poniedziałek, 31 październik 2011 21:25

Kościół i państwo

Napisane przez

Przemówienie prezydenta Wacława Klausa z okazji święta św. Wacława patrona czeskiej państwowości wygłoszone 28 września 2011 roku, wygłoszone po mszy świętej kończącej narodową pielgrzymkę narodu czeskiego do Starego Bolesławca i Brandysa nad Łabą, miejsca męczeńskiej śmierci świętego.

 

Wielce czcigodny Arcybiskupie Praski, dostojni biskupi i wysocy przedstawiciele Kościoła. Szanowni przedstawiciele rządu i miasta Brandysa nad Łabą i Stara Bolesław. Mili uczestnicy narodowej pielgrzymki z okazji dzisiejszego święta!

Dziękuję bardzo za zaproszenie mnie na dzisiejszą uroczystość i za to, że i tego roku mogę do Was przemówić. Święto świętego Wacława jest wyjątkowym dniem w naszym kraju. Było nim dawno przed tym, gdy postanowieniem parlamentu w roku 2000 stało się narodowym świętem czeskiej republiki. Mit świętego Wacława jest jednym z konstytutywnych dla naszej państwowości elementów, był zawsze i jest autentyczną częścią naszego rozumienia siebie i czasu, w którym żyjemy.

Do niego się odwoływaliśmy, stanowi dla nas inspirację i życzyłbym sobie, żeby tak też było w przyszłości.

Właśnie to życzenie, aby nasza przyszłość nie stanowiła zerwania, ale zachowała ciągłość z przeszłością, motywuje moje dzisiejsze wystąpienie. Wiele tendencji obecnych w dzisiejszym świecie, i w różnym stopniu również w naszym kraju, budzi niepokój mój i sądzę, że niepokój wielu spośród was. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że nie możemy zachować milczenia i pozostać obojętnymi wobec tych tendencji. Byłoby dobrze, gdybyśmy wspólnie i głośno potrafili mówić o płynących z nich zagrożeniach.

W ostatnim czasie zakończyliśmy spór między państwem a Kościołem o własność praskiej katedry świętego Wita na Hradczanach. Cieszy mnie szybki koniec prac wspólnej komisji państwa i Kościołów do spraw zwrotu zagrabionego kościelnego majątku. Postęp w negocjacjach przyniósł rezultaty.

Obserwuję, co prawda, z zewnątrz toczące się obecnie w Kościele rzymskokatolickim debaty, ale przypuszczam, że wspólna jest nam troska o coraz szybciej rozpadający się system wartości, który jeszcze do niedawna charakteryzował i właściwie definiował naszą cywilizację, nasz krąg kulturowy, świat, który nazywamy Zachodem, naszą Europę, do której należymy i zawsze należeliśmy.

(...)

Tł. Stanisław Ruczaj oraz Grzegorz Kita

Wyświetlony 1688 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.