poniedziałek, 25 styczeń 2010 18:23

Australia wybiera opcję na prawo

Napisane przez
Na razie tylko w formie federalnej opozycji, ale być może, jest to początek powrotu do władzy konserwatystów. Po klęsce wyborczej w roku 2007, utracie miejsca w parlamencie przez poprzedniego lidera Partii Liberalnej, Johna Howarda, usunięciu się od głównego nurtu polityki przez typowanego następcę, Tima Costello, po dwóch liderach opozycji ze słabymi wynikami w sondażach, wyzwanie podjął Tony Abbott. Porzucił rząd cieni, nie godząc się na uległość wobec rządowej polityki, m.in. w sprawie globalnego ocieplenia. Odniósł sukces, wygrał w tajnym glosowaniu 42:41, zostając liderem federalnej opozycji.


Były minister w rządzie Howarda (zatrudnienia, relacji pracodawca-pracownicy, zdrowia), znienawidzony przez lewicę wszelkiej maści i niezbyt popularny na łagodniejszym skrzydle jego własnej Partii Liberalnej, będzie walczył z centrolewicową Partią Pracy, z silnymi w Australii związkami zawodowymi, jak i z nieprzychylnymi mediami. 52-letni Tony Abbott jest z wykształcenia ekonomistą, ale był po studiach w seminarium duchownym, pracował jako dziennikarz, jako rzecznik prasowy opozycji we wczesnych latach 90. Zagorzały katolik z grzeszkami młodości jest obecnie oskarżany o regularne kontakty/konsultacje z głową Kościoła katolickiego w Australii kardynałem Jerzym Pellem. Jako minister zdrowia nie dopuszczał do sprzedaży na rynku pigułki wczesnoporonnej RU486, sprzeciwia się badaniom na komórkach macierzystych, bardzo aktywny działacz na rzecz utrzymania monarchii konstytucyjnej (która jest ustrojem politycznym w Australii, pomimo wielkich wysiłków republikanów z całego politycznego spektrum ? przegrali sromotnie w referendum w 1999 roku, a wyborcy okazali przywiązanie do sprawdzonej formy rządów).

Wydaje sie, że Abbot sięgnął po przywództwo w dobrym dla siebie momencie, kiedy większość w Partii Liberalnej doszła do wniosku, że popierając poglądy nt. emisji CO2, nie wygra wyborów, że lepiej być oskarżanym o bycie rewizjonistami zmian klimatycznych i atakować rząd za wprowadzanie nieskutecznego i rujnującego gospodarkę podatku za emisję CO2. Już w pierwszych dniach pod wodzą Abbotta klimatyczna polityka rządu przepadła w senackim głosowaniu. Trzeba liczyć się w związku z tym z przedterminowymi wyborami, choć te są niepopularne wśród wyborców. Opozycja sprawdza więc rządowy blef.

W sprawie opieki nad małymi dziećmi wystąpiła rzeczniczka opozycji, dr Sharman Stone. Zaapelowała o rozszerzenie pomocy finansowej dla rodzin wynajmujących nianie do opieki nad małymi dziećmi. Jest to w oczach lewicy przejaw elitaryzmu, choć w niektórych dzielnicach licencjonowane żłobki i przedszkola są dla młodych rodzin opcją dużo droższą niż pani do opieki. Rząd nie daje pieniędzy ani ulg podatkowych przy zatrudnieniu niań. A, niestety, często oboje rodzice muszą zarabiać na utrzymanie swoich rodzin. Otrzymanie licencji na ośrodek opieki, a co za tym idzie dostęp do subwencji, nie jest łatwe, a niektórzy określają to jako droga przez mękę.

Opozycja będzie też miała ?pod górkę? z prasą i telewizją. Jeszcze niedawno media naigrywały się z nazwisk polityków, nawiązując do komedii sprzed pół wieku ?Abbott i Costello?, teraz, kiedy zastępcą lidera jest Julie Bishop, będzie to z pewnością często ?Mad monk? Abbott i Bishop.

(...)
Wyświetlony 1804 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.