środa, 05 maj 2010 20:40

Partia Herbaciana: burza w szklance herbaty?

Napisała

W amerykańskich mediach trwa kampania dyskredytująca ruchy buntownicze niezadowolonych obywateli. Dziennikarze uświadamiają nam, że Partia Herbaciana (Tea Party) pełna jest oszołomów (kooks). I donoszą, że policja aresztuje kolejnych ?prawicowych ekstremistów?.

 

Najpierw dowiedzieliśmy się o ośmiu zatrzymanych z chrześcijańskiej grupy Hutaree reprezentujących radykalną prawicę. Grupa podobno chciała stworzyć własne państwo i obalić amerykańską władzę. Policja oskarża ją o planowany atak na policjanta. Wygląda na to, że grupa nie działała jednak w konspiracji, gdyż ich ?szkoleniowe filmiki? można zobaczyć na własnej stronie internetowej i youtube. Czas pokaże, co wyniknie z procesu. Póki co ich adwokat planuje obronę w oparciu o wolność wypowiedzi. Kilka dni po informacji o zatrzymaniu członków grupy Hutaree, agencja Associated Press poinformowała nas, że kolejna grupa, The Guardians of the Republic, ma także w planach ? tym razem pokojowe ? pozbawienie kogoś władzy. Podobno ponad 30 gubernatorów otrzymało od tej grupy listy z sugestiami, aby zrezygnowali ze stanowisk i zajęli się modlitwą, to może zostaną do władzy przywróceni. Departament Bezpieczeństwa Kraju ani FBI jeszcze nie wiedzą, czy uznają listy za wystarczająco groźne, aby kogoś zaaresztować. Z pobieżnej oceny wnioskować można, że grupa jest nastawiona raczej pokojowo. Z szerszych relacji na temat wyżej wymienionych grup dowiemy się, że można je powiązać z sympatykami Rona Paula. ?Los Angeles Times? skojarzył z Paulem filozofię Guardians of the Republic, a FoxNews wyjawił nam ustami byłej narzeczonej lidera Hutaree, że był on jego fanatycznym sympatykiem.

Co ciekawe, ?Washington Post? napisał w lutym 2010 r., że Departament Bezpieczeństwa Kraju przeprowadził również szacowanie zagrożenia lokalnych grup aborcyjnych i antyaborcyjnych w stanie Wisconsin, pomimo tego, że nie stanowią one zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego. Peggy Hamill, stanowy dyrektor organizacji Pro-Life Wisconsin, słusznie oburzyła się, że dokumenty dotyczące tego procederu nie zostaną ujawnione. Wygląda na to, że wystarczy być zwolennikiem aborcji lub jej przeciwnikiem (z Wisconsin?), aby być nielegalnie szpiegowanym i obserwowanym przez władzę federalną i lokalną policję.

Mając na uwadze powyższe historie, nietrudno zrozumieć, dlaczego nieformalny ruch obywatelski Partii Herbacianej media opisują tymi samymi epitetami, co Hutaree i Guardians of the Republic.

(...)

Wyświetlony 2647 razy
Więcej w tej kategorii: « Niemcy przeciwko Euro Kontrast »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.