środa, 25 kwiecień 2012 23:53

Oracja do Ziemian

Napisane przez

Nie, wcale nie chodzi o przymilanie się ?obszarnikom?. Proszę spróbować zgadnąć kto ? osoba wpływowa, często na pierwszych stronach gazet ? może być autorem głębokich myśli przetłumaczonych naprędce przeze mnie dla Państwa, prosto z Australii.

 

Współziemianie,

o ile wiemy, nigdy przedtem nie dane było zaistnieć we Wszechświecie czemuś na miarę naszej kolektywnej ludzkiej inteligencji. O ile wiemy, nigdy też ten jedyny w swoim rodzaju wszechświatowy geniusz nie stał dotąd na krawędzi nieistnienia. My, mieszkańcy Ziemi, żyjemy, ponieważ nasz potencjał był już w Wielkim Wybuchu 13,7 miliarda lat temu, kiedy Wszechświat eksplodował w istnienie. Jak na razie wygląda, że jesteśmy jedynymi myślącymi istotami w bezkresnym, rozszerzającym się Wszechświecie. Tym niemniej współczesna astronomia mówi, że istnieją biliony innych planet krążących wokół podobnych Słońcu gwiazd? wśród nich miliony nadające się do życia. Czemu więc nikt z Kosmosu nie kontaktuje się z nami? Zapewne jakieś podobne do ludzi zwierzęta wyewoluowały gdzieś? Czemu więc intergalaktyczne telefony milczą? Oto jeden z możliwych powodów naszego osamotnienia: może życie często ewoluowało do istot wyższych na planetach bogatych w biosferę i za każdym razem, kiedy były one w stanie ingerować w środowisko naturalne, czyniły to z katastrofalnym skutkiem. Może mieliśmy poprzedników w Kosmosie, ale wszyscy oni ściągnęli na siebie zgubę. Cokolwiek stało się w tamtym świecie, my tu na Ziemi ingerujemy w przepiękną biosferę? W przeciwieństwie do nieszczęsnych dinozaurów, które doświadczyły doszczętnego zniszczenia w wyniku uderzenia asteroidy w Ziemię 65 milionów lat temu, nadchodząca w coraz szybszym tempie katastrofa jest naszym własnym dziełem. Tak jak powodujemy zniszczenie, możemy przyczynić się do odwrócenia tego procesu. Rzeczywiście, nic nie uratuje nas od nas samych, jak my sami. Potrzebujemy strategii. Potrzebujemy działań opartych na rozumieniu, że jest to nasza odpowiedzialność ? odpowiedzialność każdego z nas. Więc demokracja ? gwarancja, że wszyscy są zaangażowani w decyzje odnośnie do przyszłości Ziemi ? jest kluczem do sukcesu. Dla wszechstronnych działań dla Ziemi potrzebna jest całoziemska, reprezentatywna demokracja. Czyli globalny parlament..

Po interpretacji rozwoju, sukcesów i porażek demokracji w historii: My, Ziemianie, jesteśmy w stanie rozwinąć bardziej różowe perspektywy. Wylądowaliśmy na Księżycu, jak i spoglądamy na i wsłuchujemy się w Marsa. Odkrywamy planety w bliskości setek lat świetlnych, na których warunki zapraszają do życia. Jesteśmy w podróży do bezkresnych cudów Kosmosu i realizacji naszego własnego niezwykłego potencjału? Myśląc sto lat naprzód, wyznaczamy kurs społeczeństwa na sto tysięcy lat naprzód: że ludzkość nie zginie z własnej ręki, lecz spojrzy na przodków z XXI wieku z wdzięcznością. A kiedy przyszłość się uśmiechnie, sami możemy się uśmiechnąć? Dążenie do wieczności jest już nie tylko prerogatywą bogów: to interes nas wszystkich, tu i teraz? Podejmijmy decyzję, zbierzmy się razem, pogódźmy się, nadajmy kształt i zrealizujmy nasze wspólne marzenie o podróży w przyszłość. W dążeniu do tego stwórzmy globalną demokrację globalny parlament pod wielkim wezwaniem: Jedna Planeta, Każda Osoba Jeden Głos Jednej Wartości.

(?)

Wyświetlony 2324 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.