czwartek, 25 luty 2010 12:05

Kilka opinii zwykłych Chińczyków na temat Tybetu

Napisane przez
Zostałem poproszony przez "Opcję na Prawo" do napisania krótkiego artykułu na temat postrzegania Tybetu przez zwykłych Chińczyków. Postanowiłem skorzystać z pomocy mojej żony, Chinki. Ułożyłem dziewięć prostych otwartych pytań dotyczących Tybetu, a następnie moja żona rozesłała je mailem swoim kolegom i koleżankom z rożnych departamentów. W ten sposób otrzymałem odpowiedzi od 11 osób. Otrzymane odpowiedzi wspólnie tworzą spójny obraz.
Chciałbym uczciwie zaznaczyć, że nie jestem specjalistą od spraw Tybetu, nie chcę też zajmować się polityką, powstrzymuję się więc od ocen i interpretacji. Opinie pytanych nie muszą pokrywać się z moimi własnymi. Moją intencją jest pokazanie owego obrazu tak, jakby to było zdjęcie fotograficzne. Dlaczego owo zdjęcie jest właśnie takie, a nie inne - to już odrębny problem wymagający zaawansowanych studiów. Pragnę też podkreślić, że owa quasi-ankieta, z metodologicznego punktu widzenia, nie jest reprezentatywna, a uzyskane dane nie mają charakteru naukowego. Mimo to mam nadzieję, że opinie, z którymi zapozna się czytelnik, okażą się interesujące, szczególnie że pokazują Europejczykom zupełnie odmienną perspektywę. 
Pytanie 1: Jakie jest Twoje pierwsze wrażenie związane z Tybetem?
Najczęściej pojawiały się w odpowiedziach (6 osób) wskazania na tajemniczość i mistyczność shenmi  Tybetu, miejsca pozostającego pod silnym wpływem buddyzmu. Jedna z osób użyła nawet słowa święte shensheng (miejsce), co jest o tyle ciekawe, że właśnie ta osoba zadeklarowała swój pobyt w Tybecie.
Drugie wrażenie dotyczy gospodarki. Tybet to miejsce oddalone od centrum i zacofane gospodarczo (4 osoby). Wśród tych osób jedna odpowiedź dotyczyła kulturowego zacofania Tybetu. Inny z pytanych, również deklarujących swój pobyt w Tybecie, twierdzi: [Tybet] to zacofany region przeżywający raptowny wzrost gospodarczy. Inny dodaje, że Tybet wymaga rozwoju gospodarczego, tzw. otwarcia.
Trzecie wrażenie, jak najbardziej równorzędne (4 osoby) z powyższym, to wskazanie cech geograficznych Tybetu, takich jak jego oddalenie i położenie na płaskowyżu wysoko w górach. Tybet to miejsce pięknych, zapierających dech w piersiach widoków.
Dwie osoby udzielające odpowiedzi wskazały na politykę: ...jest to rejon wrażliwy politycznie, oraz (druga osoba) Chłopi niewolnicy...
Jedna z pytanych osób stwierdziła, że Tybet to miejsce, gdzie powietrze i ziemia są czyste, a ludzie pełni pokoju.
 
Pytanie 2: Czy kiedykolwiek byłeś/ byłaś w Tybecie?
Na jedenastu zapytanych, trzy osoby zadeklarowały pobyt w Tybecie.
W tym miejscu pozwolę sobie na mały komentarz. Otóż Tybet dla niektórych Chińczyków, dodałbym, mieszkańców prowincji Guangdong o dochodach zdecydowanie powyżej średniej krajowej, to miejsce bardzo atrakcyjne turystycznie. Wystarczy troszkę wyobraźni: wysokie góry z zaśnieżonymi szczytami, inna kultura, atmosfera tajemniczości stymulowana przez odległość i niedostępność. Jeśli się ma pieniądze, czemu tam nie pojechać? W ostatnich latach w Chinach coraz więcej osób, szczególnie młodych, podróżuje, turystyka staje się bardzo popularna. Dla kolegów i koleżanek mojej żony Tybet to miejsce turystycznych westchnień. Chętnie oglądają zdjęcia i marzą o tym, by kiedyś tam pojechać. Oto ciekawa wypowiedź pewnej kobiety: Nie byłam w [Tybecie], ale moim marzeniem jest tam pojechać i poczuć [to miejsce]. Ci młodzi ludzie często dysponują wystarczającymi środkami finansowymi, jednak, niestety, obowiązki w domu czy w pracy skutecznie uniemożliwiają im wzięcie długiego urlopu (wyjazd i zwiedzanie Tybetu to minimum dwa tygodnie).
 
