sobota, 12 wrzesień 2015 09:43

Czy BRICS zdominuje świat?

Napisał

Zachodni system gospodarczy i cywilizacja są w odwrocie. Czy w światowej gospodarce zastąpi je blok państw BRICS, w skład którego wchodzi Brazylia, Rosja, Indie, Chiny oraz RPA? Jaki jest potencjał gospodarczy i polityczny tej grupy krajów?

 

Pierwotnie członkami nowego klubu były cztery państwa, RPA dołączyła pod koniec 2010 roku. W marcu 2013 roku władze Egiptu oznajmiły, że są zainteresowane przystąpieniem ich kraju do bloku BRICS. Z kolei w połowie 2014 roku Argentyna wyraziła chęć przyłączenia się do grupy. Jorge Capitanich, szef urzędu prezydenckiego w Argentynie, potwierdził wtedy gotowość rządu do przyłączenia kraju do klubu gospodarek wschodzących, nazywając grupę ważnym miejscem dla przeformułowania polityki międzynarodowej. Pomysł ten popierają Indie, Brazylia i RPA. Zainteresowane członkostwem w BRICS są także inne państwa: Iran, Nigeria, Syria i Bangladesz, podczas gdy jako kandydaci na pełne członkostwo w bloku wymienia się Indonezję i Turcję. Oficjalne cele BRICS to, po pierwsze, stworzenie nowego światowego systemu walutowego, po drugie, zwiększenie roli państw rozwijających się w światowych instytucjach walutowych oraz po trzecie, zreformowanie ONZ. Szczyty państw BRICS odbywają się co roku.

 

Zróżnicowany potencjał

Państwa wchodzące w skład BRICS mają bardzo zróżnicowany potencjał zarówno gospodarczy, jak i polityczny czy choćby ludnościowy. Na początku należy podkreślić, że szczególnie RPA dość znacznie odstaje w różnych wskaźnikach w porównaniu do innych członków grupy BRICS. Jest to kraj znacznie mniejszy, z gospodarką dużo mniejszą od pozostałych.

Zacznijmy od potencjału ludnościowego. Łącznie kraje BRICS zamieszkują prawie 3 miliardy ludzi, czyli około 42 procent ludności świata. Pod tym względem Unia Europejska, USA czy tym bardziej Japonia to wobec nich liliputy. Populacja Unii Europejskiej stanowi niewiele ponad 1/6 ludności krajów BRICS, populacja USA to niecałe 11 procent ludności BRICS. Ponadto – w przeciwieństwie do większości państw Zachodu – w największych ludnościowo krajach BRICS – Indiach, Chinach i Brazylii – mamy do czynienia ze zwiększaniem się liczby mieszkańców.

W 2014 roku łączny PKB krajów BRICS przekraczał 16 bilionów USD, co stanowi 21 procent PKB świata. To wartość porównywalna z PKB Unii Europejskiej (16,9 biliona USD) i USA (16,7 biliona USD). Jednak jeśli weźmie się pod uwagę parytet siły nabywczej, to statystyki te staną się jeszcze korzystniejsze dla krajów rozwijających się. Łączny PKB krajów BRICS liczony według parytetu siły nabywczej wynosi mianowicie niemal 24 biliony USD i stanowi 27,4 procent tak liczonego PKB świata. Dla porównania PKB według parytetu siły nabywczej Unii Europejskiej wynosi już tylko 15,8 biliona USD. Na dodatek kraje BRICS znacznie szybciej rozwijają się niż kraje Zachodu. Oczywiście lokomotywą nadal są Chiny, których wzrost PKB w 2013 roku wyniósł 7,7 procent. Pozostali członkowie BRICS notują słabszy rozwój, choć i tak nadal wyższy niż w Unii Europejskiej: Indie – 3,2 procent, Brazylia – 2,3 procent, RPA – 2 procent, a Rosja – 1,2 procent (dane CIA za rok 2013), podczas gdy USA – 1,6 procent, a UE – zero. Niektórzy eksperci wieszczą, że wkrótce Indie przegonią Chiny w tempie wzrostu gospodarczego i staną się pod tym względem światowym liderem ciągnącym inne gospodarki.

