Wydrukuj tę stronę
niedziela, 02 wrzesień 2012 17:40

Mechanizm wrzutni

Napisane przez

Komputeryzacja instytucji publicznych jest miejscem, w którym od wielu lat dochodzi do malwersacji publicznych pieniędzy. Choć wiedza o tych ?prze­krętach? jest coraz powszechniejsza, to jednak ze względu na brak wymaganej wiedzy specjalistycznej mniej znane są stosowane przy tym metody.

Na łamach ?Opcji na prawo? poda­wałem przykłady patologicznych kom­puteryzacji. Jedną z nich, ?modernizację informatyki? w Urzędzie Miasta Wrocła­wia w 2002 r., opisałem bardziej szczegó­łowo, podając wiele informacji z raportów NIK i Regionalnej Izby Obrachunkowej, procesu sądowego oraz opinii biegłych sądowych. Ze względu na toczący się od 2008 r. proces sądowy starałem się unikać wcześniejszego komentowania i oceniania przedstawianych fak­tów. Po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku sądu pierw­szej instancji, uniewinniającego oskarżonego (prokuratura odwołała się od wyroku), piszę niniejszy artykuł jako komentarz podsumo­wujący temat.

Metoda malwersacji pieniędzy przeznaczanych na komputeryzację w UM Wrocławia była podobna do sposobu wyłu­dzenia w ubiegłym roku 4,6 mln zł z banku PKO BP w Warszawie. Oszust bankowy, który miał konto dla firmy założonej pod fałszywym nazwiskiem, skorzystał z ban­kowej wrzutni ? usługi dla bezpiecznego deponowania gotówki. Zadeklarował, że wpłaca 1,5 mln euro, ale zamiast pienię­dzy, włożył do wrzutni pakunek z pocięty­mi skrawkami papieru. Następnego dnia, po zaksięgowaniu w banku na jego koncie kwoty ?wpłaty?, kupił złoto za 4,6 mln zł. Policja nie wyjaśniła, w jaki sposób oszust ominął kontrolę wewnętrzną wymagającą aby, przed operacją księgowania wpłaty za pomocą wrzutni, sprawdzić i przeli­czyć jej zawartość. Bank zapłacił miliony złotych za makulaturę i nie wiadomo, czy oszust miał wspólnika w banku, czy też wykorzystał nieudolność pracowni­ków.

Wrocławscy samorządowcy już de­kadę temu wymyślili lepszy sposób na ominięcie kontroli wewnętrznej swoich wydatków ? wrzutnię niekontrolo­waną. Była nią utworzona przez Zarząd Miasta dla Pełnomocnika Prezydenta ds. Komputeryzacji Urzędu, wyodrębniona i jednoosobowa jednostka budżetowa JWU-51 (Jednostka Wydziału Urzędu). Jednostce tej przydzielono w 2002 roku 5 mln zł, za które Pełnomocnik miał ?zmo­dernizować? miejską informatykę. Jak wy­kazało śledztwo, w tym kontrole NIK, RIO oraz opinie biegłych, do wrzutni trafiały przez nikogo w UM niekontrolowane, bezużyteczne opracowania. Ich wartość merytoryczną potwierdzał tylko Pełno­mocnik, którego działania Zarząd Miasta akceptował bez zastrzeżeń.

Wrzutnia niekontrolowana

Instytucje publiczne mają ustawowy obowiązek pilnowania, aby ich wydatki dokonywano w sposób celowy i oszczęd­ny. Taki też cel ma obowiązująca od wielu lat w UM Wrocławia Instrukcja Obiegu Dokumentów Księgowych. Wymaga ona poddania wydatków Urzędu trzem stop­niom kontroli wewnętrznej ? wstępnej merytorycznej, merytorycznej i formalno­-rachunkowej.

Kontrola wstępna to obowiązek Skarb­nika Miasta, który powinien zbadać legalność, rzetelność i prawidłowość zobowiązań finansowych (np. umów), a po kontroli złożyć na dokumencie swój podpis. Kontrola merytoryczna to zadanie dyrektorów wydziałów, których dotyczą dokumenty finansowe. Ich obowiązkiem jest sprawdzić faktury pod względem celowości, gospodarności i legalności przedstawionych danych. Na okoliczność dokonania kontroli podpisują klauzulę ?sprawdzono pod względem merytorycz­nym?. Kontrola faktur pod względem formalno-rachunkowym jest obowiązkiem pracowników Wydziału Finansowo­-Księgowego. Po sprawdzenia podpisują klauzulę ?sprawdzono pod względem formalno-rachunkowym?.

Zarząd Miasta ominął ten obowiązek i spod wewnętrznej kontroli wyłączył dzia­łania Pełnomocnika Prezydenta. Widać to chociażby na fakturach za opracowania, których wykonanie firmom zewnętrznym sam zlecał, a na których, obok parafki Skarbnika Miasta, figurują tylko jego podpisy przy klauzulach: ?Sprawdzono pod względem legalności, celowości i go­spodarności?, ?Prace wykonano zgodnie z umową Nr ... z dnia ... bez zastrzeżeń?, ?Sprawdzono pod względem merytorycz­nym?, ?Sprawdzono pod względem for­malnym? oraz ?Zatwierdzono do wypłaty?.

Urzędnicy odpowiedzialni za kontrolę dokumentów księgowych złożyli w tej sprawie wyjaśnienia identycznej tre­ści ? nie kwestionowano jednooso­bowych uprawnień Pełnomocnika do zatwierdzania faktur pod względem merytorycznym i do wypłaty, gdyż dla niego Zarząd Miasta wyodrębnił w kla­syfikacji budżetowej osobną jednostkę JWU-51 oraz środki finansowe dla niej. Faktem powszechnie znanym i obo­wiązującym było i jest, że w budżecie Miasta wydatkowanie środków od­bywa się przez dysponentów części budżetowych. Ponieważ Pełnomocnik otrzymał środki w budżecie do wyłącz­nej dyspozycji dla JWU-51, miał takie same uprawnienia jak i inni dysponenci środków w budżecie miasta. W związku z tym, że stanowisko to było jedno­osobowe, zatwierdzanie dokumentów pod względem merytorycznym nie mogło być dokonane przez inną osobę .

Inaczej ocenili to kontrolerzy RIO: taka praktyka zatwierdzania dowodów pod względem merytorycznym, formalno­-rachunkowym i do wypłaty przez Pełno­mocnika jako dysponenta środków budże­towych nie znajduje umocowania w obo­wiązujących przepisach wewnętrznych jednostki. Osoba ta nie była upoważniona do zatwierdzania dokumentów księgowych pod względem merytorycznym, formalno­-rachunkowym ani do zatwierdzania ich do wypłaty. Wedle RIO Pełnomocnik, bez odpowiednich uprawnień, zatwier­dził w 2002 r. do wypłaty 21 faktur o łącz­nej wartości 2.185.206 zł.

(?)

Wyświetlony 8661 razy
Edward Leszczyński

Najnowsze od Edward Leszczyński

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.