Rafał Dawidowski

Rafał Dawidowski

poniedziałek, 05 kwiecień 2010 22:33

Spsiały świat

Nikt nie może wyjąć z gniazda jajka, dajmy na to orła bielika, i usmażyć jajecznicy, nie ryzykując więzienia. Z drugiej strony niemal w całej Europie każdy ginekolog może bezkarnie rozkawałkować i spuścić do ścieku kilkumiesięczny ludzki płód. Oto nasz świat.

Zresztą to nie całe jego zatrute oblicze. Po ubiegłorocznym incydencie, w którym włoska lekarka zabiła zdrowe dziecko, choć planowała zabić chorego na zespół Downa bliźniaka (nieutuleni w żalu rodzice natychmiast zażądali ponownej aborcji – i zabieg przeprowadzono!), pewien naukowiec wyartykułował wprost to, co inni jeszcze szepczą po kątach: eugeniczna aborcja jest prawem każdej kobiety, ponieważ każda kobieta ma prawo do posiadania zdrowego potomstwa.

poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:34

Cała Polska bije dzieci?

Tytułowe pytanie należałoby uznać za zasadne o tyle, o ile indywidualny obraz świata ograniczamy do prezentowanego nam przez media. Te zaś, ujawniając przypadki maltretowania dzieci, nie pokazują nam całej prawdy o negatywnych, acz incydentalnych zjawiskach, lecz epatują patologią z zadziwiająca, doprawdy, zachłannością.

środa, 17 marzec 2010 14:16

Wata

Coraz więcej dookoła nas waty. Oblepiają nas całe tony białego, sztucznego puchu. Większość tego, co słyszymy i obserwujemy, to tylko wata. Ma przesłonić nam świat. Wypełnić uszy. Ogłuszyć i otumanić do tego stopnia, byśmy nie słyszeli własnych myśli.

środa, 17 marzec 2010 09:59

Zbełkotany naród

Kiedyś politykiem zostawał ten, komu zależało na dobru wspólnym. Dzisiaj politykę uprawia się po to, by zdobyć i utrzymać władzę. Ale sama polityka władzy jeszcze nie daje. By ją zdobyć, sprawować i utrzymać, niezbędne są media.

czwartek, 11 marzec 2010 18:13

Nad brzegiem jeziora

Niektórzy ludzie przekonują, że nie warto poruszać żadnego tematu, gdy niezbite wyrokowanie wydaje się niemożliwe. Ludzi ci traktują filozofię lekceważąco, utrzymując, że stawianie pytań w obszarach niedostępnych naukom ścisłym to tyle, co przelewanie z pustego w próżne. Mylą się.

Co ma w głowie człowiek, który poważnie traktuje filozofię? Czy ?filozofowanie? to tyle, co odrzucanie praktycznego wymiaru wiedzy? Czy filozofia cokolwiek wyjaśnia? Pomaga w poznaniu i rozumieniu świata (i człowieka) czy raczej przeszkadza? I czy w ogóle warto kusić się o próbę udzielenia odpowiedzi na tak sformułowane pytania?
czwartek, 11 marzec 2010 16:40

Homoszaleństwo

Forma i zasady muszą istnieć. Żeby jedno i drugie określić, musimy dokonywać rozstrzygnięć wartościujących, pozostając na styku rozmaitych światopoglądów. To oczywiste, bo tylko wydając osąd wartościujący potrafimy oddzielić dobro od zła.
W tych okolicznościach pytanie podstawowe brzmi: jakże mamy to czynić w świecie, na jakim wołanie o tolerancję odmienności coraz powszechniej przeistacza się w żądanie akceptacji dla moralnego wyuzdania i podążającej w ślad za nim śmiertelnie groźnej anomii?
 
W świecie, w którym kwestionujemy nieprzekraczalne normy moralne, samo pojęcie moralności staje się bezprzedmiotowe. Wówczas etyka przestaje się liczyć, a do głosu dochodzi interes, warunkowany indywidualnym egoizmem. Dalej może być tylko gorzej: bo jak różnicować mamy dobro i zło poza moralnością? Jak odróżnić prawdę od kłamstwa? Patologię od normy? Wreszcie mądrość od głupoty?
czwartek, 25 luty 2010 11:58

Europejska leukoarajoza

Benjamin Franklin powiadał, że pojęcie demokracji najprościej daje się objaśnić głosowaniem dwóch wilków i owcy, co cała trójka zje na obiad. Po czym natychmiast dodawał, że w takiej sytuacji o wolności można mówić jedynie wówczas, gdyby należycie uzbrojona owca zdołała podważyć wyniki tego głosowania.
sobota, 20 luty 2010 18:38

Naród katów wystawia rachunki

Żyją jeszcze Polacy, którzy każdy, nawet najbardziej przyjacielski gest ze strony Niemca natychmiast zaliczą do kategorii zachowań "niebezpiecznie przyjaznych", po czym zaczną gorączkowo rozglądać się za czymś, co strzela. Całej reszcie nie zaszkodzi, gdy staranniej niż dotąd monitorować będzie postępowanie i realizację strategii politycznej naszego zachodniego sąsiada. Powodów do przezorności mamy bez liku.
piątek, 19 luty 2010 14:28

Czarnowidztwo?

Czy Unia Europejska jest tworem demokratycznym? Deklaratywnie tak. Na dobrą sprawę jednak unijna demokracja to dzisiaj bajeczka dla naiwnych. Zręczna mistyfikacja, mająca zasłonić europejskim nacjom oczy. I spacyfikować ewentualny bunt.
Stary Kontynent, do wczoraj owładnięty kryzysem finansowym, z miesiąca na miesiąc coraz szybciej pogrąża się w kryzysie gospodarczym. Niewiele czasu trzeba, by ten transponował w kryzys społeczny, co z kolei oznaczać będzie ważki problem polityczny. Czy z tak zdefiniowanym kryzysem paneuropejscy włodarze dadzą sobie radę, czy też Europę czeka wstrząs nieporównywalny z żadnym z dotychczasowych?
piątek, 19 luty 2010 13:55

Jak pryszcz na policzku planety

Betonowa kopuła przykrywająca czwarty reaktor Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej pękła niczym mydlana bańka. W niebo uderzył słup ognia. Setki ton śmiercionośnego pyłu pofrunęło ponad chmury, w promieniu zaś wielu kilometrów apokaliptyczny huk rozdarł zasłonę nocy. Dopiero wtedy ci, którzy przeżyli, zaczęli krzyczeć.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.