Pytanie 3: Co wiesz o historii Tybetu?
Pierwsza grupa odpowiedzi to wskazania na historię bardziej odległą, 3 osoby wspominają o ślubie księżniczki Wencheng z wodzem tybetańskich plemion Songzanem. Ślub ów miał miejsce w roku 641, a dla Chińczyków jest to przykład udanej dyplomacji, która zapoczątkowała przyjaźń między dynastią Tang a tybetańskimi plemionami. 2 osoby wskazują na przejście Tybetu pod lenno Chin w czasach dynastii Qing. Dwie osoby wskazują na historię znacznie bliższą, tzn. na wyzwolenie Tybetu w 1951 i ucieczkę Dalajlamy. Oto najdłuższa wypowiedź: w 1951 chiński rząd wyzwolił Tybet, kładąc w ten sposób kres panującemu tam systemowi niewolniczemu. Niewolnicy stali się gospodarzami w państwie. Wcześniej prawami człowieka cieszyli się jedynie mieszkańcy pałaców, szlachta, wyżsi mnisi. Niewolników można było swobodnie sprzedawać i przegrywać w gry hazardowe. 2 osoby przyznają się otwarcie do swojej niewiedzy i braku zainteresowania historią Tybetu. Mamy jeszcze pojedyncze wskazanie na system niewolniczy oraz tybetański buddyzm. W tym miejscu pragnę zacytować jedną z odpowiedzi na powyższe pytanie: [Tybet] to odległe miejsce, Tybetańczycy to jedna z głównych narodowości Chin, miał tam miejsce ślub wodza Tybetańczyków Songzana z księżniczką Wencheng, [historia Tybetu] jest skomplikowana.
 
Pytanie 4: Co sądzisz (jakie są twoje odczucia) o niepodległości Tybetu?
Co jest łatwe do przewidzenia, wszyscy pytani są przeciwni niepodległości Tybetu, mimo to wśród wypowiedzi można wyróżnić kilka postaw. Pierwsza (6 osób) to postawa racjonalnego wykazania szkodliwości i bezsensowności owego rozwiązania, które i tak jest czysta fantazją (Złe rozwiązanie, brak surowców naturalnych, nie byłoby to dobre dla Tybetu; Niemożliwe, po co się tym w ogóle przejmować; Nie powinno to mieć miejsca, nie jest to potrzebne; Uważam, że Tybet nie ma możliwości stać się niepodległym państwem, ponieważ od bardzo dawna jest częścią terytorium Chin). Druga postawa (3 osoby) to postawa oburzenia i nawet w jednym wypadku wściekłości wywołanej tak zadanym pytaniem (Tak samo jak konfederacja w USA ? nie ma mowy!; Kto się ośmieli to uczynić, stanie się śmiertelnym wrogiem Chin; [Czuję] uzasadnione oburzenie). Trzecia to postawa sprzeciwu (1 osoba), jakkolwiek nie jest to sprzeciw aż tak radykalny i wystarcza zwykłe nie popieram.
Została jeszcze jedna wypowiedź: Naród tybetański i rząd centralny mają prawo do decydowania.
Być może jest to wypowiedź neutralna?
 
Pytanie 5: Czy sądzisz, że kraje Zachodu wykorzystują Tybet, by wtrącać się w wewnętrzne sprawy Chin?
Wszyscy pytani odpowiedzieli twierdząco. Wszyscy uważają że: Tak, ponieważ Chiny stały się silne, kraje Zachodu wykorzystują Tybet w celu uzyskania korzyści ekonomicznych. Ciekawa jest wypowiedź jednej z osób, która stwierdziła, że zgadza się z tezą zawartą w pytaniu, ale: Tak, ale Chiny zbyt się tym przejmują i dlatego Zachód się wtrąca.
Postanowiłem dopytać się konkretniej: które kraje i dlaczego?
 
Pytanie 6: Jeśli tak, to które kraje i jaki jest ich cel?
Zdaniem pytanych, najczęściej wykorzystują Tybet do wtrącania się w wewnętrzne sprawy Chin Stany Zjednoczone (7 osób z nazwy wymieniło USA), a czynią to, gdyż: boją się, że silne Chiny będą zagrożeniem dla ich pozycji w świecie. Na drugim miejscu jest Francja (6 osób), która również chce powstrzymać wzrost potęgi Chin. Trzecim krajem Zachodu wykorzystującym Tybet do wtrącania się w chińskie sprawy jest Wielka Brytania (4 osoby), a ostatnim Niemcy (3 osoby). Warto zacytować jedną z wypowiedzi, która nie wymienia żadnego z krajów z nazwy, wskazując na wszystkie ważniejsze państwa Zachodu: Są raporty we wszystkich gazetach, celem tego jest zaś wykorzystanie tego [problemu] jako elementu przetargowego w negocjacjach z Chinami.
 
(?)
Wyświetlony 3455 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.