Nr 9/93, wrzesień 2009

Nr 9/93, wrzesień 2009

 

W numerze:


sobota, 13 luty 2010 21:50

Papierowe samobójstwo

Napisane przez
Podobno Lenin, człowiek, który z pewnością znał się na wywrotowej robocie i organizowaniu rewolucji, powiedział: Kto chce zniszczyć kapitalistyczne społeczeństwo, musi zniszczyć jego pieniądz.
sobota, 13 luty 2010 21:48

Zimbabweńska szkoła ekonomiczna

Napisane przez
Skończyły się pieniądze w Zimbabwe. Fizycznie, po prostu ich nie ma. Jednak wobec galopującej z prędkością światła inflacji rząd trzyma się jedynej słusznej opcji mającej zniwelować kryzys walutowy: drukować! I jeszcze raz drukować, ile się da. Przecież każdy zdroworozsądkowo myślący wie, że jak czegoś nie ma, to trzeba to wyprodukować. Tak też i tutaj. I drukowali, i skreślali (drukowali banknoty o kilkunastu zerach, w ostatnim banknocie skreślili nawet dwadzieścia trzy zera, bo się nie mieściły na banknocie. Próbowano w telewizji podawać komunikaty, jak czytać te nominały, i mimo ich określonej wartości podawano faktyczną liczbę, która w danym dniu obowiązuje na banknocie. Niewiele to jednak dawało.
sobota, 13 luty 2010 21:47

Duchowość bazyleańska

Napisał
Dziewiętnastowieczny badacz religii Heinrich Graetz zwrócił uwagę na zjawisko, które określił jako bazyleomorfizm. Nazwą tą opatrywał typ religijności, skupiający się w sposób szczególny na jednym aspekcie natury Boga – na Jego królewskości (od gr. basileus - król, morph, kształt). Zjawisko to, choć oznaczone przez uczonego nieco cudaczną nazwą, znane jest dobrze nam wszystkim. Bogactwo jego przejawów w czasie i przestrzeni pozwala wręcz ujmować je jako osobną gałąź duchowości. Na potrzeby niniejszego krótkiego wyjaśnienia nazwiemy tę gałąź umownie duchowością bazyleańską.
sobota, 13 luty 2010 21:45

Smutny epilog

Napisane przez
Piętnastego sierpnia, w Święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w Warszawie odbył się koncert Madonny Ciccone. Mimo protestów niektórych katolików impreza nie została odwołana. Można więc powiedzieć- było, minęło. Można nawet zakpić: po co było to uderzanie w wysokie tony? Ci, którzy chcieli pójść na koncert, poszli, ci, którzy nie chcieli - nie poszli. Na dodatek wszystko odbyło się bez jakichś ekscesów i prowokacji, z których znana jest gwiazda. Życie toczy się dalej, możemy już o tym zapomnieć.
sobota, 13 luty 2010 21:42

De musica viatorum

Napisane przez
Niedawno brałem udział w pieszej pielgrzymce do Częstochowy i to, co mnie uderzyło, to muzyka wykonywana przez większość pielgrzymich grup. Oczywiście, nie spodziewałem się, że uszy moje zostaną uraczone wykonaniami Palestriny, ale podejrzewałem, że przynajmniej będę mógł usłyszeć popularne pieśni kościelne.
sobota, 13 luty 2010 21:39

70 lat później

Napisał
W  progu 1939 roku, w obliczu nadchodzącego konfliktu międzynarodowego, Polacy mieli przed sobą - przynajmniej teoretycznie -trzy możliwości: albo, zachowując ograniczoną suwerenność, u boku Niemiec uczestniczyć w agresji na ZSRS (co proponował Hitler), albo zgodnie z życzeniami Stalina zezwolić armii sowieckiej na wkroczenie do Polski, albo też nieustępliwie bronić suwerenności i nie wdawać się w niepotrzebne awantury. Dwie pierwsze możliwości oznaczały rezygnację w części lub w całości z niepodległości. Było to nie do przyjęcia dla zdecydowanej większości Polaków, dumnych z niedawnego odzyskania własnego państwa i jego osiągnięć. Każda ekipa rządowa, która zdecydowałaby się na takie rozwiązanie, zostałaby błyskawicznie pozbawiona władzy. Opowiedzenie się za trzecią możliwością przesądziło o wybuchu wojny, określonej później jako druga światowa. Warto jednak czasem zastanowić się, jak potoczyłyby się losy Europy i Polski, gdyby wybrano inaczej.
sobota, 13 luty 2010 21:38

Rządy motłochu

Napisane przez
W  dniu kolejnej rocznicy rozpoczęcia Powstania Warszawskiego w telewizji można było usłyszeć, że jednym ze skutków 63 dni walk w stolicy było wyniszczenie polskich elit, co miało być argumentem przeciwko decyzji o insurekcji w Warszawie. Brzmiało to tak, jakby tych ludzi wymordowali powstańcy. Zdanie to wygłaszali prezenterzy telewizyjni, którzy z racji swojego zawodu, muszą znać się na wszystkim, co skutkuje tym, że nie znają się na niczym. Twierdzenie to jest nieprawdziwe. Zwykle podaje się, że w Warszawie zginęło w trakcie Powstania do 200 000 ludzi. Po pierwsze ofiarami nie byli wyłącznie przedstawiciele elity, po drugie warstwa przywódcza II RP liczyła znacznie więcej głów niż ta, przerażająca liczba zabitych. Być może dziennikarzom, dla których cały świat to parę ulic w Warszawie, trudno zrozumieć, że stolica to jeszcze nie całe państwo ciągnące się od Gdyni po Lwów, od Wilna po Kraków, od…
sobota, 13 luty 2010 21:37

Czy dałbyś się zagłodzić?

Napisała
 1944 r. dr Ancel Keys z Uniwersytetu Minnesota postanowił zająć się obserwowaniem skutków głodu i rehabilitacją zagłodzonych w ramach doświadczenia na pacyfistach dla amerykańskiego Departamentu Wojny. Jego przedsięwzięcie stanowi jeden z przemilczanych eksperymentów medycznych z czasów drugiej wojny światowej.
Czwartego sierpnia przypadła kolejna, 17. już rocznica śmierci wielkiego czeskiego kardynała, prymasa Frantika Tomaska (1899-1992). Kościół rzymskokatolicki w Czechach - zwłaszcza w ciągu ostatnich 300 lat - miał swoją specyficzną historię dalece odmienną od polskiej, niemieckiej, austriackiej, słowackiej czy węgierskiej. Był to Kościół - rzec można - "mniejszościowy" w skali całej populacji Czech i pozostający raczej w społecznej defensywie. Jak to się stało? Wpłynęła na to cała gama  czynników historycznych, tak obiektywnych (przymusowa germanizacja i rekatolizacja Regnum Bohemiae w czasach habsburskich od XVII do XIX w., potem znowu prześladowania komunistyczne lat 1948-1989), jak i "nazwijmy to umownie" "subiektywnych" (specyficzna czeska mentalność).

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.