej Wiśni.
 
Po kapitulacji 2 IX 1945 roku Japonię czekała amerykańska okupacja. W pierwszych latach powojennych część prominentnych polityków i wojskowych stanęła przed Trybunałem ds. Zbrodni Wojennych w Tokio. Niektórych skazano na śmierć. Ogółem w tych latach stracono 900 zbrodniarzy. Amerykanie nadali Japończykom demokratyczną i pacyfistyczną konstytucję. Cesarz musiał zrzec się boskości. Początkowo Amerykanie chcieli całkowicie zmarginalizować politycznie i gospodarczo wyspiarskie państwo. W wyniku narastania napięć zimnowojennych oraz zwycięstwa komunistów w Chinach w 1949 roku Japonia awansowała do roli ważnego ogniwa w bloku antykomunistycznym. Dowodzeni przez gen. MacArthura Amerykanie zaczęli łagodzić restrykcje okupacji i umożliwili odbudowę gospodarczą kraju. Amerykańskie zamówienia zapoczątkowały boom gospodarczy lat 70.
 
Lata zimnowojenne, a także późniejsze minęły Japonii w oparciu o doktrynę sformułowaną przez pierwszego powojennego premiera Shigeru Yoshide. Uznał on za priorytet rozwój gospodarczy, zalecał ograniczenie do minimum aktywności na polu międzynarodowym. Czy ta doktryna utrzyma się obecnie?
 
ZSRR upadł, zimna wojna się zakończyła. Komunizm odszedł do historii. Był to sukces świata kapitalistycznego, ze Stanami Zjednoczonymi na czele. Powoli jednak także istnienie świata jednobiegunowego staje pod znakiem zapytania. Amerykańska potęga, jak pokazuje chaos w Iraku i Afganistanie, ma swoje granice. Kryzys gospodarczy, spadek dolara może wskazywać na to, że USA nie będą wiecznym supermocarstwem. Pełnienie samemu roli ?światowego żandarma? jest bardzo trudne. Wyrastają potęgi, które pragną osłabienia Ameryki. Jednym z takich państw są Chiny. Dla Japonii, ważnego sojusznika Stanów Zjednoczonych w regionie, to bardzo dużo oznacza. ChRL to ich sąsiad zza morza. Do tego historia relacji obu krajów, szczególnie końca XIX stulecia i połowy XX, jest burzliwa. Oba kraje dzielą także różnice ustrojowe, a także (a raczej głównie) istnienie złóż surowców energetycznych pod dnem Pacyfiku. Japonia musi się ustosunkować do rosnącej chińskiej potęgi, tym bardziej że ochronny parasol USA może nie być wieczny. Same Stany Zjednoczone oczekują od Kraju Kwitnącej Wiśni większego zaangażowania w sprawy międzynarodowe.
 
Dzisiejsza Japonia to oczywiście mocarstwo, ale sektorowe. To druga potęga gospodarcza świata. Kto z nas nie zna takich marek jak Sony, Sharp, Nikon, Toshiba czy Nintendo? W latach 80. i 90. spekulowano nawet, że Japonia może stać się centrum światowego ?imperium informatycznego?. Kraj nie posiada własnych surowców i jest zmuszony je importować. Dużym problemem jest także niski przyrost naturalny.
 
Fakt niedużego znaczenia politycznego cesarstwa nie pomaga rozwiązać trapiących je kłopotów. Już w latach zimnowojennych było niemało ludzi, którym się to nie podobało. Warto przypomnieć chociażby postać znanego pisarza Yukio Mishimy. Wraz ze swoimi nacjonalistycznie nastawionymi zwolennikami dokonał nieudanego zamachu stanu w 1970 roku. Od lat 90. w Japonii trwa publiczna debata nad tym, czy należy zwiększyć obecność polityczną (w tym także militarną) na świecie. Część establishmentu związana z Ministerstwem Handlu Międzynarodowego i Przemysłu uważa, że sytuacja, w jakiej znajduje się Japonia, jest dobra. Zaangażowanie gospodarcze przyczynia się do wzrostu dobrobytu i wzmacniania własnej pozycji. Od kilku lat coraz większy wpływ na japońską politykę zagraniczną mają zwolennicy zwiększenia aktywności w polityce światowej. Za prekursora tej grupy uważany jest (tak uważa Z. Brzeziński w ?Wielkiej Szachownicy?) Yasuhiro Nakasone premier w latach 1982-1987. Postulują, aby Japonia stała się ?normalnym mocarstwem?. Nie negują przy tym sojuszu z USA. Taką politykę prowadziło kilku ostatnich premierów. Warto przyjrzeć się ich polityce odnośnie do obronności. Co prawda Japonia oficjalnie nie ma armii, ale z oczywistych względów przepis ten jest martwy. Gdy trwała wojna koreańska, powołano Japońskie Siły Samoobrony. Dzielą się one na siły lądowe, morskie i powietrzne. Liczą 239 000 żołnierzy oraz dysponują bardzo nowoczesnym sprzętem. W 1992 roku pozwolono na wysyłanie japońskich żołnierzy na misje pokojowe. Za rządów Junichiro Koizumiego (2001-2006) Japonia wysłała kontyngent swoich żołnierzy na misję stabilizacyjną do Iraku. Jego następca Shinzo Abe (2006-2007) zmienił nazwę urzędu zajmującego się obronnością ? z Agencji Obrony na Ministerstwo Obrony. Japońska marynarka wojenna zaopatruje na Oceanie Indyjskim w paliwo okręty koalicji biorące udział w misji afgańskiej.
 
(?)
Wyświetlony 2667 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.