Statystyki mówią jednak jednoznacznie, że ludność państw BRICS nie jest bogata – kilkakrotnie większa liczba mieszkańców wytwarza podobne bogactwo do tego wytwarzanego w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej, choć widać też znaczne różnice pomiędzy tymi ostatnimi podmiotami (na niekorzyść UE). Otóż w 2013 roku PKB na osobę w krajach BRICS wyniósł średnio 11,1 tysiąca USD (najwięcej w Rosji – 18,1 tysiąca USD, a najmniej w Indiach – 4 tysiące USD), podczas gdy w UE 34,5 tysiąca USD, a w USA – aż 52,8 tysiąca USD. Jednak dobrym dla krajów BRICS wskaźnikiem jest znacznie niższy poziom bezrobocia (poza RPA, gdzie mamy do czynienia ze specyficzną sytuacją historyczną i rasową), szczególnie jeśli porówna się z krajami Unii Europejskiej. Średnie bezrobocie w czterech krajach BRICS wynosi 6 procent, podczas gdy w USA – 7,3 procent, a w UE znacznie przekracza 10 procent. Dobrym prognostykiem na przyszłość jest również fakt, że w państwach BRICS przemysł ma znacznie większy udział w tworzeniu PKB w porównaniu do krajów Zachodu. Jest to 32,5 procent (w Chinach aż 43,9 procent), podczas gdy w UE 25 procent, a w USA tylko 19,5 procent.

Państwa BRICS mają też znacznie zdrowsze finanse publiczne. Zadłużenie publiczne wynosi 37 procent PKB (najmniej w Rosji – 7,9 procent PKB, a najwięcej w Brazylii – 59,2 procent PKB). Dla porównania dług publiczny państw UE czy USA według CIA to odpowiednio ponad 85 i około 72 procent, choć inne źródła mówią, że zadłużenie publiczne USA dawno już przekroczyło 100 procent PKB tego kraju. Jeszcze gorzej jest z Japonią, gdzie dług publiczny szacuje się na 226 procent PKB. Państwa BRICS znacznie lepiej zarządzają także rezerwami walutowymi i złota i łącznie są w posiadaniu około połowy ich światowych zasobów (głównie za sprawą Chin, które mają niemal 40 procent tych zasobów). Dla porównania państwa unijne mają razem tylko 8,2 procent światowych zasobów złota, a USA – jedynie 1,5 procenta).

Kraje BRICS mają także znaczny udział w handlu zagranicznym. Ich eksport stanowi 18 procent światowego eksportu (oczywiście znowu głównie za sprawą Chin), a import – prawie 17 procent światowego importu. W przypadku USA eksport stanowi 8,4 procent światowego eksportu, a import – 12,4 procent światowego importu. Z kolei handel zagraniczny Unii Europejskiej to około 12 procent handlu światowego.

Potencjał i status polityczny wynika bezpośrednio ze znaczenia gospodarczego danego kraju na świecie. Chiny już dawno – dzięki dynamicznie wzrastającej gospodarce – są znaczącym politycznym graczem na arenie międzynarodowej, tym bardziej że wraz z Rosją są stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ. Już w 2012 roku państwa BRICS sprzeciwiły się Zachodowi w sprawie sankcji nałożonych na Iran, stwierdzając, że nie zamierzają naruszać swoich więzi handlowych z tym krajem. Z kolei na początku 2013 roku w konflikcie Rosji z Zachodem o Ukrainę państwa BRICS poparły Rosję. Inaczej niż Zachód, Chiny od lat nie przejmują się tzw. prawami człowieka i chętnie inwestują także w reżimach autorytarnych czy totalitarnych, na przykład w Afryce czy nawet w Ameryce Łacińskiej, gdy tylko zauważą potencjalne korzyści (najczęściej chodzi o wydobycie surowców naturalnych tak potrzebnych chińskiej gospodarce, ale nie tylko). Należy także podkreślić ogromne znaczenie potencjału militarnego, który również wpływa na status polityczny. Trzy kraje BRICS: Rosja, Chiny i Indie należą do wąskiego grona państw, które są posiadaczami broni nuklearnej.

/.../ Ciąg dalszy artykułu - w wydaniu papierowym

Wyświetlony 2828 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.