poniedziałek, 11 sierpień 2014 10:53

Koloratki na celowniku

Napisał

Pedofilia, przestępstwa seksualne, molestowanie i wykorzystywanie nieletnich. Kościół, także w Polsce, płaci wysoką cenę nie tyle za przypadki ukrywania tych czynów, co za osłabienie formacji duchownych, z których część nigdy nie powinna zostać przyjęta do tego stanu, przede wszystkim ze względu na swoje nieuporządkowanie seksualne czy homoseksualizm.

?Pedofilia w Kościele? ? ten temat od dłuższego już czasu jak mantra przewija się w mediach, kolejnych dyskusjach, debatach. Z natłoku wiadomości ? często niesprawdzonych, tendencyjnych, nacechowanych jawną niechęcią do chrześcijaństwa ? obraz wyłania się jeden: widzisz koloratkę, sutannę ? uciekaj, pedofil atakuje. Każdy przypadek podejrzenia o wykorzystywanie dzieci czy nieletnich natychmiast staje się ?wydarzeniem dnia? i można być już pewnym, że temat ten długo będzie gościł w telewizyjnych studiach. A w nich ludzie, dla których najlepszą receptą na reformę Kościoła jest jego samorozwiązanie, apelują, by coś w końcu zrobić z ?czarnymi?, którzy ?gwałcą nam dzieci?. Nagonka trwa w najlepsze i nie widać jej końca ? nie może go być, gdyż celem nie jest ochrona dzieci i nastolatków przed zwyrodnialcami, ale uderzenie w instytucję, której się z całego serca nienawidzi.

Nie oznacza to, oczywiście, że wśród kleru nie ma pedofilów, że nie zdarzają się przypadki wykorzystywania seksualnego nastolatków, że nieraz były one ukrywane, a władze kościelne też mają sobie pod tym względem niejedno do zarzucenia. ?Instynkt korporacyjny? ? czyli chronienie swoich ? zderzał się w tym przypadku z poczuciem ciągłego zagrożenia ze strony środowisk głęboko antychrześcijańskich, które tylko czekają, by przeprowadzić atak. Z takiej atmosfery doskonale potrafili korzystać seksualni przestępcy ? przybierając postać męczenników za wiarę.

W dyskursie medialnym nie ma jednak miejsca na te niuanse, przywoływanie ich odbierane jest jako ?obrona pedofilów?, nawet jeśli mówi o tym ksiądz bądź publicysta żywo przejęty tym problemem. Z przestrzeni publicznej rugowane są też dane świadczące o tym, że wśród księży chrześcijańskich nie ma ?nadreprezentacji pedofilów?, czy że większość takich przypadków dotyczy duchownych o skłonnościach homoseksualnych. To wszystko nie dochodzi, wskutek szczelnej medialnej blokady, do społeczeństwa, z którego część dała się przekonać, że kler nie tylko jest ?łasy na kasę?, ?nic nie robi?, jest ?ciemny i nie rozumie współczesnego świata i jego złożoności?, ale także, że z powodu celibatu ?dobiera się do dzieci?. Na razie Kościołowi, pomimo wielu starań, nie udaje się ?przejść do ofensywy? ? choć widać, że wzmożono w tym temacie starania, o czym świadczy choćby niedawne historyczne nabożeństwo pokutne w Krakowie ? akt skruchy za grzechy pedofilii w Kościele.

Kościół pokutuje, lewica podnosi lament

? Prosimy Boga i prosimy ludzi skrzywdzonych przez kapłanów ? mówił biskup płocki Piotr Libera podczas nabożeństwa. ? My, biskupi, wyznajemy ponadto, że zbyt często zamiast postawić na pierwszym miejscu dobro dzieci, dawaliśmy się zwieść oszustwu, dwulicowości i mechanizmom negacji sprawców zbrodni pedofilii. Nazbyt często ulegaliśmy stosowanym przez nich mechanizmom obronnym, wmawianiu, że był to pojedynczy przypadek, że dziecko nachodziło sprawcę i usiłowało uwieść ? przyznał.

Biskup Libera odczytał w trakcie homilii świadectwo dziewczyny, która była molestowana przez księdza i jak wyznała, ?straciła pewność siebie, beztroskę i poczucie szczęścia?, ?zwróciła się przeciwko sobie?. ? Czy może być straszniejsze wyznanie? I czy wysłuchanie ofiar oraz uczciwe nazwanie zbrodni, które miały miejsce w Kościele w tej kwestii nie jest najbardziej podstawowym, elementarnym obowiązkiem? A pewna część naszego Kościoła wciąż nie potrafi, niestety, tego uznać i uczynić ? zwracał uwagę.

Prymas, arcybiskup Wojciech Polak ocenił, że nabożeństwo było kolejnym potwierdzeniem, że Kościół w Polsce mierzy się ze zjawiskiem pedofilii. ? Chcemy oczyszczać i wyzwalać siebie, i Kościół, nawracać najpierw siebie z tej rzeczywistości, która jest grzechem i złem ? tłumaczył.

Jak Kościół chce wpłynąć na to, by ograniczyć przypadki wykorzystywania dzieci i nieletnich przez duchownych? Przede wszystkim zmienić sposób nauczania w seminariach duchownych. ? Na etapie formacji seminaryjnej, ta troska o formację ludzką, która jest już realizowana od wielu lat, musi uwzględniać ten czynnik psychofizyczny, psychoseksualny człowieka, by jeszcze więcej akcentu położyć na dojrzałą osobowość ? wyjaśniał prymas. Uwagę na to zwracał też biskup Libera , który podkreślił, że nawet jeśli zmniejsza się liczba chętnych do kapłaństwa, nie wolno być pobłażliwym wobec braków ?formacji ludzkiej? kandydatów. ? W sytuacji tego niedostatku zbyt często do seminariów duchownych przyjmowano mężczyzn niedojrzałych, z problemami o charakterze seksualnym ? powiedział.

(...)

Wyświetlony 2338 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.