wtorek, 29 maj 2012 22:55

Powrót do Europy Ojczyzn?

Napisał

W maju tego roku swoje 80. urodziny obchodził Arnulf Baring, niekonwencjonalny historyk, zadziorny publicysta, często zapraszany do programów telewizyjnych, znany z ciętych ripost i polemicznego temperamentu ? lubi prowokować i przypuszczać nawet personalne ataki na adwersarzy lub krytykować prowadzących talk-show; zarazem budzi podziw głęboką wiedzą na temat najnowszej historii Niemiec i polityki międzynarodowej.

Urodził się w 1932 roku w Dreźnie, studiował prawo, stosunki międzynarodowe i nauki polityczne na uniwersytetach w Hamburgu, Berlinie, Fryburgu, Nowym Jorku i Paryżu. Dłuższe pobyty za granicą (cztery lata przebywał w USA, dwa lata we Francji), liczne kontakty z osobistościami świata polityki i nauki sprawiają, że potrafi niejako z zewnątrz spojrzeć na sytuację w Niemczech i wokół nich. W latach 1976-1979 pracował w urzędzie prezydialnym prezydenta Niemiec, co pozwoliło mu z bliska zajrzeć za kulisy władzy.

Przez wiele lat był profesorem na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie. Napisał wiele książek o aktualnych kwestiach polityki wewnętrznej i zagranicznej, należy do najbardziej znanych historyków opisujących dzieje Republiki Federalnej Niemiec od chwili jej narodzin. Chwalony jest za dar wartkiej i zajmującej narracji. Po polsku ukazała się jego książka Czy Niemcom się uda? Pożegnanie z iluzjami.

Baring uchodzi za politycznego realistę, jego poglądy na politykę niemiecką nigdy nie wynikają ze ślepej wiary, z emocji czy sentymentów, lecz zawsze oparte są na chłodnej analizie sytuacji politycznej. Do jego ulubionych zajęć należy wyśmiewanie patetycznych albo megalomańskich sloganów, jakimi posługują się członkowie niemieckiej klasy polityczno-medialnej wypowiadający się na temat polityki zagranicznej. Mówi się o nim, że jest jednym z ostatnich przedstawicieli wymierającego gatunku wykształconego mieszczaństwa, wyznającym niezmienny kanon wartości, takich jak skromność, intelektualna rzetelność, uprzejmość, prymat rodziny, służba wspólnocie, miłość ojczyzny.

W ostatnim czasie Baring udzielił wywiadów gazetom ?Die Welt?, ?Die Welt am Sonntag?, miesięcznikowi ?Cicero? oraz ogłosił gościnnie artykuł w dzienniku ?Handelsblatt?. To, co mówi i pisze, jest o tyle istotne, że mamy w jego osobie do czynienia z człowiekiem od dziesięcioleci należącym do niemieckiego establishmentu. W wywiadzie dla ?Welt am Sonntag? Baring mówi, że niemiecka demokracja popadła w stagnację, ponieważ we wszystkich obozach politycznych brak kadry przywódczej z prawdziwego zdarzenia, Niemcy potrzebują postaci lidera, który im powie, co muszą koniecznie zrobić i jakie są ich możliwości.

Pytany, dlaczego w narodzie liczącym 80 milionów ludzi tak trudno znaleźć polityczne talenty, Baring odpowiada, że ten problem od dawna go dręczy; w pierwszych dziesięcioleciach RFN Niemcom poszczęściło się z personelem politycznym, wystarczy wymienić Adenauera, Heussa, Schumachera, którzy działali już w Republice Weimarskiej, po nich przyszli przedstawiciele pokolenia wojennego np. Helmut Schmidt, Erich Mende i Walter Scheel.

Kiedyś utalentowani studenci szukali sobie miejsca w partiach, dzisiaj stronią od polityki partyjnej, a przecież widać gołym okiem, że wielu młodych ludzi interesuje się polityką. Po prostu mierzi ich partyjne knucie w tylnych pokojach. Niestety, partiom to jest raczej obojętne, one zapełnią swoimi ludźmi parlamenty nawet wówczas, kiedy tylko 20 procent obywateli pofatyguje się do urn. A tymczasem wielkie problemy, jak gigantyczne zadłużenie lub nieudana integracja imigrantów, odsuwane są na bok. Partie polityczne skostniały, panuje w nich konformizm i nędza intelektualna. Sukcesy Partii Piratów stanowią symptom petryfikacji systemu partyjnego. To jest dla mnie koszmar ? wyznaje Baring ? że partie tak bardzo zbliżyły się do siebie pod względem ideowym i stały się tak lękliwe; ponadto zakres wolności opinii zmniejsza się w Niemczech w sposób budzący poważne obawy.

(?)

Wyświetlony 2763 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.