piątek, 06 lipiec 2012 23:12

Przeżuwanie

Napisał

Wedle pewnych opinii współczesną kulturę można określić mianem kultury wyczerpania. To niezłe i dość trafne określenie, ale jest lepsze: kultura przeżuwania.

Termin ?wyczerpanie? niesie ze sobą pewien patos, dostojność i niepotrzebny dramatyzm, który obecnej epoce jest zupełnie obcy. Nie znaczy to, że nie ma dziś różnych patetycznych i dramatycznych figur, ale w istniejących dekoracjach nie wyglądają one dostojniej niż tekturowe pajace na sznurku. ?Wyczerpanie? cechuje kogoś, kto na przykład po długim i męczącym marszu dociera wreszcie do celu, kto ma za sobą drogę głęboko wpływającą na stan jego ciała i ducha, kto dojrzał do tego, aby spojrzeć za siebie, wiedząc, że przed sobą nie ma już nic. Do naszych czasów takie określenie nie pasuje. Żyjemy w epoce zbyt rozrywkowej i bezrefleksyjnej. Dlatego lepsze jest tu właśnie ?przeżuwanie?, opisuje ono bowiem stan raczej banalny, nie sugeruje żadnego doniosłego kresu, nie domaga się żadnych pouczających wniosków ani tym bardziej starczej mądrości człowieka wyczerpanego życiową wędrówką. Przeżuwanie to proces, który może ciągnąć się w nieskończoność, nie przynosząc żadnego znaczącego postępu, podobnie jak międlenie i obracanie w ustach gumy, której jedynym przeznaczeniem jest bycie żutym i która traci kolorowy smak już po kilku kłapnięciach szczęką.

Kultura przeżuwania, najprościej mówiąc, polega na systematycznym i powszechnym poświęcaniu czasu i wysiłku na komentowanie, obrabianie, analizowanie bądź syntetyzowanie cudzych doświadczeń wyrażanych w takiej czy innej formie, a następnie powielaniu efektów tej pracy i dalszym ich komentowaniu. Słowem ? kultura przeżuwania to kultura, w której doświadczanie rzeczywistości zostało zastąpione doświadczaniem cudzych doświadczeń, przy czym te ostatnie często też już mają wtórny charakter, te pierwsze zaś same stają się przedmiotem kolejnych, co pozwala powtarzać ten zabieg w nieskończoność. Istotę rzeczy oddaje dialog z filmu Leaves of Grass toczony między braćmi ? młodym, dobrze zapowiadającym się filozofem z cenionego uniwersytetu oraz wiejskim hodowcą marihuany o mentalności Wolterowskiego Prostaczka (obie role zgrane przez Edwarda Nortona). Zaczyna Prostaczek:

(?)

Wyświetlony 3691 razy
Więcej w tej kategorii: « Grecki "circulus vitiosus"
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.