sobota, 20 luty 2016 20:46

Węgierska droga

Napisane przez

Kiedy pan profesor Jerzy Robert Nowak zapytał mnie, czy mogłabym napisać recenzję jego książki, zdziwiłam się, ale też uznałam tę prośbę za zaszczyt. Jestem przecież lekarzem, interesuję się bioetyką, nie jestem historykiem ani znawcą Węgier, co więc czytelnik taki jak ja, może opowiedzieć innym o zawartości książki tak szczególnej, tak precyzyjnej tak wiernie oddającej tytuł. Najpierw to, że przeczytałam ją jednym tchem.

Pomimo przedstawienia przez autora zagadnień, które w ostateczności dotyczą spraw codziennych Węgrów, realnego ich bytowania w konkretnej sytuacji politycznej, książkę czyta się jak powieść sensacyjną. Sposób wyjaśniania czytelnikowi aktualnej sytuacji Węgier zarówno zewnętrznej, jak i wewnętrznej jest klarowny, logiczny, bardzo systematyczny. Autor przeprowadza nas przez pasmo wydarzeń historycznych najnowszej historii Węgier – od 1956 roku, kiedy swoje rządy w tym kraju zaczął János Kádár, aż do obecnych rządów Viktora Orbána. Pisze o wydarzeniach często przemilczanych lub prawie zapomnianych albo słabo znanych przeciętnemu obserwatorowi życia społecznego.

Najwięcej miejsca autor poświęca wydarzeniom po roku 1989, kiedy to węgierski Okrągły Stół przyniósł o wiele korzystniejsze efekty dla opozycji i narodu, niż to było w Polsce. My, Polacy, niewiele dowiadywaliśmy się na ten temat, aby nie wzbudziła w nas ta wiedza nadziei na podobne wielkie zmiany demokratyzacyjne jak na Węgrzech. W większości uznawaliśmy nasz Okrągły Stół za duże osiągnięcie, gdyż nie mieliśmy pojęcia, że byli od nas lepsi. Dziś oczywiście wiemy, bo doświadczyliśmy po 1989 roku wielu cierpień związanych z polskim oszustwem okrągłostołowym, ale wtedy zdecydowana większość po prostu wierzyła mediom, a te milczały o węgierskiej przemianie ustrojowej, zdecydowanie odważniejszej i uczciwszej.

Oczywiście nie było całkiem różowo przez te wszystkie lata u naszych bratanków, ale, jak to krok po kroku odsłania autor książki, opozycja wobec starego układu, który czasem brał górę, rosła systematycznie w siłę. Już w 1998 roku pierwszy rząd Orbána mógł rozpocząć wyciąganie kraju z gospodarczej ruiny, głębszej nawet niż ta, z jaką mamy do czynienia w Polsce. Przez cztery lata Węgry pod rządami V. Orbána osiągnęły naprawdę wiele – znaczne oddłużenie, spadek inflacji, redukcję bezrobocia, wzrost realnych płac i ilości budowanych mieszkań, poprawę sytuacji rodzin, szerszy dostęp do edukacji, umocnienie patriotyzmu. Pomimo tak doskonałych rezultatów Fideszu i wygranych wyborów do parlamentu w 2002 roku, z powodu braku koalicjanta, niestety, rząd przejęła lewicowo-liberalna opozycja.

(...)

Wyświetlony 2224 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.