poniedziałek, 21 październik 2013 22:40

Co konserwatysta przeczytać musi

Napisał

W przypadku poprzedniej książki amerykańskiego apologety i historyka konserwatyzmu, Benjamina Wikera ? Dziesięć książek, które zepsuły świat. Ponadto pięć innych, które temu dopomogły ? idealnie sprawdzała się sentencja, że ?Idee mają konsekwencje? ? będąca tytułem sławnej publikacji Richarda M. Weavera. Starannie wyselekcjonowane przez niego książki ukazywały czytelnikowi, w jaki sposób pewne dzieła spełniły w historii rolę ładunków, rozrywających fundamenty naszej cywilizacji. Od Lewiatana Hobbesa przez Księcia Machiavellego, Manifest komunistyczny Marksa i Engelsa do Zachowań seksualnych mężczyzn Kinsleya ? wędrowaliśmy przez dzieła, które miały i wciąż mają wielką siłę rażenia i w mocny sposób wpływają na współczesność, nasz sposób myślenia o świecie, człowieczeństwie i sensie życia.

To wielopłaszczyznowe spojrzenie na te pozycje, nieograniczające się jedynie do spraw politycznych, ale, wprost przeciwnie, badające wszystkie sfery życia ? uświadamiało czytelnikowi, na czym polega stopniowe narzucanie społeczeństwom różnego rodzaju kagańców: politycznych, ekonomicznych, kulturowych czy seksualnych ? na które, stopniowo, nieświadomi grożących nam niebezpieczeństw, zgadzamy się i przyjmujemy jako ułatwienie i uatrakcyjnienie życia. Dziesięć książek, które zepsuły świat? musiało się w końcu doczekać przeciwuderzenia. I doczekało się. Wiker udowodnił przy tym, że nie tylko potrafi krytykować, ale także nieźle radzi sobie z przedstawieniem alternatywy. Stąd na łamach książki-odpowiedzi pojawiła się m.in.: Polityka Arystotelesa, Ortodoksja Chestertona, Nowa nauka polityki Voegelina, Koniec człowieczeństwa C.S. Lewisa, O demokracji w Ameryce Tocqueville?a, Burza Shakespeare?a czy Władca Pierścieni Tolkiena.

Już we wstępie do Dziesięciu książek, które każdy konserwatysta musi znać. Oraz czterech nie do pominięcia i jednej uzurpatorskiej zaznaczył, że wybór tych kilkunastu pozycji nie był sprawą łatwą, ale że są one dziełami, które w jego odczuciu ?trzeba? przeczytać. Jak tłumaczy, choć współczesność jest kształtowana przez liberałów, to konserwatyści nie powinni się ograniczać jedynie do ?reakcji, zamiast dobrze przemyślanej i skutecznej akcji, wypływającej z głębokiego rozumienia prawdziwie konserwatywnych podstaw?. Dlatego nie wystarczy wykazać absurd lewicowo-liberalnych idei, ale należy przeciwstawić im ?naturalne? sposoby na radzenie sobie z problemami doczesności i wykazać, na jakich wartościach powinno opierać się zdrowe społeczeństwo i do czego powinno dążyć.

Rozważając tezy Arystotelesa na naturę społeczeństwa i realizację najlepszych z możliwych rządów, Wiker zwracał uwagę, że ?konserwatyści ciążą ku politycznej ostrożności i przezorności, ponieważ wierzą, że człowiek nie jest plastycznym materiałem, któremu można nadawać pożądane kształty w nieskończoność, stosownie do wyznawanej ideologii, że prawa moralne są obiektywne i wyznaczają granice tego, co ludzie mogą i co powinni robić. Przeciwnie, liberałowie skłonni są wierzyć, że moralność jest względna, a człowieka można dowolnie urabiać i nim manipulować w imię jakieś ekscytującej idei dobra powszechnego lub przyspieszenia jakiegoś idealnego ?postępu??.

Autor Dziesięciu książek? ukazuje, że przeciwnicy starożytnego myśliciela formułowali podobnie brzmiące argumenty, co dzisiejsi ?postępowcy?, dążący do ciągłego narzucania swojej woli społeczeństwom i realizujący chore, nie do końca sprecyzowane, a nieraz i sprzeczne ze sobą wizje. Czy w takim razie nic się nie zmieniło?

Kolejne książki, kolejni myśliciele wykazują daleko idące podobieństwo w myśleniu o naturze człowieka, o jego słabościach, marzeniach i wielkości. To, co ich łączy, to twarde stąpanie po ziemi, nieulatywanie w rojenia o idealnym świecie, który, gdy tylko będzie się sprawować kontrolę nad ludźmi ? może stać się rajem na ziemi. Ten motyw, ?ateistycznego nieba? pojawiał się nadzwyczaj często w przemyśleniach bohaterów poprzedniej książki Wikera. Obecni zdają sobie sprawę z grzesznej natury człowieka, z jej ułomności i wiedzą, że oddanie sprawy w ręce liberałów zawsze kończy się jednym ? rzezią tych, którzy zostali uznani za przeszkody do realizacji celu.

Zastanawiając się nad przemyśleniami C.S. Lewisa, Wiker pisze, że współczesny liberalizm opiera się na strachu przed wojną, dlatego woli ?ludzi bez torsów?, jako pokojowo nastawionych do świata, a nie ?z torsami?, którzy, w ich odczuciu, wciąż zabijają i są zabijani. Tym tropem poszedł Hobbes, postulując zaakceptowanie politycznej tyranii jako gwaranta pokoju na świecie. Wiker pisze, że może i są oni pokojowi, ale to dlatego, że są skarłowaciali. ?Nie mają żadnych pragnień powyżej brzucha i pachwiny, i jeśli te pragnienia są w sposób dostateczny, aczkolwiek często niewybredny, zaspokajane, wówczas wszystkie przebłyski duchowości i ożywienia zanikają wraz z postępującym zanikiem ich torsu i procesu karłowacenia?. Taki właśnie świat szykują nam postępowcy. Aby im się przeciwstawić, warto czytać tych, którzy nie tylko rozpoznali ?wroga?, ale i pokazali, jak najskuteczniej się przed nim bronić.

Benjamin Wiker, Dziesięć książek, które każdy konserwatysta musi znać oraz cztery nie do pominięcia i jedna uzurpatorska, Fronda 2013

Wyświetlony 3404 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.