poniedziałek, 13 wrzesień 2010 13:42

Jak skaleczyć się plackiem ziemniaczanym czyli Samouczek d(...)* wołowej** (cz. 2)

Napisane przez

Zobaczyć Neapol i umrzeć

Wśród licznych rzeczy, które mogą się należeć od życia jedną z droższych (a zatem lepszych) jest podróżowanie. Od dawna wiadomo, że wskazane jest zobaczyć Neapol i umrzeć ? oczywiście chodzi o śmierć głodową.


Naprawdę nie byłeś jeszcze na Tahiti?!? Gnaj do najbliższego biura podróży i napraw to niedopatrzenie. Twoje życie szwankuje dzisiaj tak samo, jak życie tahitańskiej d(...) wołowej, która nie zwiedziła dotychczas Giżycka i Zakopanego. Oczywiście, mówimy tutaj o Turystyce, a nie o trywialnym wyjeżdżaniu na saksy. Aby wyjazd był naprawdę udany powinieneś jechać do kraju, w którym tubylcy porozumiewają się językiem zdecydowanie obcym (ogólnie znajomość języków obcych nie jest umiejętnością zalecaną w naszym Poradniku, ale opanuj zwroty: "mój dobry człowieku", "mój poczciwcze" i "mój Boże, ale tu prymityw" ? przełamiesz nimi wszelkie bariery i nieporozumienia). Warto wybrać się w okolice zamieszkiwane przez ludzi biorących serio jakiś Tobie nieznany kodeks moralny. Zwyczajne zamówienie obiadu w restauracji może skończyć się zbiegowiskiem entuzjastycznych miłośników linczowania niewiernych. Wędrując przez Indie spróbuj starego numeru polskich marynarzy i zajadaj na ulicy przywiezione ze sobą cukierki "krówki". Do świątyń wchodź w butach i czapce na głowie (jeżeli jesteś pruderyjny, to załóż jeszcze kąpielówki). W głębokim interiorze staraj się wyglądać apetycznie (nie że seksapil, ale że szef kuchni poleca). Pokazuj ludzi palcami, rób im zdjęcia prosto w nos, z bliska, bez pytania. Fotografując ICH kobiety śliń się.
Bądź przyjazny wobec zwierząt! Ten duży, szary miś w parku Yellowstone czyha wyłącznie na łakocie z koszyka piknikowego. Z telewizji dawno się tego dowiedziałeś, ale powtórzmy: rekin ? ludojad to krzywdzący stereotyp.

Należy mi się odrobina luksusu

Nie bądź taki skromny! Powinieneś przyjąć zasadę, że nie ma rzeczy zbyt luksusowych (a zatem zbyt drogich) dla Ciebie. Kupując samochód, sprzęt audiowizualny lub sportowy, meble, ubranie, wyposażenie kuchni czy zwykłe trampki, zachowuj się jak szejk naftowy albo zaopatrzeniowiec Urzędu Rady Ministrów. Cena nie gra roli. Liczy się Marka, Prestiż i wybrane Parametry Taktyczno-Techniczne (np. kupując samochód, zwracasz uwagę na prędkość i przyspieszenie, miękkość skóry na fotelach, barek, radar, komputer i echosondę; pytając o zużycie paliwa i cenę części zapasowych zrobisz z siebie dziada!). Płacisz pieniędzmi pożyczanymi w banku lub, jeszcze lepiej, w lombardzie. Czasami rodzony brat albo wujek udzielą pożyczki na tak lichwiarski procent, że Rada Polityki Pieniężnej powinna u nich brać korepetycje, dlatego musisz starannie rozważyć wybór pożyczkodawcy.
Zasadniczo sprawa jest prosta: im wyższe odsetki i droższy zastaw tym lepiej.

Co ONI powinni

Przystępując do ustalenia odpowiedzi na pytanie "co ONI powinni?", nie unikniemy pewnej porcji rozważań teoretycznych. Dla uproszczenia przyjmiemy, że ONI to Państwo, Administracja Państwowa z jej agendami i aparatem przemocy (policja, wojsko i urzędy podatkowe). Podczas formułowania listy postulatów wobec Władzy, niezmiennie stajemy przed dylematem: czy ONI powinni robić, to czego chcemy, czy też to, co IM wychodzi. Albo inaczej: czy my chcemy tego, czego chcemy, czy chcemy tego, czego nie chcemy.
Autor zdaje sobie sprawę, że jesteś, Drogi Czytelniku, zdezorientowany. Pomyślałeś przed chwilą "co on tutaj bredzi?", prawda? Rzecz jest dużo prostsza po wyjaśnieniu na przykładzie.
Przypuśćmy, że postawiłem postulat następujący: ONI powinni wprowadzić powszechną, bezpłatną edukację.
To oznacza, że chcę by powstało Ministerstwo Edukacji Narodowej i ustaliło, czego należy uczyć wszystkie dzieci w wieku od 6 do 18 lat. Oznacza to, że chcę, by powstały Kuratoria Oświaty oraz sieć szkół podstawowych i średnich. Chcę tego, by we wszystkich wymienionych powyżej instytucjach zatrudniono kilkusettysięczną rzeszę nauczycieli, kuratorów, sekretarek, woźnych. I ministra na dokładkę. I chcę, by to wszystko nie kosztowało nawet grosza.

(?)

____________
*(...) ? obłudnik, znak interpunkcyjny.
** d(...) wołowa ? dwie zrośnięte szynki wołowe przed reinkarnacją.

Julian Drozd
Wyświetlony 3297 razy
Więcej w tej kategorii: « Ballada o cudzie na Woli
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.