środa, 04 luty 2015 00:00

Polska neokolonia

Napisał

To nadmierne regulacje, ciągłe kontrole służb państwowych oraz wysokie podatki i opłaty powodują, że polskim przedsiębiorcom trudno jest rozwijać się, by osiągnąć znaczącą pozycję na rynku. W efekcie dominują koncerny zagraniczne, których pozycję wzmacniają antyrynkowe unijne regulacje i działania urzędnicze. Jednak pojawiają się pierwsze oddolne tendencje, których celem jest odwrócenie tego trendu.

Po sławnej ustawie Mieczysława Wilczka z 1988 roku mieliśmy już tylko ciągłe psucie prawa coraz to gorszymi przepisami, promowaniem rozdętej biurokracji i obciążeniami fiskalnymi. Częściowo jest to efekt dostosowywania prawa polskiego do prawa unijnego. Czy ktoś jeszcze pamięta, jak na początku istnienia Platformy Obywatelskiej działacze tej formacji mówili o konieczności uwolnienia potencjału Polaków? Co z tego wyszło? Doskonale wiemy. Kolejne rządy PO-PSL robiły wszystko, by stłamsić przedsiębiorczość Polaków i w ten sposób wygnać ich do pracy w Wielkiej Brytanii czy w Niemczech.

? Potencjał Polski jest marnowany ? mówił słusznie w październiku 2014 roku Jarosław Kaczyński, prezes PiS, dodając, że ?młodzi ludzie nawet po skończeniu studiów muszą wyjeżdżać (?) do Anglii pracować na zmywaku?. Wysokie podatki i bzdurne regulacje uniemożliwiają formowanie się klasy średniej i rozwój polskich firm, konkurencję z zagranicznymi koncernami czy tworzenie produktów globalnych. Na dodatek polskie firmy płacą wysokie podatki, a zagraniczne ? dostają ulgi podatkowe, dotacje, dopłaty za zatrudnienie pracownika (nawet 15 tys. zł!) czy tanie tereny pod inwestycje itd.

Zaprocesowani na śmierć

Absolutnym skandalem są jakiekolwiek ułatwienia czy pomoc zagranicznym inwestorom w sytuacji ciągłego dociskania rodzimych firm. Włoski Fiat przez 20 lat nie płacił w Polsce podatku od dochodów osób prawnych i dostał zwolnienie na kolejne 12 lat. Francuski koncern oponiarski Michelin postawił władzom Olsztyna bezczelne żądanie zwolnienia z płatności podatku od nieruchomości, grożąc, że nową fabrykę opon wybuduje gdzie indziej. A firma od lat działa w Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, gdzie korzysta z preferencyjnych warunków prowadzenia biznesu. We Wrocławiu o specjalne ulgi ubiegały się bogate międzynarodowe koncerny Nokia i Credit Suisse. Na budowę nowej fabryki Volkswagena we Wrześni polscy podatnicy wyłożą kwotę 112,5 mln zł. ?Jak widać, zdaniem ministra finansów jesteśmy tak bogaci, że możemy dotować międzynarodowy koncern samochodowy. Szkoda tylko, że kosztem konsumentów i drobnych przedsiębiorców? ? skomentowało na Facebooku stowarzyszenie KoLiber. Jak podaje ?Uważam Rze?, ?w niektórych przypadkach wybrani [zagraniczni ? TC] inwestorzy inkasują refundację nawet 100 proc. kosztów operacyjnych?, a polski podatnik finansuje nawet połowę inwestycji. Przez ostatnie dwa lata minister gospodarki objął pomocą publiczną 25 inwestorów, oferując im łączną kwotę 114 mln zł. Wśród dotowanych firm jest tylko jeden polski przedsiębiorca! Najważniejsi beneficjenci to wymieniony Michelin, niemiecki koncern chemiczny BASF czy koreański producent części samochodowych Mando.

Kolejny przykład na to, jak parlament faworyzuje inwestorów zagranicznych kosztem polskich, była regulacja dotycząca tzw. krótkiej sprzedaży. ?Umknęła nam kolejna absurdalna decyzja Sejmu. Dotyczy ona tych nielicznych odważnych, którzy inwestują na rynku walutowym. Otóż, pod wpływem KNF, Sejm ustalił maksymalną dźwignię finansową u polskich brokerów na 1:50. Problem w tym, że działa u nas wiele zagranicznych domów maklerskich, których te ograniczenia nie obowiązują. Jest to więc decyzja z serii: wypychajmy nadal firmy za granicę. Poza tym, idziemy o zakład, że 99% posłów nie miało zielonego pojęcia nad czym głosuje? ? skomentowało na Facebooku Centrum Adama Smitha.

(...)

Wyświetlony 1969 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.