środa, 28 wrzesień 2011 17:36

Krętactwo i nonszalancja

Napisane przez

Tegoroczne lato przykro się w życiu publicznym zakończyło: krętactwem i nonszalancją. Wprawdzie nie aż taki wielkimi, żeby rwać włosy z głowy i utyskiwać na nasze państwo w budowie, niemniej jednak budzące niesmak, wywołujące ? powiedziałbym górnolotnie ? dyskomfort obywatelski. Wszak każdy chciałby żyć, mieszkać pracować w kraju, gdzie rodacy ? rządzeni i rządzący, naukowcy i dziennikarze ? mają ?tak za tak, nie za nie, bez światło cienia?. Tymczasem:

 

Presja bez nacisków

Partia rządząca zakrztusiła się złością, gdy Andrzej Czuma, poseł z jej szeregów, jako szef specjalnie powołanej komisji oświadczył autorytatywnie, tudzież publicznie, że nie było nacisków rządu pisowskiego i nie można oskarżyć ówczesnego premiera i ministra sprawiedliwości o przestępstwo. Jak przeto opinię publiczną nadal utrzymywać w przekonaniu, że Platforma Obywatelska jest nieomylna i głosi jedynie prawdę, a wszystko, co czyni, jest dobre i uczciwe ? w przeciwieństwie do poprzednich epizodycznych rządów PiS, które niszczyły Polskę tak, że trzeba wszystko odbudowywać? Chociaż więc za naciski karać po tym, co powiedział Czuma, nie można, to i tak sąd zawyrokował w innej sprawie, że były premier Jarosław Kaczyński jest winien, obraził bowiem ?dobre? imię Platformy Obywatelskiej, zarzucając jej, że nic nie zrobiła dla kraju, co uczynić powinna.

Doświadczenie historyczne, zwłaszcza nasze, polskie czy też polsko-litewskie, republikańskie, wykazuje, że gnicie każdego państwa zaczyna się od sądownictwa. Dzisiejsze przypomina, zachowując naturalnie właściwie proporcje, owo szlacheckie: przekupne, i polskoludowe, aż do serwilizmu posłuszne rządowi.

Nie było więc nacisków, lecz była to ? oświadczyli uczciwi przedstawiciele rządu Donalda Tuska, premiera prawego niczym Cyrankiewicz ? presja.

Czym różni się nacisk od presji? Tym jedynie, że słowo pierwsze jest rodzime, a drugie z pochodzenia obce. Ale w kulturze językowej polityków PO (tylko językowej?) ma inne znaczenie; trudne do wyjaśnienia, lecz na pewno odmienne. W każdym razie takie, że przystał na nie, musiał przystać pod presją (naciskami?) kolegów z owego uczciwego rządu, Andrzej Czuma, jedyny chyba sprawiedliwy w rządowej Sodomie.

Pozostaje więc presja bez nacisków. Twór językowy tak samo, mówiąc łagodnie, osobliwy, jak rządy Platformy Obywatelskiej wsparte na wszelkich możliwych krętactwach, nawet językowych. Jakbyśmy słuchali przemówień, oświadczeń i komentarzy Gomułki, Gierka, nie mówiąc już o Jaruzelskim, arcymistrzu modyfikacji semantycznych, który bez zająknienia niewolę sowiecko-socjalistyczną nazywał niepodległością, i o Michniku, mistrzu salonu kłamstwa i demagogii, który z podobną łatwością arcyłotrów nazywa ?ludźmi honoru?.

Czy wybory coś zmieniają i polska umysłowość, duchowość, racja stanu zaczną się wyrażać inaczej ? takim językiem i takimi wartościami, jakimi porozumiewali się z rodakami Piłsudski, Lech Kaczyński, a porozumiewają nadal Jarosław Kaczyński, Jarosław Marek Rymkiewicz, Bohdan Urbankowski, Jadwiga Staniszkis, Zdzisław Krasnodębski, Kornel Morawiecki i  j e s z c z e  wielu, wielu Polaków? Może to niedoczekanie, a może spełnienie szybsze niż się dzisiaj z perspektywy krętactwa powszechnego w życiu państwowym wydaje?

(...)

Wyświetlony 1682 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.